Pytyja spod dębów trzech
czwartek, 20 września 2012
List Nostradamusa do papieża Piusa IV
Nowy Almanach za 1562 rok.
Ułożony przez Mistrza Michela Nostradamusa, Doktora Medycyny, z Salon de Craux, w Prowansji.

Piusowi IIII. PONTIFICI MAX.

Ojcze Prześwięty,
niechże Wasza Świątobliwość nie weźmie za złe Swego udziału, jeśli niniej zapragnąłem powziąć zuchwałą wolę poświęcenia Waszej Świątobliwości tej mojej efemerydy. Jest w niej zawarte ogólne objaśnienie 1562 roku, podług prawdziwego i doskonałego wyroku gwiazd. A to z tej przyczyny, iż obecnemu rokowi podlega całkowicie sprawa religii chrześcijańskiej, której Wasza Świątobliwość jest jak ojciec obrońca i prawdziwy protektor, spójnik tejże koniunkcji Saturna i Marsa, co jest, jako i więcej na równi objaśniona w treści przedmowy, uświęconej Waszej Świątobliwości Jowiszem będącym poniższym.
Gwoli sprawy duchowości wróży ona wiele smutnych i niewiarygodnych wydarzeń, zgoła niepodobnych do wielkich koniunkcji. Otóż powstają one z Saturna i Jowisza na początku znaku Barana. Tworzą się na przeciąg 960 lat, jak i te, co w trakcie innego okresu, co powstaje na początku każdego trygonu, który ustanawiają te koniunkcje, jakie po sobie następują, a dociągają do 240 lat. Albowiem zwykle takie złowróżbne koniunkcje powstają w każdym trygonie 12 razy, mniej lub więcej, a niekiedy trzynaście. Wszelako są przechodzące z jednego trygonu w drugi; tyle, iż rzeczywiście te koniunkcje, które nadchodzą, wróżą zdarzyć się wielkim rzeczom głównie względem istotnej substancji Kościoła oraz tego, gdy wiele starych grodów włoskiego kraju zbuntuje się przeciw swym monarchom i władcom.
Niemniej, co do sprawy wiary i religii kraj włoski będzie tym mało niepokojony i do takiego stopnia ściśle złączony, kiedy całe chrześcijaństwo podlega Waszej Świątobliwości, że zdoła się to pełniej zobaczyć, zarówno z pomocą zawartości każdego miesiąca, jak z podsumowania, które wyliczyłem w prezentowanej przedmowie. Objaśnia ona aż do blisko 1570 roku to, co na początku mojej kalkulacji oznajmiłem Najjaśniejszemu Majestatowi Królowej matki, regentki Francji, władcy o nieporównywalnej dobrotliwości.
Przeto, Ojcze Prześwięty, niechże spodoba się Wam upodobać sobie ten mój skromny roczny trud. Ufam temu, że pozwoli dokładnie zrozumieć Waszej Świątobliwości to, co jest z dawien dawna otwarcie rozpoczęte. Modlę się do Pana Boga wiecznego, abyście długi czas mogli być oglądani panującym na kontynencie, w powszechnej spokojności chrześcijaństwa należnej Waszemu przeświętemu i nieskończonemu miłosierdziu, co zdolne jest przemienić całą Europę w pokój, miłość, unię, zgodę i wieczystą spokojność.

Z Salon de Craux w Prowansji 17 marca 1561 roku. Napisane przez Waszego nader pokornego, nader posłusznego badawczego sługę Waszej Świątobliwości.
M. Nostradamus.
piątek, 07 września 2012
O Cudownych Wróżbach Nostradamusa nieco

Cisza na tym blogu jest spowodowana między innymi tym, że ślęczę ostatnio nad tłumaczeniem w całości "Cudownych Wróżb" Nostradamusa. Udostępnionych na stronie Muzeum Nostradamusa w Salon. W tej chwili skończyłam wróżby na sierpień 1557. Praca żmudna i dość trudna, zwłaszcza, że oprócz licznych łacińskich cytatów, łacinizmów są też szyfry w Ptasiej Mowie, które wydają mi się zawierać jakiś ważny ukryty przekaz, ale nie są do przełożenia łatwe, może nawet niemożliwe. Ten utwór został opracowany merytorycznie i translacyjnie przez dra Patrice Guinarda, ale w całości można go jedynie od niego kupić, na co mnie nie stać. W internecie od dawna wisi fragment tej pracy, obejmujący miesiące styczeń-kwiecień. Gdy w czerwcu właśnie występuje szczególny kod.

W skrócie akcja "Cudownych Wróżb", biorąc od stycznia do sierpnia, dotyczy w dużej mierze dziwnej pogody, zjawisk klimatyczno-kosmicznych (nieprawdopodobne upały na zmianę z zimnem i niszczącymi opadami, wielkie burze, trąby powietrzne, susze, dziwne wyładowania i światła na niebie, niebywałe wiatry, zmiany koloru tarczy księżyca, wszystko to budzące grozę i "dziwne, obce impresje"), dalej: epidemii i pomorów, także z powodu zatrutych przez spiskowców publicznych źródeł wody, jeszcze: buntów, powstań i masowych rozruchów w Europie, oraz siły medialnej propagandy, użytej przeciwko ludziom, np. w formie zasiania tak ogromnej paniki, że jakaś kraina wyludni się w krótkim czasie bez realnej przyczyny, również dziejów jakiejś wojny na wschodzie, w większości wygranej przez "chrześcijańskich władców", opowiada też o ogniu spadającym z nieba w jakieś miejsca koło Pirenejów i w morskie statki. Są też wzmianki o wielkiej fali na oceanie, która sprawi, że morza wystąpią z brzegów, i mieszkańcy wybrzeży, także na naszej wysokości geograficznej bardzo ucierpią. Czyli jest to, co zawsze w każdym utworze prozą, ale z nowymi szczegółami.

Tytuł "Cudowne Wróżby" nie jest adekwatny do treści wedle standardów współczesnego języka. Biłam się z pomysłem, czy ich nie przechrzcić na "Niesamowite Wróżby", to byłoby odpowiadające i treści i sensowi, jaki nadawał Nostradamus wyrazom związanym z cudem i cudownością. Prawie zawsze dla niego cud to coś niesamowitego i budzącego grozę, stawiające wszystkie włosy dęba na głowie. Jednak zgubiłabym w ten sposób jakiś trop, kto wie. Być może wskazujący na źródło cudów?

Dopiero w tym utworze natknęłam się na ściślejszy opis, czy raczej kilkakrotne wzmianki o pojawieniu się szczególnego zachmurzenia, mrocznych zaćmionych ciemności, przysłaniających słońce tak, że w środku pięknego, pogodnego dnia zapadnie całkowita ciemność. Do opisu tych ciemności Autor użył określeń: zaćmienie, mrok, ciemność, czerń, a także niejasne zachmurzenie. Tak, nie tajemnicze, a zaciemnione, bez światła, obscure, od tego wyrazu pochodzi obskurantyzm, ciemnota duchowa. Ma być ono spowodowane zawirowaniem wiatrów (de ventz tourbillonnant], czyli wyjątkowo potężnym tornadem.
Wiele uwagi poświęca trudom powszechnych epidemii febry różnego rodzaju i innych chorób, w tym dyzenteryjnych. Ludzie w wielkich miastach zaczną mrzeć jak muchy. Oszalali ze strachu będą rzucać się z okien "w dół studzien i rzek". Mimochodem daje rady. Że ten, kto by chciał wtedy porzucić swoich straci swe życie, liczyć się będzie lokalna wspólnota, wzajemna pomoc.
Sporo ciekawostek do układanki. Na temat przymierza (aliance, confederation), które ma zostać zawarte pod auspicjami bożego prawa. Czyżby szło mu o owo tęgoborzańskie, unię wschodnich narodów? Badam sprawę od dawna, ale autor jest chyba specjalnie tajemniczy w tej sprawie.