Pytyja spod dębów trzech
sobota, 04 czerwca 2011
Sygnifikacje Zaćmienia, część ostatnia
A wszystko będzie odpuszczone na mocy Bożej w imieniu, przez Bóstwo, od Jakiego nasze wróżby biorą początek, z łaski i Jego niezmiernego miłosierdzia.

Tym bóstwem jest Jezus Chrystus. W tym miejscu Nostradamus wskazuje na źródło swoich wizji i niezwykłej wiedzy. Przemyca tu także mistyczną wiedzę o Bogu-mocy źródła i roli Chrystusa wobec Niego oraz ludzkości.

“Qui nos defendat et pregat ab oi opere pessimo, malisq; tenebris noctis, magnorum ma[u]idorum et latrantium canum in me rabiem euem. tium: et a nocumentis cotum Christe me defendas, te suppliciter exorans, ut et a diabolo humana corda penetrante, hominibusq; diabolicis arqs cahumniantibus me defendas et liberes in secula secula seculorum amen.”

Tłumaczenie z łaciny: To, które nas chroni i zachowuje od ciężkiego [ukryte: bezwzględnego] znoju i nikczemnych; nocnych ciemności, wielkiego złorzeczenia i ujadania psów [oskarżających] mnie o szaleństwo "euem. tium [wrogich stron?]": i od zagrożenia łóżeczka [sic!] Chryste uchroń mnie, pokornie Cię błagam, tak samo z powodu diabła przenikającego serca ludzkie i mężne; od diabelskich statków [też: arkad, łuków] potwarców ciemiężących ludzkość broń mnie i uwolnij na wieki wieki wieków, amen.


Zdaję sobie sprawę, że moja próba tłumaczenia tego zdania z łaciny może być niedoskonała. Jednak główny sens chyba udało mi się uchwycić. Jest w nim kilka słowotworów zbudowanych z kilku wyrazów na zasadach Ptasiej Mowy. Treść jest mocno zastanawiająca, zwłaszcza w kontekście skrytych duchowych zagrożeń, opętańczych i niszczycielskich przejawów władzy „księcia piekielnego” oraz „dziwnych obcych pojazdów pożerających”, o jakich Nostradamus nieco wcześniej wspomniał. Oczywiście, jeśli wierzyć, że Prorok z Salon nigdzie i nigdy nie przepowiadał wizyt i wpływów kosmitów, wyrażenie „diabolicis arqs” można rozumieć jako diabelskie łuki-strzały skrytego oszczerczego wroga, podobnie nie wiązać „opere pessimo” z niekończącym się zniewoleniem ludzkości, ”tenebris noctis” z nocnymi wzięciami i ponurą żałobą czasów niewoli, „magnorum malidorum” z wielkim przekleństwem, czyli rzuceniem szatańskiej klątwy na ludzi, „nocumentis cotum” z niebezpieczeństwem masowej śmierci niemowląt, a w „cahumniantibus” widzieć błąd drukarski w wyrazie „oszczercy”. Wyrażenie: „secula secula seculorum” z podwojonymi wiekami mówi o ogromnej skali czasu, co najmniej 100x100x100 lub 100x100100.

A, żeby pojąć, o jakie Regiony chodzi dodam, że miejsca wyszczególnione, gdzie to Zaćmienie niesie szkodliwość tworzą regiony pierwszego czworokąta, który Arabowie nazywają "umben".

Niestety, nie udało mi się jak dotąd dotrzeć do żadnej wiedzy na ten temat, jak sądzę - dostępnej w jakichś przetłumaczonych z arabskiego na łacinę dziełach starożytnych astrologów. Zapewne chodzi o „pępek”, środek. W każdym razie kształt czworokąta wiąże się z podstawą piramidy i „piramidalnym cieniem”, o jakim była mowa w tym utworze na początku. „Pierwszy” może tak samo oznaczać „najważniejszy” lub „pierwotny”, ale także wskazuje, że czworokątów jest więcej, a ten jest podstawowy i centralny (?).

To trygon między Północą i Zachodem. Zrobiło się o nim [też: z niego] dopiero co wyciągi gwoli trygonu [ognistego, składającego się ze znaków] Barana, Lwa i Strzelca, zaś największa część [spod znaku] Skorpiona, nawet Bretania, Galia, Germania, [znajdą się] krótkotrwale w nadmienionych regionach wzmiankowanego czworokąta. A to też z tej przyczyny, że omawiane Zaćmienie, jako się rzekło, zależy od Jowisza i od Marsa; z tego względu, że jeden jest poranny, a drugi wieczorny, po to właśnie by pozwolić zrozumieć, że skutki tego Zaćmienia mają okazać się dużo bardziej szkodliwe w stronach wschodnich, mających poważanie w europejskich regionach, nawet Romanii i w samym Rzymie, niż Zachodnich.

Zastanawiające jest, dlaczego „trygon” (harmonijny aspekt 120-stopniowy pomiędzy planetami lub znakami jednego żywiołu), a nie „trójkąt”. Prawdopodobnie chodzi o rzut przestrzenny i podporządkowanie poszczególnych regionów świata znakom zodiaku, z jakiego korzystał Nostradamus.
Dawne horoskopy wpisywano w czworokąt, a nie w koło. Ów czworokąt zawierał wszystkie kierunki świata. Punkty horyzontu (linia pozioma) i punkty zenitu (linia pionowa) przecinają się na tym planie, tworząc ćwierci kwadratu. Każda ćwierć staje się podstawą trójkąta, co daje obraz czteroramiennej gwiazdy (i jest to plan podstawy i boków piramidy). Zdaje się Nostradamusowi chodzi o rolę Jowisza, władcę ognistego znaku Strzelca oraz krótkotrwały wpływ maleficznego Marsa, który jest władcą ognistego znaku Barana, i także według klasycznej astrologii znaku Skorpiona.
W horoskopie omawianego zaćmienia Jowisz znajduje się blisko godziny świtu, na wschodzie, dlatego Nostradamus nazywa go porannym, Mars zaś chyli się ku zachodowi i jest widoczny bliżej wieczoru. „Skutki” to w nomenklaturze Nostradamusa tak naprawdę „pierwotne przyczyny” zachodzących wypadków i zjawisk. Strony wschodnie, mające poważanie w Rzymie, dotknięte szkodą większą, niż regiony zachodnie, to zapewne kraje katolickie w Europie środkowo-wschodniej, zatem wśród nich Polska, która zdobyła poważanie we Włoszech (tu: Romanii) zwłaszcza w czasach papieża-Polaka.

Tak dalece, że będzie on opustoszały z większości co widoczniejszych, a potem od jednego zamachu znów, kiedy zawyrokuje się Sznur „tacito, mens bene conscia", [łac. cicho, w pełnej świadomości umysłu] z cierpliwością, nikczemnym dochodom w regionach i miastach spod Ryb i Strzelca.

Znaki Ryb i Strzelca są rządzone w klasycznej astrologii przez Jowisza. Wyżej omawiany region środkowo-wschodniej Europy w pewnym momencie historii utraci znaczne grono ludzi na wysokich stanowiskach, co powtórzy się jeszcze raz w jakimś nagłym zamachu, aż nadejdzie czas wyroku śmierci przez powieszenie (o takim rodzaju śmierci niektórych „oszczerców” była już mowa w tym utworze) tych, którzy będą podstępnie i z całą świadomością wykorzystywać ludność w złych celach. Będą oni powiązani z innymi regionami i miastami („villes” oznacza ośrodki nowoustanowionej władzy), którymi włada Jowisz. Spod znaku Ryb jest Izrael, do Strzelca (być może przez symbol centaura, wojownika na koniu, zwierzęcia Posejdona) Nostradamus zaliczał w Centuriach USA.

A podobne przeciwności będą tak dalece wplątane, że ich nikczemne efekty [też: moce] rozpadną się na cztery kąty świata.

Zniszczenie ośrodka skandalicznego spisku rozejdzie się daleko na świat. Sieć podstępu będzie zwarta i gęsta.

Albowiem po największej części wróżby przyszłości, co się zapowiadają, wywołują za pośrednictwem wymienionych Zaćmień godziny [też: horoskopy] ustalane raczej marzycielsko [tj. w transie sennym], niż inną racją, poniechawszy wiele innych skutków [tj. przyczyn], które według dokładnego obliczenia gwiezdnego właściwie skalkulowanego, nadchodzą się zamanifestować.

W tym miejscu Nostradamus wyjaśnia, jakim sposobem dochodzi do horoskopów, na bazie których wyciąga wróżebne wnioski. Ustalał je metodą – powiedzielibyśmy - nieracjonalną, pomijając naukowe zasady obowiązujące w astrologii. Wybierał niektóre zaćmienia w transie jasnowidczym i zgłębiał ich układy z pomocą wizyjnych zdolności. Był jednak w stanie obliczyć dokładnie czas wydarzeń, posiłkując się cyklami astronomicznymi i matematyką na podstawie dokładnego położenia planet i gwiazd w wybranym horoskopie. W jednym z Listów wstępnych do Centurii wspomniał o „tygodniu limfatycznym”, który zdarzał mu się niekiedy, czyli dłuższym, wielodniowym okresie podatności na wizje i przeczucia.

Jeśli spodoba się wam Najszacowniejszy Panie, wziąć w upodobanie mały podarunek, mały zaiste wobec poważania Waszej Czcigodnej Ekscelencji,

Nostradamus przechodzi do zakończenia swego utworu i wraca w pozornie ugrzeczniony i pokorny sposób do jego adresata. Przypomina tym samym, że wnioski z wydarzeń, o których w nim mówi, mają znaczenie przede wszystkim dla wysokich przedstawicieli Kościoła Rzymskiego.
 
I wersja oficjalna: to mam nadzieję, że okaże się Wam miłe to, co w nim będzie Wam poświęcone na skutek większego unieśmiertelnienia i aby dać nim radę tym z Waszych antycznych rodzicieli, gdy większość sankcji stanie się prawdopodobna.

II wersja
ukryta: to mam nadzieję, że będzie Wam miłe to, co w nim zostanie Wam poświęcone na skutek większej niemoralności oraz aby dać nim radę tym z Waszych pseudo-potomnych starożytnych, kiedy i gdzie największa część wywiadowczego stronnictwa będzie ujawniona.

To przykład dwuznacznego stylu Proroka z Salon, który lubował się w zatajonych Ptasią Mową przewrotnościach treści.

Z Salon dnia 14 sierpnia, 1558 roku.
Faciebat Michael Nostradamus Salonae petreae provinciae, 1558, pro Anno 1559 i 1560.

Ta łacińska formułka na koniec tekstu jest dawnym copyright`em i poświadczeniem autentyczności autorstwa.