Pytyja spod dębów trzech
niedziela, 14 sierpnia 2011
N. Młodszy: Przewrót cudowny, część 5
(Tłum. z francuskiego: E. Seydlitz)

O ostatecznym proroctwie wielkiej śmiertelności 1568 roku
[To, co] Ostateczne uznajemy i stwierdzamy na 1568 rok z pomocą koniunkcji i opozycji planet oraz ich dyrekcji i retrogradacji w znakach przedstawionych w figurze i domu astrologicznym, przeto objaśnię do pełna jak i kiedy, wspomniany rok podług niniejszej rachuby czasu bliższy [jest] rzeczywistości, której możliwość przedstawiam. Wszelako pozostawiam nadmienioną całość i teraźniejszość, woli i niezależnemu sądowi Boga. On (za świadectwem naszego prawodawcy Proroka Mojżesza w dziesiątym i 23 rozdziale jego Deuteronomu) nakazuje umierać i żyć, z Jego ręki nikt nie może się wyzwolić, tak jak w czternastym rozdziale [księgi] Daniela, ale ma całą moc nad stworzeniami oraz czyni wedle Swej woli tak cnotom niebieskim, jak mieszkańcom ziemi, a Jego woli nic oprzeć się nie może.

O zakaźnych chorobach obejmujących kraj

Otóż na pierwszym zaiste miejscu stwierdzamy, że w trakcie całego wspomnianego roku gwiazdy będą groziły śmiertelnością, z powodu dżumy i innych zakaźnych chorób, a wielu nieznanych lekarzom i w wydzielonych klimatach [też: strefach] na zachodzie od południa po północ. To ona będzie przyczyną ustanowienia rozejmu czy pokoju między monarchami, w trakcie wojen rządowych; wszystko zdarzające się z powodu głodu i gniewu Boga za uprzednie lata.
Nie mówię, że nieraz często choroby i śmiertelności przydarzają się wskutek zmiany pory roku, zważywszy, że Filozof w swych "Meteorach" rzecze, że ciała podrzędne są władane i zarządzane przez nadrzędne, chyba, że owe schorzenia powstają z powodu cholerycznych humorów i melancholicznych przyczyn [tj. wpływów Marsa i Saturna]. O tym zaiste upewnia nas mądrość w trzydziestym rozdziale [księgi] Eklezjasty: "Nienawiść i gniew skracają dni i prowadzą do starości; także wielu było przed czasem zabitych przez smutek." Tak właśnie stwierdza wychwalający Patriarcha Job w piątym rozdziale. "Gniew zabija człowieka, a zazdrość prowadzi pożądliwego do śmierci."

O znakach skąd przychodzą śmiertelne choroby

Nie jest to jeszcze wszystko, co może powodować wspomniane choroby, bowiem nadto jest grzech i nieprawość ludu. Przeto daje nam świadectwo Prorok Ezechiel przepowiadający w piątym rozdziale: "Profanujesz Moje sanktuarium wszelkimi nikczemnościami i bałwochwalstwami, nie będę miał więcej litości nad tobą; przeto trzecia część ciebie umrze od dżumy, a pozostałe [części] od nędzy i klęski. I w ten sposób dam upust Mej furii i spocznienie Memu oburzeniu." To właśnie ku odgórnemu przestrzeżeniu także Prorok Jeremiasz w 16 rozdziale oznajmia. "Nieprawi i kalający przykazania boskie zginą śmiercią od chorób, nie będą opłakiwani ani pochowani, ale będą na obliczu ziemi jako znamię trądu."

Osąd figury niebieskiej

Te rozważane rzeczy i odniesione do naszej nadmienionej figury i kalkulacji, są dla nas oceną tego omawianego roku. Będzie on nader niebezpieczny dla wszelkich stanów, ze względu na rozmaite i niespotykane choroby, które winny powszechnie być w obiegu.

O obiegu chorób 1568 roku

A te, które więcej od innych, mają im przypaść na wiosnę, z powodu mutacji mięsnej, najpierw będą cierpieć Królowie książęta i wielcy Panowie, tak mężczyźni jak kobiety. Są oni z powodu Słońca, ich Sygnifikatora, zagrożeni krańcową boleścią głowy, obolałościami, katarami, wymęczeniem, zapaleniem uszu, obrzękiem, apopleksją, paraliżem, krwotokiem, suchotami, epilepsją oraz innymi boleściami pochodzącymi z napadu części nadrzędnych na podrzędne [ukryte: ataku partii zwierzchnich na rządzone], zespołem boleści nie do zniesienia w pachwinach, pęcherzu i częściach wstydliwych oraz podagry.
Nastąpi to w trakcie jego [tj. Słońca] koniunkcji z Wenus w dniu jej ingresu w Barana, natenczas władającego ósmym domem Zodiaku, domicylem Marsa, sygnifikatora śmierci i spadkobierców. To zaiste potwierdza nam Saturn melancholik, który jest zachodnio-północny wschodząc w górę do Księżyca, w Byku, władcy szyi i gardła w omawianym dniu i godzinie, znajdujący się jako wyniesieni w dziewiątym domu siódmego! [sic! w domyśle: domu] Zodiaku, domicylu Jowisza, pana wizerunków oraz wymienionego Saturna od prawego ucha, śledziony, pęcherza, melancholiczności i flegmy.

Zagrożenia tych chorób dla ludzi każdego wieku i stanu

A w owym zasięgu [dosł. pojęciu] znajdują się młode dzieci i inni wieku średniego. Za omawianego czasu przypadnie ich wielka śmiertelność zespołowi ludzi Kościoła, uczonym w piśmie i zaopatrzeniowcom [tj. tym, co mają opatrywać, dbać i chronić]. Upewnia nas o tym wspomniany Jowisz, pan wiary, płuc, boków [dosł. żeber], chrząstek, krwi i spermy, złączony ściśle z Merkurym, władcą ust, języka, rąk i nóg, a sygnifikatorem pisarzy, handlarzy i podróżników. Nadmienione planety grożą pozbawieniem wzroku, z racji ataków reumatycznych, boleści żołądka, artretycznej wyziębionej podagry i wielkich boleści goleni.
O tym zaiste upewnia nas Jowisz, w dniu letniego zrównania, w Rybach, gdzie znajduje się umiejscowiony wtedy w Skorpionie, domicylu śmierci i spadkobierców, wespół koniunkcja tegoż z Księżycem władającym ludzkim mózgiem, lewym okiem, żołądkiem, brzuchem i częściami wstydliwymi. Ona każe mi sądzić, że ów wymieniony rok nie zdoła minąć bez wielkich wakujących Zysków, nawet tych, które są Marsowe, widocznego wyniesienia wymienionego Jowisza. W zrównaniu jesiennym uznaje się go za złączonego z Marsem, w nadmienionym znaku Ryb, natenczas władcą Panny, domu służby, niemocy i choroby.
sobota, 13 sierpnia 2011
N. Młodszy: Przewrót cudowny, część 4
(Tłumaczenie z francuskiego E. Seydlitz)

Żałosny lament niesprawiedliwych
Przez co każdy grzesznik winien bardzo wzdychać, jęczeć i opłakiwać, nie swe cielesne cierpienia i boleści, ale również pomieszanie i ohydę swych niesprawiedliwości. On jest nam zapowiedzią (przede wszystkim w stosunku do szkaradnych bluźnierstw herezji rozpanoszonych w ich sercach) większych boleści i utrapień, mających wydarzyć się na ziemi chrześcijańskiej, jakie były widziane od stworzenia świata. Bowiem ohyda i spustoszenie miejsca świętego, przepowiedziana przez 9 rozdział Proroka Daniela jest teraz tak wielka pośród wszystkich ludzi, że nie jest możliwe więcej oznajmić. Z jej względu (jak powiedziano) mamy wszyscy właściwy powód by się zasmucić i mówić to, co dzieci Izraela w psalmografie 136. "Jakże śpiewać możemy pieśń Pańską w obcej krainie?".

Wielkie zdumienie katolików względem rządu niegodziwców

Tedy więc możliwym jest, że katolicy mogą być bardziej zaskoczeni niż są, widząc zapanowanie tej ohydy herezji, bluźnierstw i rozczarowania, we wszech-sile stanów [też: państw]; aż do obalenia świętej ofiary i nader czcigodnej obiaty drogiego ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa. Nie wolno zaprawdę nigdy mniej liczyć się z dostojeństwem Jego i Jego Świętych, niż natenczas będzie czyniło się w rządzie. Krótko mówiąc, pozostawiam każdemu, by przemyślał, jak wielkim jest pomieszanie nie-szczęsnych zbytkujących i odegnanych od przeświętej religii.

Właściwy sprzeciw, aby ukształtować nasz kraj względem boga
Wszelako nie zaczynajmy zostawiać na później wszczęcia nieustannego zaklinania Pana naszego i błagania Go za tych upadłych, ażeby oni wrócili do Niego, na razie pełni czasów naszej nadziei, która jest pokojem między Bogiem i nami. Aby ją otrzymać, (ponieważ obecnie nie mamy innego środka, by go obwołać i doskonale wypełnić) miejmy potrzebę ludzi dobra, aby walczyć cnotliwie względem Boga postami, jałmużnami i modlitwami. Przez co nawróćmy się na Pana naszego Jezusa Chrystusa, śpiewającego z serca ze świętą matką naszą Kościołem. "Da pacem Domini, In dibus nostris, quia non est alius, qui pugnes pro nobil, nisi tu Deus noster." [Daj pokój Pański, w naszych sercach, bo nie ma innych, którzy walczą w imię szlachetnego, ale jeno Ty, Boże nasz!].
On jest sprawą, dla jakiej będę błagał Czytelnika, aby pomyślał o tych wzmiankowanych rzeczach. A zważcie, że nie na próżno je zapisuję ze względu na wypadki, które przewiduję, iż nadejdą tak na przyjaciela jak na wroga oraz by upraszać Boga, ażeby spodobało Mu się odwiedzić serca wszystkich chrześcijańskich książąt, aby uznawszy się za śmiertelnych dążyli do służenia Bogu i do panowania i zarządzania swymi poddanymi we właściwym porządku bądź pokoju, unii i zgodzie. Bowiem, jako rzecze święty Hieronim, ci, co za takich się uznają, łatwo zadowalają się wszelkimi ziemskimi rzeczami (tak samo nie są one trwałe) równie przejściowymi, jak tymi, jakich nie można zażywać dzień w dzień, i ponadto z nader wielkim mozołem i zagrożeniem ważnych osób; tak jak to z doświadczenia widzi się praktykowanym codziennie.

Zwycięstwa pochodzą od Boga
Z tej przyczyny mogą sądzić o wszystkich wojownikach, (jak jest powiedziane w 3 rozdziale pierwszej [księgi] Machabeuszowej ), że masie mężów nie jest dawane zwycięstwo, takim jak ono wynika z przewagi liczebnej, to, co po prawdzie król Dawid miał wyznać, mówiąc w swoim Psalmie czterdziestym trzecim. "Ojcowie nasi opowiedzieli nam o czynie, którego za ich dni dokonałeś, [Panie] za dni starożytnych. Ty własną ręką wygnałeś pogan, a ich zasadziłeś, starłeś narody, a im dałeś przestrzeń. Bo nie zdobyli kraju swoim mieczem ani ich nie ocaliło własne ramię, lecz prawica i ramię Twoje, i światło Twego oblicza, boś ich umiłował." To właśnie uznająca za prawdziwe, królowa Judyta miała głosić, wszędzie gdzie mijali niewiernych, jej Bóg walczył za nich bez łuków, bez strzał, mieczy ani tarcz i byli oni [tj. wrogowie] zwyciężani. On jest zabezpieczeniem, które miał dać Mojżesz synom Izraela, mówiąc w dwudziestym szóstym rozdziale Księgi Praw: "Jeżeli chadzacie w Moich rozporządzeniach oraz przestrzegacie Moich nakazów, będziecie spać bezpiecznie, bez niczego co was trwoży, pogonicie waszych wrogów i upadną przed wami od miecza; pięciu z was będzie ścigało stu, a stu z was pogoni tysiąc; Groźby przeciw tym, którzy nie zważają na nakazy Boże I przeciwnie, jeśli nie zważacie na Me nakazy, ześlę na ciebie twego wroga, w głodzie, zimnie, nagość i nędzę." A potem rzecze w 28 rozdziale Deuteronomu. "Zyskasz serce drżące, oczy omdlewające i duszę pożeraną smutkiem; oraz tak ściśniętych podobnym strachem, że tysiąc z was ucieknie przed groźbą jednego samotnego niewiernego, a wobec groźby pięciu uciekniecie wszyscy." Są to pewne groźby Boga, przedstawione w trzydziestym rozdziale księgi Izajasza (jako widzenie dzisiejszej wojny względem Boga i ludzi) przekraczającym Jego boskie przykazania. Bowiem tak jak rzecze święty Paweł do Rzymian w piętnastym rozdziale: "Wszystkie rzeczy, które były zapisane ku przestrodze, istnieją dla naszego pouczenia, ażebyśmy przez cierpliwość i pociechę Pism, mieli nadzieję w Bogu."
Jego czule upraszamy, by zwiększył Swe łaski dla nas wszystkich, ażebyśmy uznając, że On jest jedynym Bogiem, jedynym Świętym i jedynym nader wzniosłym oraz Jezusa Chrystusa Jego jedynego Syna za jedynego Zbawcę, obrońcę i pośrednika, zdołali wszyscy (poprzez łaskę) dojść na koniec do miejsca przygotowanego swoim od ustanowienia świata. Amen.
piątek, 12 sierpnia 2011
N. Młodszy: Przewrót cudowny, część 3
(Tłumaczenie z francuskiego E. Seydlitz)

Pojawienie się wielkich znaków i trzęsień
A z tego w rzeczonych latach wydarzy się ku przestrodze wiele znaków, komet, trzęsienie ziemi, potop, piorun, nawałnice, i [będą one] najstraszliwsze, jakich nie widziano od minionych stu lat. To, na co również wskaże Zaćmienie Księżyca, 28 października 1566 roku o czwartej godzinie 38 minut po południu, mocno czarne na przestrzeni trzech godzin 42 minut 17 sekund od Ogona Smoka na 11 stopniu Byka. Więcej [wykaże] inne [zaćmienie], za nadchodzącego 1567 roku. 17go tak samo października, przed południem. Potrwa ono całkowicie trzy godziny lub blisko tego i pocznie się około dwóch godzin, nieco tylko zakryte w dole oblicza.

O skutku dla Kościoła ze strony Słońca z 1566 i 1567 roku
Podobnie pokazujące też to ku podtrzymaniu, inne Zaćmienie Słońca, ósmego kwietnia w wymienionym roku, wspomniane Słońce wchodzące wtedy w zachód, które mocno potrwa w wielkim mroku na 16 stopniu Barana i 56 minutach, przez dwie godziny, 8 minut, 10 sekund.

O straszliwych znakach z 1566 roku
Wskazują one ku głównym klimatom [tj. strefom] chrześcijaństwa, aby zademonstrować niesamowite [dosł. cudowne] znaki, pieczętujące przymierze między Jezusem Chrystusem i ludźmi. W ich wyniku zrodzi się potrzeba w przezornych kapitanach chrześcijańskich, mająca otrzymać wsparcie bożej niebiańskiej kontemplacji; przez co nie trzeba będzie uspokajać Boga z pomocą oręża, ale przez modły i zaklinania, tak jak te o minionej Naturze [też: z przeszłości Przyrody]. Tym niemniej niepowściągliwy Mars ze swego złego aspektu wejrzy na ciemiężonego Jowisza, niosącego wiele zdrad w swoim sercu, sercom przywódców Kościoła. Stąd będzie uważał za swych adwersarzy z niektórych, jednego Księcia, a za wielkich Panów Italskich i przyodzianych w skórę jagnięcia - wsporniki wilków.

Właściwa przyzwoitość Kościoła z pomocą monarchów chrześcijańskich
Lecz krok za krokiem (tak jak uprzednimi laty przybędą) Arcy-chrześcijanin, katolik i orzeł rzymski, którzy otworzą ogień w sercu małżonki [tj. Kościoła Katolickiego] Jezusa Chrystusa, gdyż w tamtejszym czasie również wielu wrogów Kościoła katolickiego i rzymskiego, bezwstydnie uznających się za uprawnionych do niszczenia (tak jak przedtem) miejsc świętych, zajmie ich dobra, tak w regularnej, jak świeckiej własności. Będzie to z ujmą dla dekretu, wtedy uprzednio uzgodnionego przez to na soborze generalnym; tego, który stanie się przyczyną wielu wstydów i klęsk u litościwych śmiertelników, w trakcie wojen sił zbrojnych piękniejszej, tak w imię religii, jak inaczej [tj. czego innego].

Zapowiedzi wielkich zaskoczeń przeciwników
Ponadto około równonocy jesiennej, w otoczeniu niektórych fortec bądź zamków, miast, starych grodów stołecznych czy obozów; są zagrożeni (przez nadmienionego Marsa na skutek koniunkcji w omawianym czasie Wenus do Słońca, znaku Barana w dniu i godzinie; władców Skorpionowej egzaltacji rzeczonego Marsa) pewni wielcy Książęta i Panowie wszystkich stanów [też: państw], zaskoczonych przez wroga, jak i [tych] o małym znaczeniu. Bowiem Saturn, machinator zdrady, w znaku Koziorożca przebywający w VI domu oraz egzaltacja Merkurego zapowiadają śmierć jakiegoś wielkiego Monarchy; poprzez zabójstwo lub uwięzienie. Pozwala nam to zrozumieć, że jeśli pokój nie jest nam z uznanego prawdopodobieństwa przyznawany, (w jakiego możliwość nastania nadto wcale nie wierzę, ze względu na niedomaganie na skutek oszczerców i podług wrogów Kościoła chrześcijańskiego oraz ze sprawiedliwości), to za podobne środki proponowane są przez gwiazdy - nieskończone krzywdy i takie, jakich nie wolno jest wymieniać.

Nader niebezpieczne zagrożenia i znaki nader wielkich pogorszeń
W każdym razie chyba ośmielę się tak stwierdzić o nadmienionym 62 i 63 roku oraz tym z 1567, jak minionym do tego roku i że nie widziano tak powszechnie tylu wdów i sierot w całej Europie, Azji i Afryce, ile z powodu tej wojny, jak i śmiertelności. Każe mi to wnioskować o nadmienionych latach, że są to pogorszenia, o jakich powstała wzmianka w księdze Objawienia świętego Jana w jego Apokalipsie 16. Jej termin zbliża się mocno, a w następstwie nadejście Syna Bożego, aby sądzić żywych i umarłych, jako Tego, który poprzez Ojca ustanowił ich Sąd, ponieważ nie ma wcale względu na nikogo. W ten sposób odda każdemu podług jego uczynku czy to dobra, czy zła.
czwartek, 11 sierpnia 2011
Nostradamus Młodszy: Przewrót cudowny, część 2
(Tłumaczenie z francuskiego E. Seydlitz)

O realizowaniu zdarzeń przez znaki

Jemu przynależą gloria i zaszczyt nie do pojęcia, bo On ze Swego wzniosłego Majestatu obdarowuje Swą łaską, gdy mu się podoba, którą - aby ukazać Swą dobroć i niezmienną władzę - nam okazał i opieczętował nią wyżej wymienione znaki. Za ich pomocą jest wykonywanych wiele rzeczy, by to się wydarzyło. A przeto my stąd niegodni orzekać, upraszamy Go, aby nakazał zweryfikować nasze zapisy na rzeczywistej ścieżce prawdy; którą to rzecz zdeterminował przed początkiem świata.

O fortunach, które muszą zdarzyć się każdemu
I przeto orzeka święty Grzegorz w 12 ze swych "Moraliów", że wszelkie rzeczy, które to wykonują na tym świecie, czynią to z wyroku owego wielkiego pracownika Jezusa Chrystusa; bowiem On jedyny obejmuje i pojmuje rzeczy, które nadejdą, ma te zachowywane, w jedynej wierze, przed stworzeniem; gdy w tym czasie określił, jaka fortuna winna każdemu przypaść. Także w jednej chwili zechciał rozciągnąć niebiosa, (dlatego przywdziewa na Się skórę jagnięcia), jakie zapisał literami, którymi są znaki i planety.

O wymówce autorowi
I jeśli przepowiadamy z nich jakąś nieprawdziwą rzecz, On to winien nam zarzucić, a nie drugi. Ponieważ, mimo, że wspomniane ciała niebieskie mogły być do tej rzeczy usposobione, to niemniej zdarza się wiele niefortunności w ciągu ogółu czasów, których niefortunności pochodzą z krągłości nieba.

O stworzeniu gwiazd przez Pana naszego
A przeto Stwórca świata, (który jest Tym, co stworzył Słońce i Księżyc), który przygotował bieg i ruch firmamentu, prowadząc je codziennie ze wschodu na zachód, jest Tym, komu wszystkie rzeczy stworzone są poddane. Dlatego jest rzeczą naturalną u stworzenia ludzkiego, by rozeznawać prawdę z pomocą podobnych silnych efektów; ale (przewyższającą dzieła ludzi), gdy dochodzi się z pomocą cudu do widzenia rzeczy nadprzyrodzonych. I przez to ma brać się często to, co się zdarza, z tej przyczyny, że Bóg, Pan nasz utrzymuje się z nich, aby objawić prawdę, prawdziwie mówiąc o takich wpływach.

O wskazówkach danych do rozeznania uniwersalnych rzeczy
A co do nas, obawiających się upadku naśladujemy naszych ojców; dawnych Filozofów, na polu astrologii, gdy zrywamy na nim owoce, które są opiniami o koniunkcjach, opozycjach, zaćmieniach oraz innych wizerunkach niebieskich, naśladując również w to miejsce mędrca w 8 rozdziale jego Księgi Mądrości. Jest tam powiedziane, że Pan nasz Jezus Chrystus dał prawdziwą znajomość w tej sprawie, tak jak ją ujmuje ustęp księgi, a mianowicie poprzez wspomniane gwiazdy układu wszechświata, cnót elementarnych, czasów, odmian chmur, układu gwiezdnego, siły wiatrów i obiegów rocznych. Nią Pan Bóg, ze swej łaski ugruntował ziemię, a z opatrzności ustanowił niebiosa. Ona prowadzi je oraz czasy i wieki , ona każe powracać błyskawicom w deszczu, w niej samemu Bogu, wszystkie rzeczy są posłuszne. Zaiste nie na próżno mamy ostrzeżonych Proroków w rozdziałach 2, i 17 świętego Mateusza. Bo nie tylko zechciał zaistnieć poprzez Swe Wcielone Narodziny uprzystępnione nam ruchem gwiazd, lecz również poprzez Swą śmierć i mękę, aby nam je oddać wspanialszymi. Także w ten sam sposób upewnił nas o swym Sądzie Ostatecznym. Dlatego nie chcieliśmy przemilczeć wspomnianych Proroków, przepowiadających w 21-ym [rozdziale] księgi świętego Łukasza, w 3 Joela, w 13 Izajasza oraz w 23 rozdziale Jeremiasza, że w dniach ostatnich ukażą się znaki na Słońcu, na Księżycu i gwiazdach. On jest motywem dla przemawiającego osobiście od Boga, by namawiać grzesznika do współczucia: Nawróćcie się na Mnie z całego waszego serca w poście, łzach i żalach! Zaklinam każdego, by zajął się Jego naśladowaniem; bowiem pierwociny tych znaków są nam ukazane, mogą zostać ukazane i mają być ukazane, jak później to zobaczymy.

(Cdn.)
środa, 10 sierpnia 2011
Nostradamus Młodszy: Przewrót cudowny, część 1
(Tłumaczenie z francuskiego E. Seydlitz)

PROROCTWO, ALBO PRZEWRÓT CUD-
owny czterech pór roku
Oraz ukazanie wielkich i nader strasz-
liwych Znaków, Komet, Gwiazd i trzęsienia ziemi,
które mogą zdarzyć się od roku obecnego aż do roku wielkiej śmiertelności 1568. Roku Przestępnego.

NAPISANE PRZEZ MI. NOSTRADAMUSA WYDANE W LYONIE, PRZEZ MICHELA JOVE. M.D.LXVII. Za przyzwoleniem.

MIC. De NOSTRADAMUS. Nader łaskawemu Czytelnikowi,
Oddaje Cześć.

Jeśli Filozofowie, dawni i subtelni z minionych czasów niewiernych, na początku swych dzieł wzywali zawsze Bogów bałwochwalstwa ku swej przychylności (łaskawy Czytelniku) z pomocą najpotężniejszego rozumu: my, którzy jesteśmy oświeceni prawem łaski, poczynamy tu teraz przywoływać najpierw moc Boga Ojca, mądrość Syna Bożego i dobroć Ducha Świętego, które są jedynym Bogiem w trzech osobach. Od Niego pochodzi wszelkie dobro i wszelki dar, który jest doskonały. On jest Tym, który oświeca każdego człowieka, jaki przychodzi na ten świat. On z mroków wyjednuje rzeczy głębokie, a skrytości prowadzi w światło.

O jednym Bogu swych stworzeń
On jest zaiste jedynym i prawdziwym Bogiem, wiecznotrwałym, bez miary, wszechmocnym, Odwiecznym, nie mającym końca ni początku. On z mocy i jedynej woli, z niczego stworzył wszystkie rzeczy, widzialne i niewidzialne;

O błędzie pogańskich astrologów
wbrew błędnemu przekonaniu pogańskich astrologów. On z mądrości nie do pojęcia zarządza wszelkimi rzeczami oraz z niewypowiedzianej dobroci je podtrzymuje i zachowuje, tak, że jest niczym w porównaniu z Nim to, co wydarza się przez wypadek czy przypadkowy zbieg okoliczności albo z fatalnego przeznaczenia.

O ludzkich pożytkach z gwiazd
Dlatego wszystko jest wiedzione przez Jego wyrok i opatrzność. Za ich sprawą powstały Słońce, Księżyc i wszystkie gwiazdy; ażeby służyć nam za znaki, za czasy, aby mierzyć nasze lata i dni oraz aby oddzielić owo światło od ciemności. A przez to (orzeka Święty Tomasz do 10 rozdziału Jeremiasza) niejednokrotnie podobna rzecz bywa stworzona dla samej siebie lub po to, by służyć innej albo dla przyozdobienia świata czy też dla glorii i chwały Bożej.

O pogańskim nadużyciu znaków
Lecz prawodawca żydów, Mojżesz pragnący odjąć owo bałwochwalstwo z serca niejednych, wspomniał jedynie o przyczynach, które ludziom wychodzą na korzyść. Są one poświęcone tej racji, której wcale nie zgłębiają, że nadmienionym Słońcu i innym ciałom niebieskim wystarczają Bogowie, (dlatego, że stworzyli mienionych pogan), choć one działały, kiedy rzeczy miały być tworzone przez Boga, na pożytek i służbę istotom stworzonym.

O trzech przymiotach ludzi, czterech porach roku i układzie czasów
A jest w tym pierwszą wola, ponieważ nasz wzrok jest kierowany przez światło, ku poznaniu rzeczy. Drugim jest, aby powołać doczesną różnorodność, po to, by w trakcie rozmaitych czasów przeminął wróg ludzi, wciąż było zachowywane zdrowie, potrzeby jedzenia i picia mogły się zwiększać i owocować, to, czym były ciągle, stało się wiosną lub latem albo jesienią czy zimą. I po trzecie służą one temu, aby umieć dobrze urządzić i rozporządzać człowieczymi planowymi potrzebami; przewidując z układu czasów zdarzenia, z pomocą naszych matematyków i wiarygodnej astronomii, czy ma być pokój, wojna, nieurodzaj, owocowanie dóbr, drożyzny i śmiertelności albo upał, zimno, deszcz, pogoda oraz inne podobne rzeczy.

O nadużyciu niektórych astrologów
Te sprawy chce się dzisiaj usunąć ze świadomości ludzi. A to właśnie zdaje się nam wyzbyte rozsądku, gdyż nie powiem, że są niektórzy, każący się prosić o podobną wiedzę, której nie nadwerężają, wyjąwszy jej rzeczywisty końcowy cel oraz aby pokazać swoją próżną chwałę; lecz podług naszego zdania, ta sprawa jest raczej poznawana ze swych skutków, niż innymi środkami. Przeto bardziej Prorok, niż Filozof Mojżesz, na początku swych pięciu Ksiąg , ukazał nam wiodącą wskazówkę, która nastała przy stworzeniu świata; tę, którą święty Paweł, doktor nawróconych niewiernych, dopowiada w swoim Liście napisanym do Rzymian:

O boskiej cnocie poprzedzonej przez człowieka
Że odwieczna cnota Boga Stwórcy poprzedzona jest stworzeniem człowieka. A przeto mówimy o tym samym, że poprzez dzieło można poznać, jaki jest mistrz; widząc, że wspomnianymi niebiosami objął najwyższą bożą moc [też: poprzez wspomniane niebiosa pojął najwyższą bożą moc].

O ignorancji autorów
I także wtedy, gdy oszczercy nakazywaliby regułom astrologicznym być niedoskonałymi, to to winno zostać ogółem przypisane ignorancji autora podobnej nauki, a nie niebiosom i dziełom znaków i planet Bożych.

(dcn.)
niedziela, 07 sierpnia 2011
Wstęp do "Cudownego Przewrotu" Nostradamusa Młodszego
Chciałabym teraz zacząć zamieszczać inny utwór prozą, jedynie przypisywany Mistrzowi z Salon, w którym można odnaleźć uzupełniające napomknienia do poprzednio omawianego. Pomimo, że wyszedł on drukiem jeszcze za jego życia, to autorstwo jest mocno problematyczne i przypisywane jednemu z wczesnych apokryfistów Nostradamusa, podpisującemu swoje dzieła "Mi. De Nostradamus", bądź M. De Nostradamus le jeune. Wydał ich kilka w latach 1565-1571.
Ich treść zdradza dogłębną znajomość twórczości Mistrza, często powołuje się na autentyczne źródłowe informacje z utworów Nostradamusa, zawiera wiele astrologicznych szczegółów, (co świadczy, że autor był astrologiem) opisanych tak, jakby szyfr czasowy użyty przez Maga z Salon był dla niego zrozumiały.
To na razie jedyny utwór apokryficzny (oprócz prawdopodobnie także apokryficznych "Sześciowierszy", wydanych po raz pierwszy w 1605 roku, grubo po śmierci Nostradamusa), z którym się szczegółowo zapoznałam i który przetłumaczyłam. Dla jego swoistego piękna i tajemniczości oraz mądrej, przemyślanej wierności słowom Mistrza. Ale i dlatego, aby uświadomić polskim Czytelnikom zjawisko apokryfizmu w przypadku proroctw Nostradamusa, które - jak widać - zaczęło się rozwijać już za jego życia.
Autorzy tych utworów reprezentowali różne poziomy. Od dość prymitywnych fałszerzy stylu i złodziei treści, po zręcznych kompilatorów informacji z kilku tekstów i zdolnych poetów, naśladujących czasem bardzo udatnie styl Proroka z Salon. Nostradamus Młodszy należał do tych zdolniejszych. Do tego stopnia, że dość wcześnie zaczęły chodzić plotki, że autorem tych dzieł jest domniemany najstarszy syn Nostradamusa o tym samym imieniu, również obdarzony darem proroczym. Ponoć wywołał on pożar w miejscu i czasie przepowiedzianym przez siebie wcześniej, za co został aresztowany i skazany, okrywając rodzinę wstydem, za co nie przyznawano się do niego. Nikt nigdy jednak nie znalazł potwierdzenia istnienia takiego człowieka, a w zapisach pamiętnikarskich syna Cezara i sekretarza Chavigny`ego istnieją wzmianki o dzieciach Nostradamusa i ich imiona. Zresztą sam Cezar Nostradamus zaprzeczył w swoich "Kronikach Prowansji", że takowy Michał Nostradamus w ogóle istniał.

"Przewrót cudowny" został napisany w stylu dość dla prawdziwego Nostradamusa niespotykanym, bo religijnym, nieomal mistycznym, pocieszającym, nawiązującym często-gęsto do proroctw biblijnych. Autor pisze o sobie "my", sugerując jakoby stanowił jedność z Nostradamusem na zasadzie jedności Ducha Proroctwa, przemawiającego przez obu wspólnie. Ta sugestia stała się źródłem wiary, narastającej przez dziesięciolecia i wieki, że duch nostradamiczny wciąż działa, w jakiejś wąskiej grupie wtajemniczonych. Grupy te zaczęły posiłkować się apokryfami i jakoby odnalezionymi w grobowcu Nostradamusa ukrytymi rękopisami, do naszych czasów siejąc po całej ziemi wiatr zmyślonych słów Proroka i zapełniając liczne książki interpretacjami tych późnych fałszywek pseudo-nostradamicznych.

Omawiany teraz przeze mnie utwór Mi. De Nostradamusa nosi tytuł:
"Proroctwo albo niesamowity Przewrót czterech pór roku oraz przedstawienie wielkich i nader straszliwych Znaków, Komet, Gwiazd i trzęsienia ziemi, które mogą zdarzyć się od roku obecnego aż do roku wielkiej śmiertelności 1568. Roku Przestępnego."

Ten monograficzny tekst, dedykowany „łaskawemu czytelnikowi”, zakończony dwoma utworami poetyckimi, pojawił się już w 1565 roku, a został wydany oficjalnie za pozwoleniem królewskim w 1567 roku przez Michela Jove. Istnieje także jego paryska wersja z tego samego roku pod nieco zmienionym tytułem "Niesamowite Proroctwo, poczynając od tego obecnego roku, aż do roku wielkiej śmiertelności, jak będzie nazwany rok M.d.Lxviij", wydana w drukarni Guillaume de Nyverd, także z przywilejem Króla.
W niektórych późniejszych wydaniach imitatorów, po 1568 roku, czyli po śmierci Nostradamusa, ten utwór zyskał podpis autorski „M. De Nostradamus młody”, którym tajemniczy apokryfista podpisywał inne swoje prognozy na lata późniejsze od śmierci Mistrza z Salon.
Zachowane rękopisy i podpisy obu rodzajów są zrobione jedną ręką. I nie jest to ręka Nostradamusa, ani jego syna Cezara, ani sekretarza.