Pytyja spod dębów trzech
piątek, 08 listopada 2013
Wróżba ogólna z Nowej Prognozy za 1562 rok

Nostradamus

O układzie 1562 roku

A ponieważ wydaje mi się mieć przyszłe przypadki obecnego 1562 roku dość wyjaśnione i szeroko ukazane w przepowiedniach [innego] Almanachu [za ten rok], to, o ile możliwym jest, że można było pominąć wiele zdarzeń, które nadejdą także, objaśnijmy je częściowo w niniejszej prognozie. I choć rzeczywiście odpowiednio do podobnej oceny przebiegu gwiazd, ten rok będzie ówcześnie cokolwiek mniej przerażający, niż były poprzednie lata w wielu i rozmaitych miejscach, tak samo wskroś całego kraju włoskiego, to nadal [panują] w nim sygnifikacje zaćmienia słonecznego, które poprzednio zaszło w miesiącu sierpniu 1560 roku, kiedy to Słońce było zaćmione przez Księżyc, a jakie przeciąga się jeszcze na cały obecny 1562 rok. Zaś, chociaż Słońce ma być światłem i pochodnią nieba, po Bogu zarządcą świata przemawiającym astrologicznie, współczynnikiem czasów [stanie się] wielki Duch niebieski, dlatego, że poprzez Niego zamierzają się w nich ożywić znaki. O tyle, o ile dolny i odmieniający swój blask od niego Księżyc przybył pozbawić je [tj. słońce] odrobiny światła i jak nas, obiekty rządzone, przebywające w owym dolnym świecie i poniżej z pomocą nadrzędnych ciał niebiańskich, gdy [panuje] ten rok oraz odrobina owego 1561 roku, uczyni podporządkowanymi - jak [też] wiele regionów, stolic, miast, stron, hrabstw, księstw, markizatów i innych, niezliczonych satrapii. W takim stopniu, jak te, które będą bezprawnie zawłaszczone zarówno w przeszłości, jak z pomocą monarchii, tyranii, arystokracji, demokracji i innych uzurpacji.
W większości z ambicji i pożądliwości będzie się potajemnie knuło z pomocą siły, poza niesłychanymi spiskami i konspiracjami. Zaczną napadać swego pana, księcia i panującego, próbujący usunąć [ich] z środka, jedni bronią żelazną, drudzy innymi niebywałymi knowaniami. Przedtem zaś, nim ów spisek zacznie być ujawniany, jakichś wielu z magistratu Republiki zjednoczy się razem pod pozorem woli wyzwolenia swej Stolicy od tyranii i bezbożnej ręki satrapów, z powodu nagłych zniewag. [Stanie się to] skoro [satrapowie] zamyślą być bardziej zabezpieczeni, acz nie zajęci więcej przyjemnościami, skoro sprzysiężeni wyjdą wszyscy zjednoczeni, każąc poruszyć ogół tak bardzo, że większość z tychże dosięgnie celu swych zamachów.
A przedtem, nim ma być w połowie [roku?] przyznana sobie ochrona panów, każą zabijać książęta i panujących. A po nich najbliższych, ich podpory i innych, wielu dla wrzawy i sławy. [Ci], którzy będą posłuszni tyraństwom [sic!], będą często nawiedzali wielkim przerażeniem i strachem, jaki zyskają, anielski przez długi czas stróż nagle okazuje się zły. Tak bardzo, jak ze względu na wielką trwogę i przerażenie, nie pozwalające odpocząć ich osobie, które jedzący i pijący będą mieli bezustannie nocą i dniem. Nastaną, wysyłając jakże głęboko szpiegowane tajemnice i badania najwyższej, podstępnej ostrożności i wnikliwości z jakiejś symulacji nie do uwierzenia, do tego stopnia, że odsłonią spisek, po którym później nastąpi nędza, klęska, haniebna śmierć bez prawa i sądu, zadawana bezwzględnie.
I nagle pojawi się wywar z maków, jakichś innych nie chcących wyzyskać ani dojść do celu swego zamachu z powodu trucizny namawiania, kłujące sztylety, tępe miecze posłane przez wielu nieustraszonych i zdesperowanych, którzy rozgłoszą, że mają być wysłane przez Senat. Bez względu na wielkie nieodstępowanie niezliczonego ludu, ponieważ ma przebywać w towarzystwie w świątyniach wyznając się na bożej świętości, wielu nadmienionych władców zostanie uroczyście wyświęconych. A poza tym [wielu] innych drobnych bezwzględnych panów i książąt, chociaż mniemanie w powszechnej społeczności i przez ogół będzie się zdawało wulgarną opinią. Ich książęta, panowie i panujący oraz władcy zapragną swymi bezbożnymi wymuszeniami zanadto ich gnębić subsydiowanymi rentami, obciążeniami, podatkami solnymi i innymi nadzwyczajnymi naciąganiami i, aby zwabić ich dobra, ich złotą szatę, pieniądze, żonę i dzieci do wielu plugawych, bezbożnych udręczeń.
Kilku naczelnych mieszczan, którzy stwierdzą się obrażonymi względem swych książąt i panujących potajemnie każe pobudzić powszechność do takiej wrzawy i rebelii, że ich książę i panujący nie będzie miał nic lepszego, już nie zdolny do uchronienia i obrony swej osoby, jak obciążyć wraz z nim, co bardziej fałszywych i wiernych, swymi rzeczami bardziej drogimi, cenniejszymi i bogatszymi i jak porzucić swój pałac, wojskowym swego kraju.
Aby zażądać pomocy dla co większych, jedni z tych, którzy zawrócą z wielką kompanią oblegną swą Stolicę. Jedni wejdą z pomocą układu, drudzy siłą, innych, czego nie zdoła się dobrze opowiedzieć - nędza, lamentacja, klęska, płacze, jęki wobec zupełnej rozpaczy inicjatorów i podżegaczy spisku. Wielu innych mieszkańców stołecznych miast, którzy będą z środka ich satrapami; jacyś drudzy, którym tyrani będą lepiej nakazywali reguły, jakimi panujący będą zmuszali, by ich przegnać; następnie uzurpatorski urzędnik zamieniający je [tj. stołeczne miasta] w Republikę; wielu, którzy nastaną z wielkiej niecierpliwości, gniewu, nieubłaganej i dzikiej złości i będą wywoływać furię i rozjuszenie, gdy tylko i wyłącznie za sprawą ich ohydnego i straszliwego wejrzenia cała jej [tj. Republiki] Stolica zapragnie wpędzić wszystkich swych poddanych w jakże ogromne przerażenie. A potem, nakazująca wykonać swą złość zechce znienacka kazać spływać ludzką krwią publicznym placom, żądając usunięcia z środka wszystkich naczelnych i wszystkich tych, którzy tylko i wyłącznie z powodu drobnego podejrzenia nie przemawiający, będą mieli świadomość wbrew niej.
Takie i nieskończone inne awantury mają nadejść wskroś całego włoskiego kraju, powszechnie wskroś Hiszpanii, wedle Niemców także poruszy się bunty i rebelie ogółu i w większości nie uświadomią sobie własnych mocy i głupoty za ich sprawą. [Stolica] nakaże je uśmierzyć, ale wtedy stanie się porównywalnie z tymi w kraju włoskim, z powodu tychże rebelie staną się wielkie i niezliczone. Wedle Hiszpanów, także w niektórych miejscach głębiej zaistnieją niejakie potajemne spiski przeciwko swemu władcy, ale nic, co z tego miałoby się stać nie zdoła wyjść z efektem. Albowiem ich władca na zawsze pozostanie powściągający, a panującego pokojowo obawia się lubiany rozgoryczony, Szanowanego i budzącego respekt wszystkich jego królestw. I ponieważ w trakcie obecnie omawianej figury mają nastać rebelie wskroś całych Włoch i jednej części Barbarii wedle południa, oraz Zorientalizowanej Europy względem ustanawiających prawo, władz zwierzchnich, magistratów, hrabstw i panowań.
Gwoli tego, wedle kraju Francji [figura owa] wraz z wielkimi buntami pokazuje także wielkie zgiełki i nieodwołalne straże odnośnie działania religii. Niechaj zna się punkt, że od nastania Jezusa Chrystusa aż do podobnego roku [jak] natenczas, ma nie być tak plugawej i okropnej straży względem owego działania. Ogłosiłem to szerzej w przepowiedniach almanachu z obecnego roku, jaki poświęciłem naszemu Ojcu Świętemu, papieżowi Piusowi czwartemu tego imienia. Piusowi prawdziwie dobrotliwemu nie tylko dla Senatu i ludu Rzymskiego, ale także ogólnoświatowo. Narodzonemu w imię wiecznego Rzymu. Dla uchronienia i zachowania chrześcijaństwa na całym świecie. A tamto zdoła się szeroko zauważyć w owych przepowiedniach poprzez każdy miesiąc.
Rezygnuję z wyłożenia mnóstwa rzeczy, które byłyby niezbędne świadomości i zrozumieniu. Ale widzący bezlik tylu ubiczowań i następnie, że jam nie bardziej bezpieczny, by wyjawiać rzeczy tak szczegółowo, zwróćmy się do Boga, który sam jest zarządcą świata i kierownikiem uniwersalnej machiny gwiazd, który raczy dać nam łaskę przejścia tego obecnego roku i dwóch następnych, gdy - przysięgam wam, że nastaną jakieś większe i cudowniejsze oraz dziwniejsze wypadki, jakich nigdy nie było, zarówno odnośnie działania rządów, stanowiących prawo, monarchii arystokratycznych, jak względem działalności religii. Oraz tych, jak najwięksi na tym świecie, którzy nie rozpoznają we władzy żadnego innego zwierzchnika, niż Bóg Stwórca, nawet [tych], którzy będą większymi panującymi na ziemi trzech stron świata. A ci, którzy będą mieli w swej służbie wielu małych królów w trakcie zwątpienia i drobnego podejrzenia z powodu pogłoski o wnikliwości i podstępnej ostrożności, każą zginąć przez lekkie podejrzenie swym podrzędnym, małym królom. Będzie wielu jak Philos Lans, którzy zostaną usunięci z środka z powodu zwątpienia i tajemnego rozeznania na temat uzurpacji tyrańskiego Imperium.
A stąd, z innych głębszych krajów Afryki i Azji za sprawą mahometańskiej sekty wynikną jeszcze większe zgiełki, bez liku pośród ich sekt, porównywalnie do tych, które zrodzą się między chrześcijanami. I także w głębszym [rejonie] wedle południa i wschodu, na krańcach pogranicznych Azji i Europy, wedle regionów Persji i Medii, wybuchnie jakże wielka i śmiertelna wojna między odzianymi na biało i odzianymi na niebieskozielono, do tego stopnia, że tym o turbanie białym i turbanie błękitnym będzie urządzona ogromna wzajemna rzeź po obu stronach w imię działania religii i z pomocą rozmaitości [zbrojnych] sił innych.
Stąd potem nastąpi tak wielka zaraza wskroś całego owego kraju i popędzi pewne ostrze nieznanej i niewidzianej [dotąd] choroby, że ludzie będą umierali w tak wielkiej ilości, iż nie znajdą się [żywi], aby pochować zmarłych. Następnie rozpozna się właśnie ową zakaźną chorobę z Afryki, przychodzącą do Europy, w Konstantynopolu, wskroś całej Grecji prawie wskroś całych Włoch, potem rozpozna się ją wskroś Hiszpanów, potem wskroś niektórych poszczególnych miejsc Francji, [w] Prowansji, Langwedocji, następnie w Niemczech. Oraz na 48 i 49 stopniu szerokości [geograficznej] i znienacka da się poznać największym książętom, władcom, panom, rządzącym, panującym zarówno z uduchowienia, jak porażenia transowym strachem. Jedni zginą przez zatrute napoje upojne, z powodu nieświadomości, co następnie potem będzie przysądzone zarazie, od której zaczynam właśnie głębiej wyliczać wrogów w ciągu obecnego roku, a nie zaczynam mimochodem bardziej się zagłębiać w tysiące innych wypadków, których nadejście widzę.
Oby Bóg ze Swej łaski raczył podać rękę. Albowiem nie zezwolił mi na [użycie] dokumentu, ani papieru do zamieszczenia całości na piśmie. Boże, ze Swej świętej łaski wyłóż wtedy taki porządek, jaki jest niezbędny dla biednej ludzkości.

tłumaczenie z francuskiego E.Seydlitz

środa, 24 lipca 2013
20 i 7

W dniu 19 lipca t.r. zapisałam na innym blogu taki swój sen

[Był to] Sen fabularny z następującą akcją-ilustracją. Młodzi kupują małe mieszkanie, urządzają się, po latach kupują większe, przeprowadzają się. Wizytuje ich stara matka, paląca w żelaznej kuchni ogień. Drzwiczki piecyka były pęknięte, cegły w rozsypce, ale ogień jeszcze się jarał niezgorzej. Towarzyszyła temu wiadomość, podawana przez głos Komentatora:
- Świat będzie się rozwijał jeszcze do 2030 roku. Na trzy lata wcześniej, w 2027 zaczną się kłopoty, by narosnąć i uderzyć w ludzkość ogromną epidemią, która łatwo się nie skończy. Cywilizacja się z tego już nie podźwignie. Wszystko się zmieni. 

Wzmianka o 27 roku kazała mi oczywiście poszukać go u Nostradamusa. I jest tak:

VIII. LXXVII.

L'antechrist trois bien tost annichilez,
Vingt & sept ans sang durera sa guerre:
Les heretiques morts, captifs exilez,
Sang corps humain eau rogie gresler terre.

Dosłowne tłumaczenie podaję ze względu na tych, którzy nie pojmują jakim "murzyńskim" językiem posługiwał się Nostradamus i jak dalece tłumacz musi wedrzeć się w treść, aby spróbować go odczytać. I jak nie sposób (bez podpowiedzi sennej, wizji, intuicji lub trafu) oddać właściwy sens.

Q.8.77 
Antychryst trzej bardzo prędko unicestwieni [lub: trzy nader prędko unieważnione],
Dwadzieścia & siedem lat krew [ukryte: we krwi] będzie trwała jego wojna:
Heretycy martwi, pojmani wypędzeni,
Krew ciało ludzkie woda ścina [lub: czerwieni] gradem zbić ziemię.

Oto moja najświeższa próba przekładu tego czterowiersza według wskazówki ze snu.

8.77

W roku antychrysta trzy [lata] bardzo szybko i nagle unicestwione [lub: trzej nagle unieważnieni],
W dwudziestym i siódmym latach [we] krwi będzie trwała jego wojna:
Heretycy martwi, pojmani wypędzeni,
Krew ciała ludzkiego [ukryte: korpusu humanitarnego] wodę ścina [czerwieni] by gradem zbić ziemię. 

Następny czterowiersz w centurii opisuje, jak często u Nostradamusa, wydarzenia poprzedzające omawianą historię. Przyczyny tejże. W tym wypadku pojawia się postać fałszywego proroka i owi tajemniczy heretycy, wskazujący na początek krucjaty i wojny religijnej.


LXXVIII.
Vn bragamas auec la langue torte,
Viendra des dieux le sanctuaire:
Aux heretiques il ouurira la porte,
En suscitant l'Eglise militaire.

Q.8.78 
Jakiś nicpoń wraz z wężową mową [dosł. z językiem krzywym],
Przyjdzie od sanktuarium bogów:
Heretykom otworzy drzwi,
Powołując Kościół militarny. 

poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Martwe miasto

Sen:

Jechałam pociągiem i studiowałam niewielki objętościowo tekst jakiejś przetłumaczonej książeczki, napisanej przez Nostradamusa. Były w nim konkretne naprowadzenia na sposób odkodowania czasu w jego zapisach. Zwróciłam uwagę na zdanie, które brzmiało mniej więcej tak:
"Astronomowie i uczeni w dziedzinie czterech godzin kejli kejli, że chodzi o pory roku."

Dalej znalazłam rysunek przedstawiający horoskop w okręgu, podzielony na cztery części, odpowiadające porom roku. Każda ćwiartka wypełniona była zapisem liczb w kilku rządkach prowadzonych od góry do dołu, w słupkach inaczej mówiąc. Zorientowałam się, że chodzi o daty, zapamiętałam liczbę 28, którą odniosłam do 2028 roku. Niestety cyferki były bardzo malutkie, ale można je było odcyfrować pod lupą, co sobie obiecałam zrobić później. Każda ćwiartka różniła się od innej kierunkiem prowadzenia słupków, zapamiętałam jak, w tym jest tajemnica kolejności odczytu, choć nie mam pojęcia jak to ugryźć.

Kolejne dziwne zdanie brzmiało:
Sirene terreste es nonsens - w jakimś romańsko-podobnym narzeczu. Znaczy: Syrena naziemna to nonsens. Tu przypomniały mi się przepowiednie o ukazaniu się Nereidy i ryb ziemno-wodnych na plaży. Ale nic więcej nie przyszło mi do głowy.

Wysiadłam z pociągu w następnym śnie. Znalazłam się w jakimś wielkim mieście zachodniej Europy, w przyszłości. Miasto było wyludnione, nie wiem czemu. Pojawiały się z rzadka grasujące jeszcze bandy kradnące resztki żywności. Znalazłam sobie schronienie w jakimś opuszczonym, na poły podziemnym budynku. Miałam już tylko ostatni herbatnik, który lizałam, a nie jadłam, aby na dłużej starczyło. Naprzeciw stał wysoki blok, jeden z wielu w tej ludnej niegdyś dzielnicy. Opustoszały, jak wszystkie inne. Choć można było zauważyć czasem ruch w niektórych oknach. Nieliczne rodziny jeszcze trwały w blokowiskach, żywiąc się chyba zrobionymi zapasami, lub kradzieżami zasobów z opuszczonych mieszkań.
Byłam młodą dziewczyną, niedawno jacyś grasanci zgwałcili mnie na ulicy, byłam nieufna, ale rozmyślałam o sposobie ratunku z tej beznadziejnej sytuacji. Wiedziałam, że żywność można wyprodukować jedynie na wsi i trzeba mi się wydostać z miasta i dotrzeć do jakiejś wspólnoty rolniczej. Tylko jak?
Pojawili się wkrótce w "moim" budynku jacyś chłopcy. Bałam się ich, ale ujawniłam się i przedstawiłam im swój plan na przyszłość. Z miejsca zaznaczając, że nie przetrwamy, jeśli będziemy egoistycznie walczyć jedno przeciw drugiemu. Musimy się zjednoczyć i pomagać sobie wzajemnie z poświęceniem, wtedy jedynie mamy szansę przeżyć... 
Sen skończył się panoramiczną wizją wielkomiejskich blokowisk, pustych, bez ludzi, bez życia... 

wtorek, 19 marca 2013
Przepowiednia ogólna za 1560 rok z W.N.Prognozy

O układzie niniejszego roku w ogólności, podług układu gwiazd z 1560 [roku].

Z pomocą układu obecnego 1560 roku stwierdzam takie dziwne odmiany pogodowe, stanowe i [ważnych] osób, że gdyby nie Bóg, który jest sam kierownikiem owej bezmiernej machiny, mocno się obawiam, by ów odpoczynek, który nam będzie dany przez Marsa zgoła nie wyciszonego, nie przyczynił większego i niewiarygodnego zakłopotania ludzkości. Albowiem gwiazdy zapowiadają nam nadejście mnóstwa awantur, i to takich, jakie możliwe byłyby się wydarzyć w ciągu długiego czasu, gdyż początek roku pokieruje się krańcowymi wyziębieniami, mającymi coś z ostatnich dni poprzedniego roku. I zima będzie wiosną w ciągu wielu [dni], co stanie się przyczyną, że natenczas jej oddziaływania będą w rozchwianiu, rozwijające się nadmiernie w dni ciągnące ku zimie, która przypada latem. Wylewy wód przez częste deszcze będą budziły wielki strach. A wywołają one wielkie i różne choroby, więcej w lecie, niż w ciągu całego roku, tak samo choroby zakaźne, jakie zaatakują wskroś wielu regionów Europę. Na skutek wszystkich podobnych straży nadejście tych, którym to natenczas ani trochę ma nie wejść w ich mózgowia, w trakcie figur niebiańsko utworzonych podług czterech czasów [tj. omawianych czterech horoskopów przesileń 1560 roku], zwróci ich zmieszanych, o ile nie zechcieliby całkowicie zaprzeczyć nieskończonej mocy Boga odwiecznego, który ich nie stworzył bez wielkiej przyczyny. Oraz na skutek tego, że ogół powszechny jest bardziej w strachu, z powodu wojen i natężonych sporów, które będą się mnożyły i nastaną w swej sile i żywotności. Zaś wszystko będzie postępowało prędzej przez kobiety, niż innym środkiem.

Rok będzie długi, koniec zaświadczy ten fakt, zaś czynne akty to, co się w nim wydarzy. A pocznie największe zgiełki i wzburzenia w trakcie wnętrznościowych i obywatelskich sprzeczek, biorąc ich główne źródło z tychże. Bardzo niezbędne jest, by niniejszego roku nadeszła naówczas pewna wielka okoliczność, na mocy której nie będzie można przeciągnąć działania przyszłych przepowiedni aż do wieku 18 lat, gdy będzie dokonane albo osłabłe.

Bóg ze Swej łaski, niechaj zatroszczy się o to, gdyż Mars rażony z Saturna w trakcie sekstylowego aspektu demonstruje, że od tej pory do 1566 roku najwięksi będą przenoszeni, nie żadnym gwałtem, wyjąwszy to, że z powodu chorób, wszystko będzie się działo z samotnej woli Boga, który sam jest kierującym.

Albowiem najczcigodniejsze żony i godne matrony, będą w ogromnym skłóceniu o suwerenną władzę i o najwyższe dostojeństwo, a największe znajdą się w swych krańcowych niebezpieczeństwach z powodu zarządzania ich środkami żywnościowymi. Nie chcę przedtem mówić więcej, acz owo nie nadejdzie dla jednej samotnej, lecz do wielu, zarówno wdów, jak inaczej, co większych panów i suwerennych władców, będą ustanowione w krańcowym niebezpieczeństwie śmierci, a wszystko naturalnie, co będzie nakazane: Stat sua cuique dies, breue & irreparabile tempus omnibus est vitx [Cyt. "Eneida" Wergiliusz, Ks. X: "Każdy ma swój dzień, krótko i bezpowrotnie czas wszystkim jest przeżyć"]. Żelazo, ogień, miecz, głód i zarazę. I będzie słabnąć wielu, nie tylko maluczkich, ale także co większych i znaczniejszych.

A w trakcie miesięcy zachowywania owoców i kwiatów nocny mróz wiele z nich uszkodzi, nawet części bardziej nieznaczne i niższe od [poziomu] gruntu. Ówże mróz będzie wielce podejrzany i straszny. Prośmy Boga, by ze Swej bezmiernej dobroci obiecał się o to zatroszczyć.

Zaś muchy w miodzie zaledwie będą wypełniały swój obowiązek. Nigdy nie było tak plugawych złodziejstw, zbrodni, które będą czynione tego roku; chociaż z osądu co główniejszych z astrologii wyrocznej, którzy przewidują [wynika], że rok ma być zgoła suchy i odpowiednio nieurodzajny, i to na skutek wszelkiej jałowości, oraz pojawią się biegunki, więcej od innych chorób. [Ważne] osoby [znajdą się] w krańcowym zagrożeniu, zaś kobiety brzemienne będą donosiły we właściwą przystań za sprawą uczoności jej [ważnych] osób i [znajomości] ich owoców, choć niektóre wskroś różnych miejsc znajdą się w niebezpieczeństwie nie umierając. Wszelako nigdy nie było takiego roku, żeby tyle wiadomości było raportowanych, jak będzie w niniejszym natenczas.

W miejsca z 48 stopnia nadejdą wielkie deszcze i wielkie potopy, nadmierne zalania. I nastaną wzburzenia z powodu religii podobne i tak nadmierne, że nie mieszczące głównych piór, które wydrze się i wyciągnie ze skrzydeł co większych. Stanie się ona przyczyną większego zgiełku i nowego powstania, które nie uspokoi się bez ręki wojskowej. Boże, zatroszcz się o wszystko. Pojedynek będzie straszliwy z powodu przypadku, jakiemu nigdy podobnego nie było, podług tego, jak Merkury, Tusmegist [sic! zn. Wszechwielki] i Zoroaster opisują niniejszy rok, ma nie być gnębiony klęską głodu, mający Marsa wyciszonego tym, że jest uderzony sekstylowo dobrotliwym promieniowaniem Saturna, w przeciwnym razie ta jałowość, której widać nastanie i w konsekwencji klęska głodu, nie pochodzą z potęgi Boga odwiecznego, która jest materią nad-niebiańską. Albowiem przykazanie Boga jest podstawową przyczyną naszych nieustannych grzechów i rozrywkowych przyjemności, i nadzieja [położona] w Nim samym uwolni nas od nich.

Wszystkie warzywa będą w wielkiej obfitości, to, co nadejdzie przez śpieszące mrozy, nastanie po środku dwóch naczelnych miesięcy wiosennych. Młode [ważne] osoby latem i jesienią znajdą się w niebezpieczeństwie zapiekłości toczenia krwi ze wszystkich żył przez uśpionego Marsa, jak z powodu ustawicznych gorączek, krwawej biegunki, krwotoku z nosa oraz innych robactw wespół ze świerzbem i świądem. Ponadto niezgody, sprzeczki, zawiści, spory co większych i co bardziej suwerennych panujących, oraz niezliczone podkradania, które będą wykonywane i popełniane, nocne grabieże, skalane świątynie, sprofanowane i niszczone, nie przez wojenną straż, ale przez [ważne] osoby, zdesperowane i wyzbyte wszelkiej nadziei. A w to będzie wmieszanych 10 [ważnych] osób, co kiedy się je zobaczy, będzie bardziej zdumiewać patrzących, niż tracących przegranych. I w tym roku będą dopuszczone podobne i tak bardzo niewiarygodne wypadki, że największa część świata będzie jak zgoła porażona, tak samo u tych, przy których to się wydarzy.

Na teraz nie decyduję się na wielkie twierdzenia, aby dowieść mego zdania, dlatego, że znam wielu szepczących przeciwko, z tego powodu, że jest wielu mego zawodu, którzy wypełniają swoje papiery tylko złorzeczeniem przeciw Nostradamusowi, i że: „nie rozumiem, co to za bzdurne wydumania, jak ten [prognostyk], co był wydany w Genewie, który mówi wciąż o klątwie i nie wniósłszy tam ani katalogu świętych, ni żadnych świąt ruchomych, a więc zamieszczenia [terminów i miejsc] targów, doprawdy musiał on dobrze przystroić swój almanach podobnymi historiami, aby wnioskować tylko z jarmarków”, choć wcale nie wątpię, że astrologicznie wywnioskowałem szerzej. Przeto, niech starczy wam, by widzieć utworzone figury niebiańskie, w dodatku to, co wydarzy się wskroś największej części Europy.

Nigdy nie zdarzyło się tak, że przez potok i w trakcie przypadkowego zdarzenia został odsłonięty zachwycający przypadek, to się [jednak] stanie naprawdę w trakcie niniejszego roku. I nie [tylko] w jednej stronie, ale w wielu, a to, co tak od lat pożądane i zatajone sekretnie w brzuchu ziemi, i wieczyście ukryte przez rzeki ich nurtami pod nimi, zostanie w trakcie tego cyklu [rocznego] zamanifestowane. Zaś najwyższe i podziwiane fakty za sprawą antycznego sprzeniewierzenia oraz budowla zostanie zaoferowana królom, książętom i suwerennym władcom. Niniejszy rok będzie natenczas niewiele pomyślny dla najwyższych darczyńców wedle regionów włoskich, dlatego, że wielu z co główniejszych zbankrutuje.

Najpierw zima nie osłabnie, by nadejść w trakcie swej naturalnej pory; ale będzie bardzo bezmiernie długa ze wszystkich materii niebiańskich wywołująca różne oddziaływania i nadejdzie jedno katastrofalne strapienie przez najgłówniejszych sędziów. Zaś przez religię będzie popełnianych i dokonanych wiele niegodnych przypadków, niegdyś o takich występkach się nie słyszało. Stan Kościoła zostanie przywrócony taki, jak wcześniej, i w tę wiosnę będzie podjęta nowa wyprawa wbrew przeciwnikom rzeczonej religii. Grody i kraje, które się wyrzekły tejże będą kuszone [też: prowokowane]. Stolica nowej Babilonii zostanie otoczona, Boże ze Swej łaski zatroszcz się o to. Zapełniałem byłem całą tę stronę wydarzeniami, których przyjściem gwiazdy grożą w wielu i różnych klimatach z powodu rozmaitych straży, ale je rzuciłem i aby sobie nie zrazić równocześnie wielu z co większych. Oby nagła permutacja kruchej fortuny, która jest samotną wolą Boga wobec możnych tego świata to ochroniła. Bóg jest ponad wszystko.

(Fragment Wielkiej Nowej Prognozy za 1560 rok Michela Nostradamusa, w tłumaczeniu E. Seydlitz)

piątek, 15 marca 2013
Petrus Romanus, czyli rzymski kamień

Wielu zdaje się spodziewało się, posiłkując się listą Malachiasza, wyboru papieża, który przyjmie imię Piotr. Gdyż tak stoi na proroczej liście papieży, ostatnim ma być Petrus Romanus. Tymczasem nazwa tłumaczy się jako rzymski kamień - i taki właśnie, związany z przyszłym losem papiestwa, można znaleźć w przepowiedniach prozą Nostradamusa. Nawet wielokrotnie wspominany. 

Zamieszczam tylko kilka wyrwanych z kontekstu wzmianek o tym szczególnym znalezisku i jego wpływie na dzieje KK. Nic się nie stanie bez tego wydarzenia. Zatem oczekujmy go, jako wyraźnego znaku rozpadu i zawalenia się od postaw tej wiekowej instytucji.

Odkrycie jakichś ważnych pomników być może miało już miejsce, lecz jest starannie ukrywane. Ujawnienie napisów na kamieniu, opisujących jakieś starożytne sprzeniewierzenie, leżące u fundamentów kościelnej struktury, poprzedzi wielka powódź Tybru w Rzymie. A powódź zostanie poprzedzona wielką kumulacją śniegów w górach Europy. Do kumulacji doprowadzi przedłużająca się zima. Którą właśnie przeżywamy. Czy to właśnie ta? czy jedna z takich zim, trudno jest teraz powiedzieć. Czekajmy uważnie. 

Alm 55:
Jesień: Grobowca odnalezionego w Rzymie na nowo, i tego lata, napisy będą przezachwycalne [sic!], ale nie zaczną sobie [sic!] prawnie odczytywać. Pierwszy, kto je odczyta zajdzie niedaleko. 

O Romanii. 1555
Bo przez całe lato, aż do połowy jesieni będzie wielce wylewać Tyber. Częste deszcze, które nadejdą w środku jesieni spowodują wiele odkryć starych grobowców. Sprawią, że będą czytelne inskrypcje, od dawien dawna poszukiwane, odsłaniając wielkie starożytne tajemnice.

WNP57:
Lato: U podstaw lata Rodan i inne rzeki wyjdą ze swych brzegów, a pod koniec wszystkie rzeki będą tak niskie, jak nigdy nie były. Z powodu nad-obfitości suszy znajdowane będą w nabrzeżach rzecznych odsłonięte wspaniałe budowle, i przeciwnie takoż znoszone z nich w dół przez rzeki i strugi będą odkrywane tam, gdzie bardzo dawno temu pogrzebano naczynia z inskrypcjami i dzbany. Także gwiazda włochata, która będzie po trosze widoczna i nie widoczna, jawnie zawyrokuje o tym, co nadejdzie zarówno w kraj włoski, hesperyjski [tj. hiszpański], germański i francuski. I stanie się taką, iż lepiej mi nie wyjaśniać tego, niż to unaoczniać, z dwóch przyczyn, z powodu potwarców i aby zbytnio nie straszyć ludu.

Alm58:
12. Najwyższemu władcy, który natenczas reprezentuje hierarchię, mimo, że w 81 roku gwiazdy mu zagrażają, chociaż z powodu dobrotliwych koniunkcji spróbuje wysunąć się przed jeden wielki główny punkt po długiej walce, to gwiazdy mocno utrudniają skończenie.
13. Och, co za niebiańska przemiana w trakcie człowieczych bezwzględnych zarządzeń [też: absolutnych edyktów]! Z przyrodzonego szału zostanie popełniona pewna zbrodnia ojca na synu oraz poprzez opozycję syna na ojcu.
14. A u Latynów zostanie otwarta litografia [tj. odkryty napis na kamieniu] nakazując wsparcie i okop, gdy zostanie stwierdzone: Od początku rzymski naród kieruje się ku swej destrukcji. Tak idą rzeczy, i nadejdzie to, co musi przyjść do każdego podług jego przeznaczenia.

Marzec:
70. Badacze [też: inkwizytorzy] starożytnych budowli odsłonią pewne ołtarze, ażeby nimi osłonić własne; acz w ciągu kilku stuleci również swój nim się stanie.
71. Wzięty badacz [też: eksplorator] dobrowolnie wyjaśni wrogowi całą szkodliwość tego, co rozpozna.

Alm59:
Styczeń: Potem po jednej nagłej wymianie co większych, jednej strony z woli Boga i drugiej ze względu na spisek i podłość nikczemników, nastanie taka, która stanie się powodem tego, że śmierć i ucieczka wielu godnych i niegodnych będzie utrudniona i zmącona. A także jakaś wielka i sekretna tajemnica zostanie ujawniona i będzie pokazanych wiele antycznych budowli, litografii, podobizn, obrazów marmurowych, z mosiądzu, ołowiu, złota, srebra, ukrytych przez długie minione epoki, które na skutek jakichś nagłych zalewów wód i fal wykraczających z brzegów będą odkryte. I grobowiec od tylu upragniony znaleziony.
 
WNP60:
Nigdy nie zdarzyło się tak, że z powodu potoku i w trakcie przypadkowego zdarzenia został odsłonięty zachwycający przypadek, to się [jednak] stanie naprawdę w trakcie niniejszego roku. I nie [tylko] w jednej stronie, ale w wielu, a to, co tak od lat pożądane i zatajone sekretnie w brzuchu ziemi, i wieczyście ukryte przez rzeki ich nurtami pod nimi, zostanie w trakcie tego cyklu zamanifestowane. Zaś najwyższe i podziwiane fakty za sprawą antycznego sprzeniewierzenia oraz budowla zostanie zaoferowana królom, książętom i suwerennym władcom. Niniejszy rok będzie natenczas niewiele pomyślny dla najwyższych darczyńców wedle regionów włoskich, dlatego, że wielu z co główniejszych zbankrutuje.

CW,57 I: A nadto zostaną odkryte ruiny, długo ukryte w brzuchu ziemi i prastara złość, długi czas pełna udawanej fikcji, zostanie wyrzygana, a nie bez nieporozumień wszech stron. Ta strona, która miała mieć zwyczaj zalewać, okaże się bardzo blisko wściekłej powodzi. Nastanie siedmiu, którzy przystroją oznakami władzy narodzonego dwoistego, który ich odda zawstydzonymi oraz ten, kto przedstawi się niebu.

Październik: I porządkując stare fundamenty zostaną odnalezione inskrypcje jakże pożądane i pogrzebane od bardzo dawna, kamień w swej całkowitości wywoła w nie wiarę. Nadzieja fikcyjnych ikon?  bardziej zaszkodzi sekciarzom, niż ich wywyższy, ze strony, gdzie staraliby się o przychylność, wsparcie, pomoc, przyjdzie ruina i uszczerbek. Narodzone wykaże to, co się wydarzy, podział będzie wielki, śmiertelne powstanie, zwada nieuspokojona, nastaną wielkie zbrodnie.

wtorek, 12 lutego 2013
Nielojalność klerykalnego jurysty

Dla niektórych wczorajszy dzień, ogłoszenia zamiaru abdykacji papieża wydaje się w jakiś sposób ważny i oczywiście szukają jego sensu w przepowiedniach Nostradamusa. Często cytowany jest w tej sprawie czterowiersz 5.92. W bardzo pokrętnym i zafałszowanym tłumaczeniu. Nie będę tu go cytować w tej formie, bo mnie bezsilność ogarnia, gdy ludzie dają sobie taki "kit" wcisnąć, i jeszcze znajdują do niego skojarzenia, dorabiają ideologie, hipotezy, symbole...

Podaję zainteresowanym ów czterowiersz w brzmieniu oryginalnym.

V. XCII.
Apres le siege tenu dixscept ans,
Cinq changeront en tel reuolu terme:
Puis sera l'vn esleu de mesme temps,
Qui des Romains ne sera trop conforme.

Oraz w moim, mało poetyckim, ale za to dosłownym tłumaczeniu.

5.92
Po stolcu utrzymanym 17 lat,
5 zmienią w podobnie zeszłym [dosł. obróconym] terminie:
Potem nastanie jeden wybrany za tego samego czasu,
Kto za sprawą Rzymian nie będzie zbyt dostosowany.

Francuski historyk i pasjonat Nostradamusa J.C. Bernard przypisał go - moim zdaniem słusznie i prawdziwie. Oto jego, i moja za nim interpretacja.
17 lat trwał pontyfikat papieża Piusa XI (1922-39).
5 lat dotyczy okresu trwania II wojny światowej, na początku której wybrany został papieżem Pius XII, który panował w "podobnie długim" okresie 19 lat (1939-58). Jego przyzwalająca postawa wobec nazizmu i obozów koncentracyjnych była bardzo różna od ducha głoszonej wiary chrześcijańskiej. Jednak ujawniane w ostatnich latach dokumenty watykańskie w dużej mierze przeczą tym negatywnym opiniom i świadczą, iż papież podejmował ukryte akty wsparcia dla Żydów, jak i odmówił błogosławieństwa dla armii Hitlera, wszczynającej wojnę z Rosją.
Rzymianie to z jednej strony wierni Kościoła, których wartości chrześcijańskie papież "zdradził", godząc się z faszyzmem. Z drugiej zaś to odnowieni Rzymianie pogańscy, faszyści włoscy, pod wodzą Mussoliniego, z którymi papież-Włoch był w skrytej niezgodzie.

Ale jeśli już szukać papieża Ratzingera, to proszę bardzo. Bardzo pięknie, wraz z zakończeniem pontyfikatu, jak się okazuje, został przepowiedziany w czterowierszu 10.73.

X.LXXIII.
Le temps present auecques le passé,
Sera iugé par grand Iouialiste:
Le monde tard luy sera lassé,
Et desloyal par le clergé iuriste.

Oto moje wierne tłumaczenie.

10.73
Czas teraźniejszy wraz z przeszłym,
Będzie osądzony przez wielkiego Jowialistę:
Świat późno będzie nim znużony,
I nielojalny przez klerykalnego jurystę.

Określenie Jowialista (właściwie Jowiszowiec, człowiek Jowisza) nawiązuje do astrologicznej symboliki Jowisza, prawodawcy i duchownego, ale także dobrze charakteryzuje postać, rolę i jowialną osobowość Jana Pawła II. Klerykalnym jurystą był jego następca, kardynał Ratzinger, czyli Benedykt XVI.
Dnia 11.02.2013 roku nagle ogłosił decyzję abdykacji, co można chyba nazwać nielojalnością wobec wiernych Kościoła i swego urzędu. Podobnie zresztą można rozumieć tę przepowiednię jako o nielojalności świata wobec papieża, który zbytnią sympatią, ani posłuchem się nie cieszył, a za jego pontyfikatu ujawniono wiele plugawych afer w łonie kleru. Choć wewnętrznych i prawdziwych motywów tej decyzji zapewne nie znamy...

Co będzie dalej? Być może odchodzącego papieża dotyczy przepowiednia znajdująca się w "Cudownych Wróżbach za 1557 rok", a która brzmi:

"Śmierć wielkiego światowego sługi w Aries i stronach dookolnych każe zaniknąć duchownym w jednym regionie na rzecz drugiego. Choroby staną się bardziej niebezpieczne, niż były."

Zastanawiające jest w niej użycie nazwy znaku Barana, Aries, w formie nazwy miejsca. Sugeruje to kraj spod znaku Barana, a za taki w czasach Nostradamusa uważane były Niemcy. Częściowo to także znak Polski (dokładnie: Małopolski ze stolicą w Krakowie). Jeśli odczytać zwrot: "strony dookolne" na podobnej zasadzie znak zodiaku-miejsce, to Wielkopolska przypisana jest znakowi Byka, sąsiadującemu z Baranem. Także określenie "wielki światowy sługa" podpowiada papieskie stanowisko, lecz już nieoficjalne. Zatem spodziewajmy się za jakiś czas podziału w Kościele Katolickim (o którym w pismach prozą, jak i Centuriach Nostradamusa jest o wiele więcej, ale na razie zostawiam to do lepszego przemyślenia...).

piątek, 25 stycznia 2013
Wstęp do Almanachu za 1561 rok

NAJJAŚNIEJSZEMU, Bohaterskiemu, Wielmożnemu Panu, Diukowi d`Operta, wielkiemu Zarządcy Morza Lewantyńskiego, jego uniżony i posłuszny sługa, życzy zbawienia, wesela i szczęścia.

Wielmożny Panie, człowiek nad całe stworzenie winien sam nieskończenie czcić i dziękować dobroci swego Stworzyciela, za to, że został uczyniony prawdziwym wizerunkiem i obrazem Jego boskości i świata. Zaprawdę, ów obraz Boga z rozumu i z postępowania Człowiek, kiedy dobrym mu się to zdaje, może z pomocą rozumu bez ruszania się z miejsca, przebyć cały wielki Ocean i przeciąć na wskroś wnętrzności ziemi, i podobnie wznieść się do nieba bez skrzydeł. Wyrusza i powraca wraz z obrotami niebios, nie boi się ich zwykłej gwałtowności, ani tam słonecznego żaru, ani wyniosłej znakomitości tego wielkiego wszechświata, w ten sposób przechodzi poza, przychodzi przeniknąć wielkie tajemnice Bożego majestatu, i zalicza się w poczet wielkiej hierarchii aniołów. Taką jest moc, jaką jest lekkość duszy, o której szanujący i podziwiający Merkury nader wielki śmiał powiedzieć, że człowiek żyjący na ziemi, zachował położenie jedynego śmiertelnego Boga, i że Bóg niebieski był człowiekiem nieśmiertelnym. Zaiste jest to prawdą, albowiem człowiek wyniesiony do wiecznej chwały i nieśmiertelny zasiadł po prawicy Swego Ojca, a śmiertelny pozostał przez udział Bogiem na ziemi, nie tylko pomocnym, doradzającym i wzmacniającym swego bliźniego, ale jeszcze czyniąc rzeczy cudowne i prawie boskie.

Malarz Zeuxis odwzorował tak żywo winogronowe kiście, że zwiedzione ptaki dziobały je, jak prawdziwe i naturalne. Przywołane oddał tak żywo klacz i psa, że przechodzące konie rżały, i psy potem ujadały. Praksytel wystawił Wenus z marmuru tak dobrze oddaną jak w naturze, że patrzący byli wszyscy poruszeni żarem miłosnym. Architas Tarencjusz z pomocą umysłu matematycznego, kazał polecieć sztucznemu gołębiowi. Albert Wielki przemówić spiżowej głowie boeckiej, spleść węże i fruwać ptakom miedzianym. Kapłani egipscy chodzić i przemawiać swym idolom. Archimedes zdawał się nieomal wyzywać do walki Bożą moc, wykuwając model niebios całego wszechświata z cienkiego szkła, tak subtelnie i z takim artyzmem, że siedem ciał błądzących było tam uwidocznionych, czyniących swoje kursy i powroty, z jakąś tak cudowną symetrią i rozumem, że zgadzały się znakomicie we wszystkich punktach z istotą natury i nieba. Sabot król Perski zamknął się w obrębie jednej szklanej sfery i siedząc w centrum tejże, miał przyjemność obejrzeć przestawienie dzienne i naturalne siedmiu ciał wędrownych.

Nie należy się zatem więcej zdumiewać, jeśli Merkury nazywa człowieka największym cudem cudów, stworzeniem czcigodnym wyposażonym w ducha Bożego i wykształconym w nauce tajemnej i ukrytej. Filon nazywa człowieka cechą i odbitką [Numisme] Boskości. Mówię odbitka, gdy dusza jest uszlachetniona i przyjazna dobrym dziełom, albowiem wszystko tak, jak widzimy na monetach królów i imperatorów ich wizerunki, podobnie widzimy w człowieku sprawiedliwym, morze jak i obraz Boga. Jeśli więc talar lub grosz jest uznany za fałszywy i złej jakości, o ile nie nosi wizerunku księcia, w takim samym wypadku człowiek winien być potępiony, gdybyśmy nie dostrzegli w jego uczynkach światła Bożego, odciśniętej dobroci. Z tej przyczyny stoły właścicieli [kantorów wymiany] były przeniesione do świątyni, ponieważ ich moneta nie była od Boga, a tym sposobem od jego wroga.

Nie bez powodu Apostoł nazywa nasze ciała prawdziwą świątynią Boga, gdzie Jego duch spoczywa, podczas, gdy dusza zachowa podobieństwo swego Stwórcy. Czyż nie jest napisane, że ludzie sprawiedliwi są małymi Bogami na ziemi, i wszyscy dziećmi Boga nad niebiańskiego, którym ich brat najstarszy Jezus Chrystus dał Swe panowanie nad złymi duchami, ich nowymi językami odpędzać węże, leczyć jady i każdą chorobę? Czyż Mojżesz nie był w stabilnym punkcie Bogiem nad księciem egipskim? Oto więc, jako człowiek jest obrazem, wizerunkiem, świątynią i nośnikiem Boga. Jest on także (kiedy przebywa w ciele) wizerunkiem i obrazem tego świata.

Albowiem, jeśli przetniecie człowieka na trzy części, na skutek mocy niech główne oblicze pierwszą i najwyższą częścią, pierś i żołądek drugą, brzuch trzecią, te trzy działy odpowiadają analogicznie trzem światom, bowiem główny staje się gniazdem w porze ducha. Podobnie do świata anielskiego nad niebiański, gdy umysłowy zatrzymuje inteligencję, szlachetne części ciała zawiadują zasadami życia przez ich ruch i ciepło, w podobnym wypadku obszar twardy i przyległy zatrzymuje życie, ciepło i ruchy, gdzie słońce zajmuje położenie serca, części wstydliwe chronią nasienie rodzące i łono od materii zepsutej. Równie jak świat elementarny jest prawdziwym zbiorowiskiem tego, co się rodzi i psuje.

Widać więc, majestat człowieka ma być tak wspaniały, że zasługuje on, by zostać nazwanym prawdziwym cudem natury, to właśnie jest w tajemnicy i w zatajeniu oznajmione przez autora Genesis co do czego kazał on otworzyć święte tabernakulum, gdy świątynia zmieniała miejsce pobytu i odział swego brata Aarona w tę samą szatę i służbę. Mojżesz zatem, który był pierwszym prorokiem, filozofem i historiografem, kazał najpierw wznieść tabernakulum z pięćdziesięciu pięciu desek cedrowych, odpowiednich co do długości, szerokości i wysokości, które rozkazał pokryć bogatym znakomitym i barwnym obiciem z sukna koloru hiacyntu, purpury, złotogłowiu i karmazynu. Z czterech tkanin dziesięć rzeczy w najwyższym stopniu misternych zostało uczynionych dla ozdobienia świętego tabernakulum.

Ta dobra nadzieja włożyła mi śmiałość w serce i pióro w rękę, aby opisać wam cykl obrotu i to, co odkryłem z pomocą gwiazd oraz zasadniczych przyczyn ogólnego porządku niebios, astronomii i astrologii. A ponieważ pojęły one i zawarły z pomocą pewnych zasad i widocznych demonstracji wszystkie prawa, reguły, przyczyny i porządki dróg i ruchów niebieskich, stwierdzam, że tego obecnego roku będzie moc do przejścia.

Mars w obrębie tegorocznego obrotu, w towarzystwie Merkurego i Saturna zapowiada nam wielkie rzeczy i które zbliżają się, kiedy powszechny ogół będzie wielce gnębiony, a wszystko środkami Marsa, zanim dwunastą część roku ma minąć. Największa część świata wyspowiada się mówiąc, że podobnego czasu nie było nigdy. Bez wątpienia Merkury i Jowisz złączone razem wykażą owe szkodliwe skutki jednej części, co się tyczy religii chrześcijańskiej i kłótliwych powszechnych dysput. Merkury w figurze wzniesionej wobec Słońca pokazuje nam wystąpienie wielkiej liczby cudownych potworów nad partiami śródziemnomorskimi, których wystąpienie dojdzie do swego skutku w ruinie, hańbie, wstydzie wielu, i tak samo aż do wielkiego Turka; potem Galów i prawie do całego chrześcijaństwa przyjdzie podburzyć wielki powszechny zgiełk.

Następnie w Hiszpanii pewna wielka powszechna przemiana, ogromne i niewiarygodne powstanie, konspirujący bracia jedni przeciw drugim, ojciec przeciw synowi, matka przeciw córce, do tego stopnia, że nastaną płacze i lamenty nadzwyczaj okropne. [Lud] Będzie wciąż ze wszystkich stron dotknięty i uciskany, tak bardzo, że nie jest właściwym umieszczać tego i streszczać na piśmie to, co stwierdza się z pomocą tegorocznych gwiazd, nawet o Europie. Bowiem będą widziane niewiarygodne rzeczy, nie bez niezliczonych zamętów i znacznie przyćmionych przez podobne klęski, które do nas przyjdą, i nie należy ich osądzać, że to za nasze grzechy.

Upraszajmy wszyscy zbawiciela Jezusa Chrystusa, by spodobało Mu się ze świętego miłosierdzia zechcieć temu zapobiec.

Z Salon niniejszego 13 dnia sierpnia, 1560 [roku]. Michel Nostradamus

środa, 09 stycznia 2013
GMO u Nostradamusa

Już dawno zadałam sobie pytanie, czy Nostradamus przewidział uprawy roślin genetycznie modyfikowanych (GMO) i co z tego wyniknie. Na wstępie zaznaczam, że wciąż nie znam wszystkich jego zachowanych tekstów, udostępnionych czytelnikom, czy to w druku czy w internetowych bibliotekach. Dlatego odpowiedź, którą uzyskałam, badając tylko część prognostyków, nie jest kompletna. Niemniej podzielę się z Wami tym, co znalazłam, bo temat jest teraz aktualny w naszym kraju. I warto się z nim zapoznać, zawczasu. Nie wierzę, że to cokolwiek zmieni z tego, co ma się wydarzyć, jednak pełna wiedza niektórym przynajmniej wrażliwym na nią jednostkom na pewno się przyda. Może kogoś zmobilizuje do przedsięwzięcia jakichś kroków zabezpieczających siebie i najbliższych we własnym zakresie? Zachęci do zmiany trybu życia, poglądów, priorytetów?
Zacznę od cytatu z Cudownych Wróżb na miesiąc styczeń. Nostradamus dał skrótowy opis naszej współczesności. Tak, możemy ją już rozpoznać, choć dopełnienie jeszcze przed nami. Pisze, że będą to czasy, gdy...

"[Nawet] Starożytni nigdy nie byli w takim najwyższym rozradowaniu,"
Owo rozradowanie można tłumaczyć też jako: uciecha, swawola i pustota, rozrywka, a także rekreacja. Czy nie tym żyje teraz większość mieszkańców planety, poza nielicznymi dzikimi zakątkami?
Pisze dalej:

"...ale największa część pogniewa się o to, z czego społeczność plebejska będzie się cieszyła."
Czyli, pomimo rozrywkowych czasów, oddanych pustocie ludzi, którzy w swym ulubieniu odpoczynku i próżniactwa przewyższyli już starożytnych Rzymian albo Egipcjan, będą podziały. Niosące w efekcie zamieszki, niezadowolenia, gniewy. Społeczność plebejska, ogół, "szara masa" jak nigdy radosna i syta będzie karmiona czymś, co obudzi w pewnym momencie powszechne oburzenie i rozruchy.

"Ziemia będzie brzemienną od żołędzi i niezliczonych dóbr, które obiecują gwiazdy."
Te żołędzie przypominają Arkadię, mityczną krainę szczęśliwości, do której nasze czasy są w ten sposób porównane. Ludzie jedzą tanie, zawsze dostępne produkty, których nigdy nie brakuje i które rodzą się "na pniu".

"Wielu, gdzie Merkury jest władcą wraz z Saturnem, okaże się wielce niezadowolonymi i udręczonymi, wynalezione nowe męki i nowe zlecenia, ciężary i podatki."
Merkury, władca handlu i komunikacji, także internetowej, powszechnej wymiany wartości i informacji w spółce z tyranicznym Saturnem, uosobieniem systemu, zdehumanizowanych korporacji, porządku państwowego i surowych struktur w pewnych miejscach, gdzie ustalą swoją współpracę (np. cenzurę, kontrolę, podgląd, podsłuch) zrodzą społeczne niezadowolenie. Trzeba dodać, mimochodem w powiązaniu z poniższym zdaniem, że w języku francuskim Merkury to nazwa rtęci, a Saturn ołowiu...

"Grody stołeczne, ponieważ zbyt długo były zdrowe, zostaną wielce przeczyszczone przez budzących strach medyków."
Szczepionki zatrute rtęcią i innymi metalami ciężkimi (porównane do starodawnej lewatywy aplikowanej w każdym przypadku chorobowym) już są podawane ludziom, ale jeszcze nie pod przymusem. Zapewne przymus zacznie być egzekwowany.

W wielu miejscach Nostradamus wspomina o zmianach klimatycznych. Dawałam już różne fragmenty na ten temat na blogu, jest tego o wiele więcej, ale w tej chwili interesuje mnie jedynie kwestia upraw rolnych i ich los. I otóż w Nowej Prognozie (55) czytamy:

Zima.
"Uprawiacze ziemscy będą niepokojeni deszczami, które w wielu stronach wystawią nasiona na niebezpieczeństwo z powodu wielkich powodzi rzek. [...] Ów kraj i kontynent będzie ważki, który będzie miał wielką możliwość [pozór] wszelkich dóbr i wszelkiego bydła, a także wielką nadzieję wszelakich nowalijkowych płodów; jednak wszyscy nie będą radzi w swych sercach."
Wyjaśnię, termin "uprawiacze ziemscy" dotyczy nie małych rolników, drobnego chłopstwa, lecz wielkich obszarników, ludzi produkujących na wielkich obszarach owe wcześniej wspomniane "obiecywane przez gwiazdy żołędzie", cieszące "społeczność plebejską", mogącą dzięki temu żyć rozrywkami i przyjemnościami. I ponadto, serce w języku francuskim jest utożsamiane z sumieniem. Znaczy to: wszyscy będą w pewnym momencie czegoś żałowali, jakiegoś pochopnego postępku, egoistycznej decyzji, naruszającej prawa natury...
Dostajemy też liczne wzmianki w każdym almanachu i prognozie o kłopotach rolnych, nasilających się pod wpływem klimatycznych zmian, coraz gwałtowniejszych. Cytuję tylko kilka przykładów.

Alm(56). Wrzesień.
"Rolnicy będą bardzo zawiedzeni połową swych oczekiwań: i owocami opadłymi przez zapalczywość wichrów."

Cudowne Wróżby(57).
Luty. "Wilgotność będzie tak wielka, z powodu ostatniego ustawienia minionych miesięcy, że wydarzy się niemało katastrof i powodzi, a nasiona i łąki będą całkiem zalane i popsute, toteż stąd mało wypasowe."
Kwiecień. "Deszcze staną się bardzo rzadkie, doczesność będzie ze swej natury oschła i wiele ziem zostanie prawie całkiem zgryzionych przez pewne gruntowe robactwa oraz inne kary boskie, które spadną na owoce, podczas tego i następnego miesiąca; do tego stopnia, że wszystkie zostaną wykarczowane. A w wielu miejscach winorośle ucierpią prawie tyle biedy, ile przyniosły mrozy i szrony, a u tego, u kogo będzie mało psować burza gradowa i grom w następnych miesiącach nastaną z wielką szkodą."

Uzupełnia te wzmianki o opisy chorób i szkód, które zaczną trapić ludzi w związku ze spożywanymi pokarmami...

[CW57]
Czerwiec. "Dzieciątka i najmłodsi będą dręczeni robactwem i krwotokiem, i pragnieniem nie do ugaszenia oraz wzbierającymi i nienasyconymi żarłocznościami. […]"

Już teraz postępuje plaga otyłości wśród dzieci, a obywatele USA należą do najgrubszych na świecie (Nostradamus nazywa ich w kilku miejscach "spasłymi i otyłymi"). A naukowcy alarmują, że przyczyną jest niezdrowe jedzenie i produkty GMO. A oto, co jeszcze przed nami... o datach nic nie mówię, nad kwestią ich obliczenia należy naprawdę solidnie popracować. Sądzę, że rzecz się w najgorszym wypełni w przeciągu 12 lat najbliższych, po czym wszystko będzie się nieco wolniej chylić do kompletnego upadku przez kilka dziesięcioleci. Ale oczywiście, mogę się mylić. To jedynie moje przeczucie, a nie wiedza.

"Zaiste, ruszy jakiś wiatr, tak gorący, że będzie palił oblicze ludzkich istot. A uczyni je wtedy tak wyschłym, że zda się, iż nawet powietrze iskrzy wobec przeraźliwej przenikliwości. […]
I ojciec liber zostanie nieomal poniesiony w jedno nieugaszone pragnienie, do tego stopnia, że owoc okaże się tak wyschły, że wyda tylko garstkę wilgoci."

O ojcu liber, Pater Liber, Liber Pater, starym bogu, Dionizosie, Bachusie, w powiązaniu z symboliką Urana, u Nostradamusa rozmawialiśmy już dużo na tym blogu z Jackiem B., co można znaleźć w komentarzach pod niektórymi wpisami. Krótko, to patron naszych zorientowanych na swobodę i przyjemność czasów oraz bóstwo winnic, alkoholizacji.

"I nastanie gradobicie, burza, błyskawica, winna dolina [stanie się] pół zepsuta i zmarniała. I nadejdą ustawiczne choroby o tak silnej żywotności, że wielu umierających z powodu rakowego guza na skutek choroby, która doświadczywszy bólu przestrzegła była chorych, umrze w szaleństwach, upływie krwi, zapaleniach, aż ci, którzy będą podróżowali, dla których ważniejszy był wypoczynek, i młodzież mają umierać od jako tako orzeczonego zarażenia od małych dzieci. […] Pojawią się pewne robactwa i inne drobne, wnikliwe żyjątka, które będą tak liczne, że istoty ludzkie i stworzenia, które nastaną dla służenia ludziom, będą wielce trapione."
Lipiec. "Nadejdzie z nagłą gwałtownością deszcz, gdy odgrodzeni będą mieli potrzebę być dobrze zaopatrzeni, jeszcze nie zdoła się jej dla każdego zabezpieczyć; podczas niniejszej księżycowej kwadry i prawie całego miesiąca, wobec małych glist."

Tu zwracam uwagę na nazwę "odgrodzeni", bądź "ogrodzeni". Czy będą to ludzie dobrowolnie szukający azylu i pilnujący swoich enklaw przed obcymi, czy może miejscowości objęte kwarantanną i strzeżone przez siły porządkowe, trudno jest teraz coś powiedzieć. Niemniej mowa jest o próbie zrobienia zapasów żywności na dłużej, w czym przeszkodzą gwałtowne deszcze oraz robactwo, zapewne zjadające produkty w magazynach i na polach.

Wrzesień. "Wielka wilgotność nie będzie chwalebna dla nasion dobrych na tę porę."
Chodzi o ziarno ozime, wysiewane jesienią, aby mogło wyrosnąć na wiosnę. Żyto to chleb. Zacznie pleśnieć, a zapasy będą się szybko kurczyć.

Październik. "I dojdzie do kilku bardzo wielkich powodzi, które nie obejdą się bez katastrofalnych zatopień i zalewisk przez rzeki i morza, stolic mezopotamicznych, zarówno z 45-go, jak 48 [stopnia]. Ich mosty w trakcie obrotu niniejszego roku i sekwencji będą rozmaicie narażone wodami i mocami tychże."
Owa "mezopotamia Europy", znana z listu wstępnego do Centurii, to kraje zjednoczone w unię, wzorem babilońskiej satrapii. A tutaj podane są jej parametry geograficzne. Meso- znaczy środek lub średni, potam- potęga, władza, Śród-Potęga. W pewnym odniesieniu do Pen-potama, Wszechpotęgi, nazwy zastosowanej dla Stanów Zjednoczonych. Z kolei mosty, to tak jak akwedukty w nomenklaturze Nostradamusa także drogi, komunikacja w szerokim zakresie. Mówi więc o jej ruinie, blokadach, zamkniętych przestrzeniach, lokalnych skupiskach, które będą musiały radzić sobie same z żywiołami i głodem.

"Nasiona będą po części własne/zdatne i większość niedopuszczonych, następnie będą w niedostatku w większości na skutek deszczów […] Nasiona wzrokowo będą wyglądały pięknie, ale będą wysokiej ceny, powodzie w najwyższym stopniu wielkie."
I tak otrzymaliśmy opis nasion GMO i roślin z nich wyrastających. Są piękne na oko, liczne, choć niedopuszczone, czyli objęte zakazami, i nie odporne na klimatyczne niedogodności. Są też inne nasiona, własne, czyste, odpowiednie i zdatne, ale ponieważ będzie ich mało ze względu na dominację tych pierwszych, staną się bardzo drogie.

"Natenczas w niniejszym kwartale Księżyca w ciągu podobnej chwili, która [przypada] w swym opozycyjnym miesiącu [do] nadchodzącego i minionego, którym jest kwiecień i maj, narodzi się wiele gąsienic i innych robactw, które nieomal popsują większość 5 i połowę 6 klimatu, i co także wschodnia gwiazda, wprzód i potem potwierdza jakąś ostateczną i niewiarygodną powodzią w miesiącach przeciwnych obecnemu i następnemu."

Jeśli moje rozumienie klimatów Nostradamusa jest prawidłowe, (wspomniałam o tym w komentarzach na tym blogu) to podane położenie odpowiada, nie chcę straszyć, ale Polsce i sąsiadom.

Alm(58).
Lipiec. "Wedle krainy włoskiej, Sycylii, Neapolu i Apulii robactwo i węże będą w takiej gorączce, że nie będzie człowieka zdolnego pozostawać na polach."

Sygnifikacje Zaćmienia(59)
"[…] omawiane Zaćmienie […] da złej partii jedną fatalną przepowiednię, a to mianowicie wielkiej drożyzny żywności: przywódcy mają nastać w najwyższym podniesieniu wraz z dobrowolną i niedobrowolną klęską głodu, jednak w większości z powodu uchybienia tego, którego pola nie wydadzą tyle swej powinności, ile będzie się miało nadziei. Mądry, kto się zaopatrzy..."

Miejmy tę radę na względzie, bo jak na razie jesteśmy wśród tych, którzy uchybiają temu, czego powinni strzec. I nie myślcie proszę, że ktoś inny to za was zrobi, a wy będziecie spijać miodek, jak teraz to się dzieje.

Alm(60)
Z listu wstępnego. "Nasiona nie będą spełniały swej rozległej powinności i nie obejdą się bez bardzo wielkiego zagrożenia osłabieniem ze względu na mżawkę i mróz nadbiegający do kwiatów. I wynikiem będzie słoma i niedostateczna ilość ziarna, wespół z niektórymi objawami zakażeń i innych strasznych chorób, a mocno niebezpiecznych, połączonych z krańcowym bankructwem nie bez niezliczonych rozruchów. Będą one w trakcie podobnych klęsk, które nam się zdarzą, zaciemniane, a oślepiająco bijące w oczy. Nie należy ich osądzać, że za nasze grzechy jest to, co Bóg pragnie nam zesłać."
Nic dodać, nic ująć... Spodziewajmy się inwazji strasznych chorób spowodowanych jedzeniem GMO, oraz strat w rolnictwie, powodujących głód powszechny i drożyznę. Klęski są już zakrywane w mediach, choć widoczne dla każdego kto ma oczy i własny rozum.

"[…] Z czyjejś śmierci wyniknie większe powstanie, uczestnika z braku i nędzy pszenicy; bowiem nie będzie wtedy jej zbioru niosącego nadzieję w Hiszpanii, części Prowansji i Italii."

I sam Nostradamus podsumowuje najważniejsze wydarzenia omawianego okresu (myślę, że mieszczącego się w przedziale ponad stu lat), który wciąż omawia na nowo w każdym utworze prozą:

"[…] Pragnąłem bardzo ze względu na dobrą wolę, której zawsze zaznawałem, gdyż Wasza Wysokość ręczy za mnie, dać do zrozumienia dwa główne punkty tego roku. To jest o jakiejś osobliwej niepłodności za sprawą powszechnej korozji niektórego robactwa u podstaw lata, i o pewnym szkodliwym mrozie oraz o wielu zaraźliwych objawach i chorobach tak samo niebezpiecznych, jak sama dżuma."

poniedziałek, 29 października 2012
Wiatry u Nostradamusa

Nowy Jork oczekuje niebywałego sztormu z morza. Połączenie kilku silnych wichrów nazwano chyba po raz pierwszy potwornym mianem, Francesteina. Zdaje się, że wielu z oczekujących na koniec świata w grudniu 2012 roku z napięciem śledzi akcję. Może licząc, że wicher za nich wszystko zawali, a oni zaczną na spokojnie budować nowy lepszy świat...
Przejrzałam znane mi teksty prozą Nostradamusa pod kątem wiatru. Tu muszę stwierdzić, że posługiwanie się wyszukiwarką w tym wypadku niezwykle przybliża zrozumienie przepowiedni. Inaczej, dawniej, czytelnik nawet znający wszystkie prognozy Mistrza musiał mieć dobrą i niezwykle kojarzącą fakty pamięć, aby cokolwiek z nich wyłuskać i złożyć w całość. Hm, czyżby swoje liczne prognostyki Nostradamus świadomie pisał dla ludzi z epoki komputera? Wygląda mi na to, że tak.
Wracając do kwestii wiatrów, streszczę rzecz.
Tak, mają obudzić się wielkie i niebywałe wiatry na planecie, które wpłyną na zmianę klimatu w stosunkowo krótkim czasie. Ale nie będzie to w ciągu kilku miesięcy, lecz kilkunastu co najmniej lat. Moim zdaniem, to co teraz obudziło się na Atlantyku i co ruszyło w kierunku wschodniego wybrzeża USA to początek corocznie powtarzającego się odtąd zjawiska.
Owszem, te niebywałe wiatry będą się nasilać i występować o dziwnych porach, np. zimą. Doprowadzą z czasem do chaosu tam, gdzie będą uderzały i zachwiania życia społeczno-gospodarczego. O wielkiej trąbie powietrznej (tourbillon), która spustoszy wielki daleki kraj Nostradamus specjalnie wspomniał kilka razy w różnych tekstach.
Brzmi to tak:

P55. Sierpień. 129. Trąba powietrzna nadchodząca z południa nazwana Maszkaronem, wyjdzie z morza Oceanu, w jednej chwili powywraca w wielkim kraju wszystko, co zdoła.

Jeszcze w tej samej prognozie na miesiąc październik Mistrz zapowiada jednak, że działania wojenne będą - mimo to - przez Amerykanów (Neptuna) podjęte.

P55. Październik. 161. Zamorski Neptun, zamiast nakazać zamknąć morze, dokona wielkiej zbrodni. Nadzieja wielkiej floty bynajmniej nie okaże się płonna. Wielki zamęt na morzu z powodu morskich wiatrów, które wywołają pewne kłopoty.

Pojawią się też innego rodzaju wiatry, z południa i północy, jedne niosące taki skwar, że ludzie pozostający w południe na polu będą upieczeni żywcem, a ich twarze będą spalone. Drugie niosące ogromny mróz i śniegi.
Oba wpływające tragicznie na rolnictwo i rodzące wielki głód. Przeczytajcie sami:

P52.5. Użalanie na nieśmiertelnego Boga, że wojna, głód, wyjałowienie i bezpłodność, niebywałe wiatry i śmierć wielu bydląt, która nadejdzie zamiast zabezpieczenia, nie było ono takim, jak jest jawnie demonstrowane.

A54. Czerwiec. 69. Niebo będzie rozgorzałe, morze nieokiełznanie palące w żeglarzy, wielu zawiedzionych oraczy. Pater Liber powoła wielkie straszydło, większe stworzy od siebie Minerwa; ale przed pełnią oraz w miesiącu sierpniu kwiat zagrożony i zniszczony przez mżawki i wiatry.

NP55. Zima. Pogoda mocno zmienna i niestała, z wieloma i rozmaitymi podmuchami różnych i niezwykłych rodzajów wiatrów.

A56. Styczeń. 8. Tam, gdzie [też: wtedy, gdy] Boreasz [tj. wiatr z północy] będzie niespodziewanie wysuszał miejsca zwilżone przez Eurusa [tj. wiatr z południowego wschodu] i Notusa [tj. wiatr z południa], w jedną noc da okazję poczynienia wojennych najazdów, nagle sprowokowanych i jeszcze bardziej zaskakująco powstrzymanych.

NWP57. Grudzień. Pierwsza kwadra 28-go o 11 godz. wiatry straszliwie zimne smagające jak ogień, że będzie się zapowiadało lodowaty chłód do szpiku kości.

CW. zaiste ruszy jakiś wiatr, który będzie tak rozgrzany, że zapali oblicze istot ludzkich, i wtedy uczyni je tak wyschłym, że zda się nawet, że powietrze iskrzy przeraźliwością, a ważne osobistości z tego kraju nie będą miały żadnej odwagi prowadzić studiów w swych nocnych godzinach, zaś ojciec liber prawie wejdzie w jedno nieugaszone pragnienie, do tego stopnia, że owoc będzie tak suchy, że odda tylko garstkę wilgoci, i będzie grad, burza, wyładowanie: pełna winnica pół zepsuta i zmarniała...

A62. Sierpień. Nów Księżyca 7 dnia o 11 godzinie z rana, na 16 stopniu znaku Panny, będzie gorący i wiatr, który wypali winorośle i oblicza, które będą krwawicowe [sic!].

Co z tego wynika?
Że Francenstein czy Francenstorm zdążający ku wybrzeżu Ameryki rozpoczyna serię tajfunów oceanicznych, które z czasem zrujnują Stany Zjednoczone, ale... nie będzie to jeszcze teraz i od razu... Przed nami jeszcze wiele zmian, a to jest do nich pierwszy wyraźny krok... Choćby taki, że nazwano ów tajfun potwornym mianem, choć jeszcze nie tym, które wymienia Nostradamus.

czwartek, 20 września 2012
List Nostradamusa do papieża Piusa IV
Nowy Almanach za 1562 rok.
Ułożony przez Mistrza Michela Nostradamusa, Doktora Medycyny, z Salon de Craux, w Prowansji.

Piusowi IIII. PONTIFICI MAX.

Ojcze Prześwięty,
niechże Wasza Świątobliwość nie weźmie za złe Swego udziału, jeśli niniej zapragnąłem powziąć zuchwałą wolę poświęcenia Waszej Świątobliwości tej mojej efemerydy. Jest w niej zawarte ogólne objaśnienie 1562 roku, podług prawdziwego i doskonałego wyroku gwiazd. A to z tej przyczyny, iż obecnemu rokowi podlega całkowicie sprawa religii chrześcijańskiej, której Wasza Świątobliwość jest jak ojciec obrońca i prawdziwy protektor, spójnik tejże koniunkcji Saturna i Marsa, co jest, jako i więcej na równi objaśniona w treści przedmowy, uświęconej Waszej Świątobliwości Jowiszem będącym poniższym.
Gwoli sprawy duchowości wróży ona wiele smutnych i niewiarygodnych wydarzeń, zgoła niepodobnych do wielkich koniunkcji. Otóż powstają one z Saturna i Jowisza na początku znaku Barana. Tworzą się na przeciąg 960 lat, jak i te, co w trakcie innego okresu, co powstaje na początku każdego trygonu, który ustanawiają te koniunkcje, jakie po sobie następują, a dociągają do 240 lat. Albowiem zwykle takie złowróżbne koniunkcje powstają w każdym trygonie 12 razy, mniej lub więcej, a niekiedy trzynaście. Wszelako są przechodzące z jednego trygonu w drugi; tyle, iż rzeczywiście te koniunkcje, które nadchodzą, wróżą zdarzyć się wielkim rzeczom głównie względem istotnej substancji Kościoła oraz tego, gdy wiele starych grodów włoskiego kraju zbuntuje się przeciw swym monarchom i władcom.
Niemniej, co do sprawy wiary i religii kraj włoski będzie tym mało niepokojony i do takiego stopnia ściśle złączony, kiedy całe chrześcijaństwo podlega Waszej Świątobliwości, że zdoła się to pełniej zobaczyć, zarówno z pomocą zawartości każdego miesiąca, jak z podsumowania, które wyliczyłem w prezentowanej przedmowie. Objaśnia ona aż do blisko 1570 roku to, co na początku mojej kalkulacji oznajmiłem Najjaśniejszemu Majestatowi Królowej matki, regentki Francji, władcy o nieporównywalnej dobrotliwości.
Przeto, Ojcze Prześwięty, niechże spodoba się Wam upodobać sobie ten mój skromny roczny trud. Ufam temu, że pozwoli dokładnie zrozumieć Waszej Świątobliwości to, co jest z dawien dawna otwarcie rozpoczęte. Modlę się do Pana Boga wiecznego, abyście długi czas mogli być oglądani panującym na kontynencie, w powszechnej spokojności chrześcijaństwa należnej Waszemu przeświętemu i nieskończonemu miłosierdziu, co zdolne jest przemienić całą Europę w pokój, miłość, unię, zgodę i wieczystą spokojność.

Z Salon de Craux w Prowansji 17 marca 1561 roku. Napisane przez Waszego nader pokornego, nader posłusznego badawczego sługę Waszej Świątobliwości.
M. Nostradamus.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12