Pytyja spod dębów trzech
wtorek, 29 listopada 2011
Nostradamus: O Romanii. 1555
Stolica rzymska, niegdyś monarchia z biegiem czasu skurczy się do rozmiarów domostwa, którego głową będzie nasz Ojciec Święty. Jednak wciąż Papież pozostanie monarchą całego chrześcijańskiego Kościoła. Bieg gwiazd roku, który analizuję wskazuje na to, że tak samo Papież, jak i jego stolica wraz z Romanią, tj. prowincją Rzymską do samego końca zachowa bezpieczeństwo i sprawy wojenne będą go omijały w pewnej odległości.
Z dwóch celów, władza cywilna czy władza duchowa, jeden stanie mu się milszy i z biegiem czasu na nim skoncentruje się jego wola. Mimo to w czasach, gdy dziać się zaczną w imię jakiegoś zbiorowego uniesienia nieustanne barbarzyńskie rabunki i porwania biednych chrześcijan, gdyby zwrócił swoją uwagę na niesprawiedliwość sprawdziłoby się w praktyce, kto posiada największą i nieporównywalną władzę. Z jej pomocą rozpocznie się mobilizowanie wiernych Chrystusowi książąt Kościoła do układnego przeciwstawiania się złu. Ale widać, że jego wola nie będzie mogła się dokonać w zwyczajny sposób, gdyż Rzymianie i mieszkańcy okolic papieskiej stolicy będą wtedy zażywali życia na wzór mody starożytnego pogaństwa, choć w większości pozostaną oddani religii.
I w ciągu rocznego cyklu obiegu planet będą mieli sterylną bezpłodność w imię osłabienia zalewu wód pod koniec lata, od wiosny.
A przez całe lato, aż do połowy jesieni będzie wielce wylewać Tyber [w oryg. Tymbre]. Częste deszcze, które nadejdą w środku jesieni spowodują wiele odkryć starych grobowców. Sprawią, że będą czytelne inskrypcje, od dawien dawna poszukiwane, odsłaniając wielkie starożytne tajemnice.
W omawianym przeze mnie roku osoba papieskiej Świątobliwości nie powinna ucierpieć żadnego wypadku ze strony germańskiej narodowości, oprócz kilku doniesień na temat kogoś o jej pobratymczej krwi. Oburzy się na nią w swym duchu, chociaż według kilku koniunkcji i aspektów, co zachodzą od końca sierpnia aż do 10 grudnia, rzeczywiście mogłyby one zagrozić jego osobie. Jednak zło, które musi on wycierpieć jest tak nieznaczne, że uzna się je zaledwie za bardzo małe. Jego rządy okażą się nadal bardzo trwałe, oprócz względu, że zagrozi im jakieś jedno melancholiczne skrzywienie na papieskim wizerunku.
W niektórych miejscach Włoch podniosą się potajemne ugrupowania bandyckie i wielka obfitość skarbów wspierających jednego z wojaków. Cała ich skuteczność będzie użyta do uspokojenia terenów zarządzanych.
Gdy zbadałem harmonijne układy gwiezdne doszedłem do wniosku, że zostanie podpisany jakiś dwuznaczny układ. Wtedy zaś, gdy będzie rozumiany jednoznacznie spowoduje efekty, które okażą się całkowitymi przeciwieństwami tego, co uzgodnione.
Pod koniec wiosny zaczną zbliżać się do Rzymu wojska z kilku stron. Zwycięski kraj o godle Lwa nie napotka już imitacji rzymskiego Senatu i starożytnego ludu Rzymian. Rada świętego stolca papieskiego okaże się święta i słuszna, aby posłać jubileuszowy Odpust zupełny, albowiem będzie to odpowiedniejsze. Bramy raju zachowane zostaną przez młodych i modlitwy.
Od czasu cesarza Honoriusza aż do pory, którą omawiam, Rzym nie był aż tak podobny do antycznego Rzymu pod jego władaniem, jak stanie się to w owym czasie. Odłamy Gockie i barbarzyńskie zaczną się panoszyć blisko Rzymu włączając całe Włochy. Wielki wojenny zgiełk i wielkie konflikty zostaną wyznaczone pod Tesin i nad Padem. Ludzie obcej narodowości wiele tam wycierpią. Zostanie wystawiony drugi obóz Farsaliczny [symbol farsowej Republiki Salo i potem wojny domowej]. Obywatele kraju będą mieli lepszy, to, czego sobie zażyczą dostaną.
Będzie się zdawało, że całe papiestwo jest silnie oddane, w swej powinności stronnikowi zawartego traktatu, zamiast wsparcia demokracji, jednak nikt nie zechce się za nim wstawić. Pewne prawa papieskie zostaną odebrane naszemu Ojcu Świętemu, oddalonemu od swych zarządzanych. Zyska wielu wrogów, acz pozyska wielkie osobistości, a między nimi kogoś, kto będzie od niego całkiem blisko. I z tego powodu wielu da się zwieść, z powodu oficjalnych przekazów głosem i plotek o noszeniu krzyża Jego Świątobliwości.
On utrudzi się pewnym tajemnym bólem w temacie swego stanowiska, co w trakcie sezonów czasu [tj. pór roku] go oburzy. Było mu obiecane dużo więcej, niż osiągnie.
Przywódcy obcych krajów rozkażą wyprawić ekspedycje ze względu na zawarte przymierze. Staną się one świadkami pewnego dramatycznego wydarzenia za grodem stołecznym.

Upraszajmy wszyscy Stwórcę świata oraz Syna Jego Jezusa Chrystusa wraz z chwalebną Matką Jego, by spodobało Mu się zechcieć ustrzec przy próbach ochrony głowę Watykańskiego kościoła, nawet w niniejszym oraz w następnym 1556 roku, gdy ta zamieszkuje kościelną dziedzinę. Niechże Bóg poprzysięgnie natchnąć go, by zdołał tak pomiarkować wiernych Chrystusowi książąt Kościoła, by nowa wojna mająca być obudzoną przeciw niewiernym, [była] tą, co nie zdoła się zakończyć oraz niechże ją [sic!] zachowuje w długim zdrowiu i życiu.