Pytyja spod dębów trzech
poniedziałek, 29 października 2012
Wiatry u Nostradamusa

Nowy Jork oczekuje niebywałego sztormu z morza. Połączenie kilku silnych wichrów nazwano chyba po raz pierwszy potwornym mianem, Francesteina. Zdaje się, że wielu z oczekujących na koniec świata w grudniu 2012 roku z napięciem śledzi akcję. Może licząc, że wicher za nich wszystko zawali, a oni zaczną na spokojnie budować nowy lepszy świat...
Przejrzałam znane mi teksty prozą Nostradamusa pod kątem wiatru. Tu muszę stwierdzić, że posługiwanie się wyszukiwarką w tym wypadku niezwykle przybliża zrozumienie przepowiedni. Inaczej, dawniej, czytelnik nawet znający wszystkie prognozy Mistrza musiał mieć dobrą i niezwykle kojarzącą fakty pamięć, aby cokolwiek z nich wyłuskać i złożyć w całość. Hm, czyżby swoje liczne prognostyki Nostradamus świadomie pisał dla ludzi z epoki komputera? Wygląda mi na to, że tak.
Wracając do kwestii wiatrów, streszczę rzecz.
Tak, mają obudzić się wielkie i niebywałe wiatry na planecie, które wpłyną na zmianę klimatu w stosunkowo krótkim czasie. Ale nie będzie to w ciągu kilku miesięcy, lecz kilkunastu co najmniej lat. Moim zdaniem, to co teraz obudziło się na Atlantyku i co ruszyło w kierunku wschodniego wybrzeża USA to początek corocznie powtarzającego się odtąd zjawiska.
Owszem, te niebywałe wiatry będą się nasilać i występować o dziwnych porach, np. zimą. Doprowadzą z czasem do chaosu tam, gdzie będą uderzały i zachwiania życia społeczno-gospodarczego. O wielkiej trąbie powietrznej (tourbillon), która spustoszy wielki daleki kraj Nostradamus specjalnie wspomniał kilka razy w różnych tekstach.
Brzmi to tak:

P55. Sierpień. 129. Trąba powietrzna nadchodząca z południa nazwana Maszkaronem, wyjdzie z morza Oceanu, w jednej chwili powywraca w wielkim kraju wszystko, co zdoła.

Jeszcze w tej samej prognozie na miesiąc październik Mistrz zapowiada jednak, że działania wojenne będą - mimo to - przez Amerykanów (Neptuna) podjęte.

P55. Październik. 161. Zamorski Neptun, zamiast nakazać zamknąć morze, dokona wielkiej zbrodni. Nadzieja wielkiej floty bynajmniej nie okaże się płonna. Wielki zamęt na morzu z powodu morskich wiatrów, które wywołają pewne kłopoty.

Pojawią się też innego rodzaju wiatry, z południa i północy, jedne niosące taki skwar, że ludzie pozostający w południe na polu będą upieczeni żywcem, a ich twarze będą spalone. Drugie niosące ogromny mróz i śniegi.
Oba wpływające tragicznie na rolnictwo i rodzące wielki głód. Przeczytajcie sami:

P52.5. Użalanie na nieśmiertelnego Boga, że wojna, głód, wyjałowienie i bezpłodność, niebywałe wiatry i śmierć wielu bydląt, która nadejdzie zamiast zabezpieczenia, nie było ono takim, jak jest jawnie demonstrowane.

A54. Czerwiec. 69. Niebo będzie rozgorzałe, morze nieokiełznanie palące w żeglarzy, wielu zawiedzionych oraczy. Pater Liber powoła wielkie straszydło, większe stworzy od siebie Minerwa; ale przed pełnią oraz w miesiącu sierpniu kwiat zagrożony i zniszczony przez mżawki i wiatry.

NP55. Zima. Pogoda mocno zmienna i niestała, z wieloma i rozmaitymi podmuchami różnych i niezwykłych rodzajów wiatrów.

A56. Styczeń. 8. Tam, gdzie [też: wtedy, gdy] Boreasz [tj. wiatr z północy] będzie niespodziewanie wysuszał miejsca zwilżone przez Eurusa [tj. wiatr z południowego wschodu] i Notusa [tj. wiatr z południa], w jedną noc da okazję poczynienia wojennych najazdów, nagle sprowokowanych i jeszcze bardziej zaskakująco powstrzymanych.

NWP57. Grudzień. Pierwsza kwadra 28-go o 11 godz. wiatry straszliwie zimne smagające jak ogień, że będzie się zapowiadało lodowaty chłód do szpiku kości.

CW. zaiste ruszy jakiś wiatr, który będzie tak rozgrzany, że zapali oblicze istot ludzkich, i wtedy uczyni je tak wyschłym, że zda się nawet, że powietrze iskrzy przeraźliwością, a ważne osobistości z tego kraju nie będą miały żadnej odwagi prowadzić studiów w swych nocnych godzinach, zaś ojciec liber prawie wejdzie w jedno nieugaszone pragnienie, do tego stopnia, że owoc będzie tak suchy, że odda tylko garstkę wilgoci, i będzie grad, burza, wyładowanie: pełna winnica pół zepsuta i zmarniała...

A62. Sierpień. Nów Księżyca 7 dnia o 11 godzinie z rana, na 16 stopniu znaku Panny, będzie gorący i wiatr, który wypali winorośle i oblicza, które będą krwawicowe [sic!].

Co z tego wynika?
Że Francenstein czy Francenstorm zdążający ku wybrzeżu Ameryki rozpoczyna serię tajfunów oceanicznych, które z czasem zrujnują Stany Zjednoczone, ale... nie będzie to jeszcze teraz i od razu... Przed nami jeszcze wiele zmian, a to jest do nich pierwszy wyraźny krok... Choćby taki, że nazwano ów tajfun potwornym mianem, choć jeszcze nie tym, które wymienia Nostradamus.