Pytyja spod dębów trzech
piątek, 25 stycznia 2013
Wstęp do Almanachu za 1561 rok

NAJJAŚNIEJSZEMU, Bohaterskiemu, Wielmożnemu Panu, Diukowi d`Operta, wielkiemu Zarządcy Morza Lewantyńskiego, jego uniżony i posłuszny sługa, życzy zbawienia, wesela i szczęścia.

Wielmożny Panie, człowiek nad całe stworzenie winien sam nieskończenie czcić i dziękować dobroci swego Stworzyciela, za to, że został uczyniony prawdziwym wizerunkiem i obrazem Jego boskości i świata. Zaprawdę, ów obraz Boga z rozumu i z postępowania Człowiek, kiedy dobrym mu się to zdaje, może z pomocą rozumu bez ruszania się z miejsca, przebyć cały wielki Ocean i przeciąć na wskroś wnętrzności ziemi, i podobnie wznieść się do nieba bez skrzydeł. Wyrusza i powraca wraz z obrotami niebios, nie boi się ich zwykłej gwałtowności, ani tam słonecznego żaru, ani wyniosłej znakomitości tego wielkiego wszechświata, w ten sposób przechodzi poza, przychodzi przeniknąć wielkie tajemnice Bożego majestatu, i zalicza się w poczet wielkiej hierarchii aniołów. Taką jest moc, jaką jest lekkość duszy, o której szanujący i podziwiający Merkury nader wielki śmiał powiedzieć, że człowiek żyjący na ziemi, zachował położenie jedynego śmiertelnego Boga, i że Bóg niebieski był człowiekiem nieśmiertelnym. Zaiste jest to prawdą, albowiem człowiek wyniesiony do wiecznej chwały i nieśmiertelny zasiadł po prawicy Swego Ojca, a śmiertelny pozostał przez udział Bogiem na ziemi, nie tylko pomocnym, doradzającym i wzmacniającym swego bliźniego, ale jeszcze czyniąc rzeczy cudowne i prawie boskie.

Malarz Zeuxis odwzorował tak żywo winogronowe kiście, że zwiedzione ptaki dziobały je, jak prawdziwe i naturalne. Przywołane oddał tak żywo klacz i psa, że przechodzące konie rżały, i psy potem ujadały. Praksytel wystawił Wenus z marmuru tak dobrze oddaną jak w naturze, że patrzący byli wszyscy poruszeni żarem miłosnym. Architas Tarencjusz z pomocą umysłu matematycznego, kazał polecieć sztucznemu gołębiowi. Albert Wielki przemówić spiżowej głowie boeckiej, spleść węże i fruwać ptakom miedzianym. Kapłani egipscy chodzić i przemawiać swym idolom. Archimedes zdawał się nieomal wyzywać do walki Bożą moc, wykuwając model niebios całego wszechświata z cienkiego szkła, tak subtelnie i z takim artyzmem, że siedem ciał błądzących było tam uwidocznionych, czyniących swoje kursy i powroty, z jakąś tak cudowną symetrią i rozumem, że zgadzały się znakomicie we wszystkich punktach z istotą natury i nieba. Sabot król Perski zamknął się w obrębie jednej szklanej sfery i siedząc w centrum tejże, miał przyjemność obejrzeć przestawienie dzienne i naturalne siedmiu ciał wędrownych.

Nie należy się zatem więcej zdumiewać, jeśli Merkury nazywa człowieka największym cudem cudów, stworzeniem czcigodnym wyposażonym w ducha Bożego i wykształconym w nauce tajemnej i ukrytej. Filon nazywa człowieka cechą i odbitką [Numisme] Boskości. Mówię odbitka, gdy dusza jest uszlachetniona i przyjazna dobrym dziełom, albowiem wszystko tak, jak widzimy na monetach królów i imperatorów ich wizerunki, podobnie widzimy w człowieku sprawiedliwym, morze jak i obraz Boga. Jeśli więc talar lub grosz jest uznany za fałszywy i złej jakości, o ile nie nosi wizerunku księcia, w takim samym wypadku człowiek winien być potępiony, gdybyśmy nie dostrzegli w jego uczynkach światła Bożego, odciśniętej dobroci. Z tej przyczyny stoły właścicieli [kantorów wymiany] były przeniesione do świątyni, ponieważ ich moneta nie była od Boga, a tym sposobem od jego wroga.

Nie bez powodu Apostoł nazywa nasze ciała prawdziwą świątynią Boga, gdzie Jego duch spoczywa, podczas, gdy dusza zachowa podobieństwo swego Stwórcy. Czyż nie jest napisane, że ludzie sprawiedliwi są małymi Bogami na ziemi, i wszyscy dziećmi Boga nad niebiańskiego, którym ich brat najstarszy Jezus Chrystus dał Swe panowanie nad złymi duchami, ich nowymi językami odpędzać węże, leczyć jady i każdą chorobę? Czyż Mojżesz nie był w stabilnym punkcie Bogiem nad księciem egipskim? Oto więc, jako człowiek jest obrazem, wizerunkiem, świątynią i nośnikiem Boga. Jest on także (kiedy przebywa w ciele) wizerunkiem i obrazem tego świata.

Albowiem, jeśli przetniecie człowieka na trzy części, na skutek mocy niech główne oblicze pierwszą i najwyższą częścią, pierś i żołądek drugą, brzuch trzecią, te trzy działy odpowiadają analogicznie trzem światom, bowiem główny staje się gniazdem w porze ducha. Podobnie do świata anielskiego nad niebiański, gdy umysłowy zatrzymuje inteligencję, szlachetne części ciała zawiadują zasadami życia przez ich ruch i ciepło, w podobnym wypadku obszar twardy i przyległy zatrzymuje życie, ciepło i ruchy, gdzie słońce zajmuje położenie serca, części wstydliwe chronią nasienie rodzące i łono od materii zepsutej. Równie jak świat elementarny jest prawdziwym zbiorowiskiem tego, co się rodzi i psuje.

Widać więc, majestat człowieka ma być tak wspaniały, że zasługuje on, by zostać nazwanym prawdziwym cudem natury, to właśnie jest w tajemnicy i w zatajeniu oznajmione przez autora Genesis co do czego kazał on otworzyć święte tabernakulum, gdy świątynia zmieniała miejsce pobytu i odział swego brata Aarona w tę samą szatę i służbę. Mojżesz zatem, który był pierwszym prorokiem, filozofem i historiografem, kazał najpierw wznieść tabernakulum z pięćdziesięciu pięciu desek cedrowych, odpowiednich co do długości, szerokości i wysokości, które rozkazał pokryć bogatym znakomitym i barwnym obiciem z sukna koloru hiacyntu, purpury, złotogłowiu i karmazynu. Z czterech tkanin dziesięć rzeczy w najwyższym stopniu misternych zostało uczynionych dla ozdobienia świętego tabernakulum.

Ta dobra nadzieja włożyła mi śmiałość w serce i pióro w rękę, aby opisać wam cykl obrotu i to, co odkryłem z pomocą gwiazd oraz zasadniczych przyczyn ogólnego porządku niebios, astronomii i astrologii. A ponieważ pojęły one i zawarły z pomocą pewnych zasad i widocznych demonstracji wszystkie prawa, reguły, przyczyny i porządki dróg i ruchów niebieskich, stwierdzam, że tego obecnego roku będzie moc do przejścia.

Mars w obrębie tegorocznego obrotu, w towarzystwie Merkurego i Saturna zapowiada nam wielkie rzeczy i które zbliżają się, kiedy powszechny ogół będzie wielce gnębiony, a wszystko środkami Marsa, zanim dwunastą część roku ma minąć. Największa część świata wyspowiada się mówiąc, że podobnego czasu nie było nigdy. Bez wątpienia Merkury i Jowisz złączone razem wykażą owe szkodliwe skutki jednej części, co się tyczy religii chrześcijańskiej i kłótliwych powszechnych dysput. Merkury w figurze wzniesionej wobec Słońca pokazuje nam wystąpienie wielkiej liczby cudownych potworów nad partiami śródziemnomorskimi, których wystąpienie dojdzie do swego skutku w ruinie, hańbie, wstydzie wielu, i tak samo aż do wielkiego Turka; potem Galów i prawie do całego chrześcijaństwa przyjdzie podburzyć wielki powszechny zgiełk.

Następnie w Hiszpanii pewna wielka powszechna przemiana, ogromne i niewiarygodne powstanie, konspirujący bracia jedni przeciw drugim, ojciec przeciw synowi, matka przeciw córce, do tego stopnia, że nastaną płacze i lamenty nadzwyczaj okropne. [Lud] Będzie wciąż ze wszystkich stron dotknięty i uciskany, tak bardzo, że nie jest właściwym umieszczać tego i streszczać na piśmie to, co stwierdza się z pomocą tegorocznych gwiazd, nawet o Europie. Bowiem będą widziane niewiarygodne rzeczy, nie bez niezliczonych zamętów i znacznie przyćmionych przez podobne klęski, które do nas przyjdą, i nie należy ich osądzać, że to za nasze grzechy.

Upraszajmy wszyscy zbawiciela Jezusa Chrystusa, by spodobało Mu się ze świętego miłosierdzia zechcieć temu zapobiec.

Z Salon niniejszego 13 dnia sierpnia, 1560 [roku]. Michel Nostradamus

środa, 09 stycznia 2013
GMO u Nostradamusa

Już dawno zadałam sobie pytanie, czy Nostradamus przewidział uprawy roślin genetycznie modyfikowanych (GMO) i co z tego wyniknie. Na wstępie zaznaczam, że wciąż nie znam wszystkich jego zachowanych tekstów, udostępnionych czytelnikom, czy to w druku czy w internetowych bibliotekach. Dlatego odpowiedź, którą uzyskałam, badając tylko część prognostyków, nie jest kompletna. Niemniej podzielę się z Wami tym, co znalazłam, bo temat jest teraz aktualny w naszym kraju. I warto się z nim zapoznać, zawczasu. Nie wierzę, że to cokolwiek zmieni z tego, co ma się wydarzyć, jednak pełna wiedza niektórym przynajmniej wrażliwym na nią jednostkom na pewno się przyda. Może kogoś zmobilizuje do przedsięwzięcia jakichś kroków zabezpieczających siebie i najbliższych we własnym zakresie? Zachęci do zmiany trybu życia, poglądów, priorytetów?
Zacznę od cytatu z Cudownych Wróżb na miesiąc styczeń. Nostradamus dał skrótowy opis naszej współczesności. Tak, możemy ją już rozpoznać, choć dopełnienie jeszcze przed nami. Pisze, że będą to czasy, gdy...

"[Nawet] Starożytni nigdy nie byli w takim najwyższym rozradowaniu,"
Owo rozradowanie można tłumaczyć też jako: uciecha, swawola i pustota, rozrywka, a także rekreacja. Czy nie tym żyje teraz większość mieszkańców planety, poza nielicznymi dzikimi zakątkami?
Pisze dalej:

"...ale największa część pogniewa się o to, z czego społeczność plebejska będzie się cieszyła."
Czyli, pomimo rozrywkowych czasów, oddanych pustocie ludzi, którzy w swym ulubieniu odpoczynku i próżniactwa przewyższyli już starożytnych Rzymian albo Egipcjan, będą podziały. Niosące w efekcie zamieszki, niezadowolenia, gniewy. Społeczność plebejska, ogół, "szara masa" jak nigdy radosna i syta będzie karmiona czymś, co obudzi w pewnym momencie powszechne oburzenie i rozruchy.

"Ziemia będzie brzemienną od żołędzi i niezliczonych dóbr, które obiecują gwiazdy."
Te żołędzie przypominają Arkadię, mityczną krainę szczęśliwości, do której nasze czasy są w ten sposób porównane. Ludzie jedzą tanie, zawsze dostępne produkty, których nigdy nie brakuje i które rodzą się "na pniu".

"Wielu, gdzie Merkury jest władcą wraz z Saturnem, okaże się wielce niezadowolonymi i udręczonymi, wynalezione nowe męki i nowe zlecenia, ciężary i podatki."
Merkury, władca handlu i komunikacji, także internetowej, powszechnej wymiany wartości i informacji w spółce z tyranicznym Saturnem, uosobieniem systemu, zdehumanizowanych korporacji, porządku państwowego i surowych struktur w pewnych miejscach, gdzie ustalą swoją współpracę (np. cenzurę, kontrolę, podgląd, podsłuch) zrodzą społeczne niezadowolenie. Trzeba dodać, mimochodem w powiązaniu z poniższym zdaniem, że w języku francuskim Merkury to nazwa rtęci, a Saturn ołowiu...

"Grody stołeczne, ponieważ zbyt długo były zdrowe, zostaną wielce przeczyszczone przez budzących strach medyków."
Szczepionki zatrute rtęcią i innymi metalami ciężkimi (porównane do starodawnej lewatywy aplikowanej w każdym przypadku chorobowym) już są podawane ludziom, ale jeszcze nie pod przymusem. Zapewne przymus zacznie być egzekwowany.

W wielu miejscach Nostradamus wspomina o zmianach klimatycznych. Dawałam już różne fragmenty na ten temat na blogu, jest tego o wiele więcej, ale w tej chwili interesuje mnie jedynie kwestia upraw rolnych i ich los. I otóż w Nowej Prognozie (55) czytamy:

Zima.
"Uprawiacze ziemscy będą niepokojeni deszczami, które w wielu stronach wystawią nasiona na niebezpieczeństwo z powodu wielkich powodzi rzek. [...] Ów kraj i kontynent będzie ważki, który będzie miał wielką możliwość [pozór] wszelkich dóbr i wszelkiego bydła, a także wielką nadzieję wszelakich nowalijkowych płodów; jednak wszyscy nie będą radzi w swych sercach."
Wyjaśnię, termin "uprawiacze ziemscy" dotyczy nie małych rolników, drobnego chłopstwa, lecz wielkich obszarników, ludzi produkujących na wielkich obszarach owe wcześniej wspomniane "obiecywane przez gwiazdy żołędzie", cieszące "społeczność plebejską", mogącą dzięki temu żyć rozrywkami i przyjemnościami. I ponadto, serce w języku francuskim jest utożsamiane z sumieniem. Znaczy to: wszyscy będą w pewnym momencie czegoś żałowali, jakiegoś pochopnego postępku, egoistycznej decyzji, naruszającej prawa natury...
Dostajemy też liczne wzmianki w każdym almanachu i prognozie o kłopotach rolnych, nasilających się pod wpływem klimatycznych zmian, coraz gwałtowniejszych. Cytuję tylko kilka przykładów.

Alm(56). Wrzesień.
"Rolnicy będą bardzo zawiedzeni połową swych oczekiwań: i owocami opadłymi przez zapalczywość wichrów."

Cudowne Wróżby(57).
Luty. "Wilgotność będzie tak wielka, z powodu ostatniego ustawienia minionych miesięcy, że wydarzy się niemało katastrof i powodzi, a nasiona i łąki będą całkiem zalane i popsute, toteż stąd mało wypasowe."
Kwiecień. "Deszcze staną się bardzo rzadkie, doczesność będzie ze swej natury oschła i wiele ziem zostanie prawie całkiem zgryzionych przez pewne gruntowe robactwa oraz inne kary boskie, które spadną na owoce, podczas tego i następnego miesiąca; do tego stopnia, że wszystkie zostaną wykarczowane. A w wielu miejscach winorośle ucierpią prawie tyle biedy, ile przyniosły mrozy i szrony, a u tego, u kogo będzie mało psować burza gradowa i grom w następnych miesiącach nastaną z wielką szkodą."

Uzupełnia te wzmianki o opisy chorób i szkód, które zaczną trapić ludzi w związku ze spożywanymi pokarmami...

[CW57]
Czerwiec. "Dzieciątka i najmłodsi będą dręczeni robactwem i krwotokiem, i pragnieniem nie do ugaszenia oraz wzbierającymi i nienasyconymi żarłocznościami. […]"

Już teraz postępuje plaga otyłości wśród dzieci, a obywatele USA należą do najgrubszych na świecie (Nostradamus nazywa ich w kilku miejscach "spasłymi i otyłymi"). A naukowcy alarmują, że przyczyną jest niezdrowe jedzenie i produkty GMO. A oto, co jeszcze przed nami... o datach nic nie mówię, nad kwestią ich obliczenia należy naprawdę solidnie popracować. Sądzę, że rzecz się w najgorszym wypełni w przeciągu 12 lat najbliższych, po czym wszystko będzie się nieco wolniej chylić do kompletnego upadku przez kilka dziesięcioleci. Ale oczywiście, mogę się mylić. To jedynie moje przeczucie, a nie wiedza.

"Zaiste, ruszy jakiś wiatr, tak gorący, że będzie palił oblicze ludzkich istot. A uczyni je wtedy tak wyschłym, że zda się, iż nawet powietrze iskrzy wobec przeraźliwej przenikliwości. […]
I ojciec liber zostanie nieomal poniesiony w jedno nieugaszone pragnienie, do tego stopnia, że owoc okaże się tak wyschły, że wyda tylko garstkę wilgoci."

O ojcu liber, Pater Liber, Liber Pater, starym bogu, Dionizosie, Bachusie, w powiązaniu z symboliką Urana, u Nostradamusa rozmawialiśmy już dużo na tym blogu z Jackiem B., co można znaleźć w komentarzach pod niektórymi wpisami. Krótko, to patron naszych zorientowanych na swobodę i przyjemność czasów oraz bóstwo winnic, alkoholizacji.

"I nastanie gradobicie, burza, błyskawica, winna dolina [stanie się] pół zepsuta i zmarniała. I nadejdą ustawiczne choroby o tak silnej żywotności, że wielu umierających z powodu rakowego guza na skutek choroby, która doświadczywszy bólu przestrzegła była chorych, umrze w szaleństwach, upływie krwi, zapaleniach, aż ci, którzy będą podróżowali, dla których ważniejszy był wypoczynek, i młodzież mają umierać od jako tako orzeczonego zarażenia od małych dzieci. […] Pojawią się pewne robactwa i inne drobne, wnikliwe żyjątka, które będą tak liczne, że istoty ludzkie i stworzenia, które nastaną dla służenia ludziom, będą wielce trapione."
Lipiec. "Nadejdzie z nagłą gwałtownością deszcz, gdy odgrodzeni będą mieli potrzebę być dobrze zaopatrzeni, jeszcze nie zdoła się jej dla każdego zabezpieczyć; podczas niniejszej księżycowej kwadry i prawie całego miesiąca, wobec małych glist."

Tu zwracam uwagę na nazwę "odgrodzeni", bądź "ogrodzeni". Czy będą to ludzie dobrowolnie szukający azylu i pilnujący swoich enklaw przed obcymi, czy może miejscowości objęte kwarantanną i strzeżone przez siły porządkowe, trudno jest teraz coś powiedzieć. Niemniej mowa jest o próbie zrobienia zapasów żywności na dłużej, w czym przeszkodzą gwałtowne deszcze oraz robactwo, zapewne zjadające produkty w magazynach i na polach.

Wrzesień. "Wielka wilgotność nie będzie chwalebna dla nasion dobrych na tę porę."
Chodzi o ziarno ozime, wysiewane jesienią, aby mogło wyrosnąć na wiosnę. Żyto to chleb. Zacznie pleśnieć, a zapasy będą się szybko kurczyć.

Październik. "I dojdzie do kilku bardzo wielkich powodzi, które nie obejdą się bez katastrofalnych zatopień i zalewisk przez rzeki i morza, stolic mezopotamicznych, zarówno z 45-go, jak 48 [stopnia]. Ich mosty w trakcie obrotu niniejszego roku i sekwencji będą rozmaicie narażone wodami i mocami tychże."
Owa "mezopotamia Europy", znana z listu wstępnego do Centurii, to kraje zjednoczone w unię, wzorem babilońskiej satrapii. A tutaj podane są jej parametry geograficzne. Meso- znaczy środek lub średni, potam- potęga, władza, Śród-Potęga. W pewnym odniesieniu do Pen-potama, Wszechpotęgi, nazwy zastosowanej dla Stanów Zjednoczonych. Z kolei mosty, to tak jak akwedukty w nomenklaturze Nostradamusa także drogi, komunikacja w szerokim zakresie. Mówi więc o jej ruinie, blokadach, zamkniętych przestrzeniach, lokalnych skupiskach, które będą musiały radzić sobie same z żywiołami i głodem.

"Nasiona będą po części własne/zdatne i większość niedopuszczonych, następnie będą w niedostatku w większości na skutek deszczów […] Nasiona wzrokowo będą wyglądały pięknie, ale będą wysokiej ceny, powodzie w najwyższym stopniu wielkie."
I tak otrzymaliśmy opis nasion GMO i roślin z nich wyrastających. Są piękne na oko, liczne, choć niedopuszczone, czyli objęte zakazami, i nie odporne na klimatyczne niedogodności. Są też inne nasiona, własne, czyste, odpowiednie i zdatne, ale ponieważ będzie ich mało ze względu na dominację tych pierwszych, staną się bardzo drogie.

"Natenczas w niniejszym kwartale Księżyca w ciągu podobnej chwili, która [przypada] w swym opozycyjnym miesiącu [do] nadchodzącego i minionego, którym jest kwiecień i maj, narodzi się wiele gąsienic i innych robactw, które nieomal popsują większość 5 i połowę 6 klimatu, i co także wschodnia gwiazda, wprzód i potem potwierdza jakąś ostateczną i niewiarygodną powodzią w miesiącach przeciwnych obecnemu i następnemu."

Jeśli moje rozumienie klimatów Nostradamusa jest prawidłowe, (wspomniałam o tym w komentarzach na tym blogu) to podane położenie odpowiada, nie chcę straszyć, ale Polsce i sąsiadom.

Alm(58).
Lipiec. "Wedle krainy włoskiej, Sycylii, Neapolu i Apulii robactwo i węże będą w takiej gorączce, że nie będzie człowieka zdolnego pozostawać na polach."

Sygnifikacje Zaćmienia(59)
"[…] omawiane Zaćmienie […] da złej partii jedną fatalną przepowiednię, a to mianowicie wielkiej drożyzny żywności: przywódcy mają nastać w najwyższym podniesieniu wraz z dobrowolną i niedobrowolną klęską głodu, jednak w większości z powodu uchybienia tego, którego pola nie wydadzą tyle swej powinności, ile będzie się miało nadziei. Mądry, kto się zaopatrzy..."

Miejmy tę radę na względzie, bo jak na razie jesteśmy wśród tych, którzy uchybiają temu, czego powinni strzec. I nie myślcie proszę, że ktoś inny to za was zrobi, a wy będziecie spijać miodek, jak teraz to się dzieje.

Alm(60)
Z listu wstępnego. "Nasiona nie będą spełniały swej rozległej powinności i nie obejdą się bez bardzo wielkiego zagrożenia osłabieniem ze względu na mżawkę i mróz nadbiegający do kwiatów. I wynikiem będzie słoma i niedostateczna ilość ziarna, wespół z niektórymi objawami zakażeń i innych strasznych chorób, a mocno niebezpiecznych, połączonych z krańcowym bankructwem nie bez niezliczonych rozruchów. Będą one w trakcie podobnych klęsk, które nam się zdarzą, zaciemniane, a oślepiająco bijące w oczy. Nie należy ich osądzać, że za nasze grzechy jest to, co Bóg pragnie nam zesłać."
Nic dodać, nic ująć... Spodziewajmy się inwazji strasznych chorób spowodowanych jedzeniem GMO, oraz strat w rolnictwie, powodujących głód powszechny i drożyznę. Klęski są już zakrywane w mediach, choć widoczne dla każdego kto ma oczy i własny rozum.

"[…] Z czyjejś śmierci wyniknie większe powstanie, uczestnika z braku i nędzy pszenicy; bowiem nie będzie wtedy jej zbioru niosącego nadzieję w Hiszpanii, części Prowansji i Italii."

I sam Nostradamus podsumowuje najważniejsze wydarzenia omawianego okresu (myślę, że mieszczącego się w przedziale ponad stu lat), który wciąż omawia na nowo w każdym utworze prozą:

"[…] Pragnąłem bardzo ze względu na dobrą wolę, której zawsze zaznawałem, gdyż Wasza Wysokość ręczy za mnie, dać do zrozumienia dwa główne punkty tego roku. To jest o jakiejś osobliwej niepłodności za sprawą powszechnej korozji niektórego robactwa u podstaw lata, i o pewnym szkodliwym mrozie oraz o wielu zaraźliwych objawach i chorobach tak samo niebezpiecznych, jak sama dżuma."