Pytyja spod dębów trzech
Blog > Komentarze do wpisu
Przepowiednia ogólna za 1560 rok z W.N.Prognozy

O układzie niniejszego roku w ogólności, podług układu gwiazd z 1560 [roku].

Z pomocą układu obecnego 1560 roku stwierdzam takie dziwne odmiany pogodowe, stanowe i [ważnych] osób, że gdyby nie Bóg, który jest sam kierownikiem owej bezmiernej machiny, mocno się obawiam, by ów odpoczynek, który nam będzie dany przez Marsa zgoła nie wyciszonego, nie przyczynił większego i niewiarygodnego zakłopotania ludzkości. Albowiem gwiazdy zapowiadają nam nadejście mnóstwa awantur, i to takich, jakie możliwe byłyby się wydarzyć w ciągu długiego czasu, gdyż początek roku pokieruje się krańcowymi wyziębieniami, mającymi coś z ostatnich dni poprzedniego roku. I zima będzie wiosną w ciągu wielu [dni], co stanie się przyczyną, że natenczas jej oddziaływania będą w rozchwianiu, rozwijające się nadmiernie w dni ciągnące ku zimie, która przypada latem. Wylewy wód przez częste deszcze będą budziły wielki strach. A wywołają one wielkie i różne choroby, więcej w lecie, niż w ciągu całego roku, tak samo choroby zakaźne, jakie zaatakują wskroś wielu regionów Europę. Na skutek wszystkich podobnych straży nadejście tych, którym to natenczas ani trochę ma nie wejść w ich mózgowia, w trakcie figur niebiańsko utworzonych podług czterech czasów [tj. omawianych czterech horoskopów przesileń 1560 roku], zwróci ich zmieszanych, o ile nie zechcieliby całkowicie zaprzeczyć nieskończonej mocy Boga odwiecznego, który ich nie stworzył bez wielkiej przyczyny. Oraz na skutek tego, że ogół powszechny jest bardziej w strachu, z powodu wojen i natężonych sporów, które będą się mnożyły i nastaną w swej sile i żywotności. Zaś wszystko będzie postępowało prędzej przez kobiety, niż innym środkiem.

Rok będzie długi, koniec zaświadczy ten fakt, zaś czynne akty to, co się w nim wydarzy. A pocznie największe zgiełki i wzburzenia w trakcie wnętrznościowych i obywatelskich sprzeczek, biorąc ich główne źródło z tychże. Bardzo niezbędne jest, by niniejszego roku nadeszła naówczas pewna wielka okoliczność, na mocy której nie będzie można przeciągnąć działania przyszłych przepowiedni aż do wieku 18 lat, gdy będzie dokonane albo osłabłe.

Bóg ze Swej łaski, niechaj zatroszczy się o to, gdyż Mars rażony z Saturna w trakcie sekstylowego aspektu demonstruje, że od tej pory do 1566 roku najwięksi będą przenoszeni, nie żadnym gwałtem, wyjąwszy to, że z powodu chorób, wszystko będzie się działo z samotnej woli Boga, który sam jest kierującym.

Albowiem najczcigodniejsze żony i godne matrony, będą w ogromnym skłóceniu o suwerenną władzę i o najwyższe dostojeństwo, a największe znajdą się w swych krańcowych niebezpieczeństwach z powodu zarządzania ich środkami żywnościowymi. Nie chcę przedtem mówić więcej, acz owo nie nadejdzie dla jednej samotnej, lecz do wielu, zarówno wdów, jak inaczej, co większych panów i suwerennych władców, będą ustanowione w krańcowym niebezpieczeństwie śmierci, a wszystko naturalnie, co będzie nakazane: Stat sua cuique dies, breue & irreparabile tempus omnibus est vitx [Cyt. "Eneida" Wergiliusz, Ks. X: "Każdy ma swój dzień, krótko i bezpowrotnie czas wszystkim jest przeżyć"]. Żelazo, ogień, miecz, głód i zarazę. I będzie słabnąć wielu, nie tylko maluczkich, ale także co większych i znaczniejszych.

A w trakcie miesięcy zachowywania owoców i kwiatów nocny mróz wiele z nich uszkodzi, nawet części bardziej nieznaczne i niższe od [poziomu] gruntu. Ówże mróz będzie wielce podejrzany i straszny. Prośmy Boga, by ze Swej bezmiernej dobroci obiecał się o to zatroszczyć.

Zaś muchy w miodzie zaledwie będą wypełniały swój obowiązek. Nigdy nie było tak plugawych złodziejstw, zbrodni, które będą czynione tego roku; chociaż z osądu co główniejszych z astrologii wyrocznej, którzy przewidują [wynika], że rok ma być zgoła suchy i odpowiednio nieurodzajny, i to na skutek wszelkiej jałowości, oraz pojawią się biegunki, więcej od innych chorób. [Ważne] osoby [znajdą się] w krańcowym zagrożeniu, zaś kobiety brzemienne będą donosiły we właściwą przystań za sprawą uczoności jej [ważnych] osób i [znajomości] ich owoców, choć niektóre wskroś różnych miejsc znajdą się w niebezpieczeństwie nie umierając. Wszelako nigdy nie było takiego roku, żeby tyle wiadomości było raportowanych, jak będzie w niniejszym natenczas.

W miejsca z 48 stopnia nadejdą wielkie deszcze i wielkie potopy, nadmierne zalania. I nastaną wzburzenia z powodu religii podobne i tak nadmierne, że nie mieszczące głównych piór, które wydrze się i wyciągnie ze skrzydeł co większych. Stanie się ona przyczyną większego zgiełku i nowego powstania, które nie uspokoi się bez ręki wojskowej. Boże, zatroszcz się o wszystko. Pojedynek będzie straszliwy z powodu przypadku, jakiemu nigdy podobnego nie było, podług tego, jak Merkury, Tusmegist [sic! zn. Wszechwielki] i Zoroaster opisują niniejszy rok, ma nie być gnębiony klęską głodu, mający Marsa wyciszonego tym, że jest uderzony sekstylowo dobrotliwym promieniowaniem Saturna, w przeciwnym razie ta jałowość, której widać nastanie i w konsekwencji klęska głodu, nie pochodzą z potęgi Boga odwiecznego, która jest materią nad-niebiańską. Albowiem przykazanie Boga jest podstawową przyczyną naszych nieustannych grzechów i rozrywkowych przyjemności, i nadzieja [położona] w Nim samym uwolni nas od nich.

Wszystkie warzywa będą w wielkiej obfitości, to, co nadejdzie przez śpieszące mrozy, nastanie po środku dwóch naczelnych miesięcy wiosennych. Młode [ważne] osoby latem i jesienią znajdą się w niebezpieczeństwie zapiekłości toczenia krwi ze wszystkich żył przez uśpionego Marsa, jak z powodu ustawicznych gorączek, krwawej biegunki, krwotoku z nosa oraz innych robactw wespół ze świerzbem i świądem. Ponadto niezgody, sprzeczki, zawiści, spory co większych i co bardziej suwerennych panujących, oraz niezliczone podkradania, które będą wykonywane i popełniane, nocne grabieże, skalane świątynie, sprofanowane i niszczone, nie przez wojenną straż, ale przez [ważne] osoby, zdesperowane i wyzbyte wszelkiej nadziei. A w to będzie wmieszanych 10 [ważnych] osób, co kiedy się je zobaczy, będzie bardziej zdumiewać patrzących, niż tracących przegranych. I w tym roku będą dopuszczone podobne i tak bardzo niewiarygodne wypadki, że największa część świata będzie jak zgoła porażona, tak samo u tych, przy których to się wydarzy.

Na teraz nie decyduję się na wielkie twierdzenia, aby dowieść mego zdania, dlatego, że znam wielu szepczących przeciwko, z tego powodu, że jest wielu mego zawodu, którzy wypełniają swoje papiery tylko złorzeczeniem przeciw Nostradamusowi, i że: „nie rozumiem, co to za bzdurne wydumania, jak ten [prognostyk], co był wydany w Genewie, który mówi wciąż o klątwie i nie wniósłszy tam ani katalogu świętych, ni żadnych świąt ruchomych, a więc zamieszczenia [terminów i miejsc] targów, doprawdy musiał on dobrze przystroić swój almanach podobnymi historiami, aby wnioskować tylko z jarmarków”, choć wcale nie wątpię, że astrologicznie wywnioskowałem szerzej. Przeto, niech starczy wam, by widzieć utworzone figury niebiańskie, w dodatku to, co wydarzy się wskroś największej części Europy.

Nigdy nie zdarzyło się tak, że przez potok i w trakcie przypadkowego zdarzenia został odsłonięty zachwycający przypadek, to się [jednak] stanie naprawdę w trakcie niniejszego roku. I nie [tylko] w jednej stronie, ale w wielu, a to, co tak od lat pożądane i zatajone sekretnie w brzuchu ziemi, i wieczyście ukryte przez rzeki ich nurtami pod nimi, zostanie w trakcie tego cyklu [rocznego] zamanifestowane. Zaś najwyższe i podziwiane fakty za sprawą antycznego sprzeniewierzenia oraz budowla zostanie zaoferowana królom, książętom i suwerennym władcom. Niniejszy rok będzie natenczas niewiele pomyślny dla najwyższych darczyńców wedle regionów włoskich, dlatego, że wielu z co główniejszych zbankrutuje.

Najpierw zima nie osłabnie, by nadejść w trakcie swej naturalnej pory; ale będzie bardzo bezmiernie długa ze wszystkich materii niebiańskich wywołująca różne oddziaływania i nadejdzie jedno katastrofalne strapienie przez najgłówniejszych sędziów. Zaś przez religię będzie popełnianych i dokonanych wiele niegodnych przypadków, niegdyś o takich występkach się nie słyszało. Stan Kościoła zostanie przywrócony taki, jak wcześniej, i w tę wiosnę będzie podjęta nowa wyprawa wbrew przeciwnikom rzeczonej religii. Grody i kraje, które się wyrzekły tejże będą kuszone [też: prowokowane]. Stolica nowej Babilonii zostanie otoczona, Boże ze Swej łaski zatroszcz się o to. Zapełniałem byłem całą tę stronę wydarzeniami, których przyjściem gwiazdy grożą w wielu i różnych klimatach z powodu rozmaitych straży, ale je rzuciłem i aby sobie nie zrazić równocześnie wielu z co większych. Oby nagła permutacja kruchej fortuny, która jest samotną wolą Boga wobec możnych tego świata to ochroniła. Bóg jest ponad wszystko.

(Fragment Wielkiej Nowej Prognozy za 1560 rok Michela Nostradamusa, w tłumaczeniu E. Seydlitz)

wtorek, 19 marca 2013, transwizje

Polecane wpisy

Komentarze
2013/03/21 09:45:03
Moim zdaniem ciekawy fragment i jakoś kojarzący mi się z obecną długą zimą, której jeszcze daleko do końca, i "przywróceniem stanu Kościoła takiego jak przedtem". Padające śniegi, które są jeszcze zapowiadane, zwłaszcza w regionach górskich niechybnie spowodują powodzie w wielu miejscach Europy. To już wiemy.
Tym niemniej nie można stwierdzić, czy opis dotyczy tylko jednego roku, czy raczej sekwencji lat, związanej z jakimś cyklem planetarnym, który MN nazywa rokiem. W całym tym prognostyku są jeszcze dokładne omówienia czterech figur, czyli wiosny, lata, jesieni i zimy i już ich akcja słabo pasuje do opisu ogólnego roku. Rozkłada się na wiele lat. Podobnie zresztą jak w almanachu za 55 rok, w którym, jak niektórzy pamiętają, można znaleźć nić Ariadny, opis wydarzeń, które już znamy.
Oraz opis tych, które jeszcze się nie wydarzyły. Podejrzewam, że dokładna analiza (bez zakładania z góry rozwiązania) może pomóc zrozumieć sposób prognozowania na bazie horoskopów, jaki stosował MN.

W podanym wyżej wstępie do Prognozy jest kilka wyrażeń, które warte są omówienia. Pobieżny czytelnik może ich nie zauważyć, zlekceważyć, lub uznać, że tłumacz się pomylił (co zresztą zawsze może się zdarzyć, he). Można je spostrzec i spróbować zrozumieć, jeśli zna się więcej tekstów prognostycznych.
Np. spisek wnętrznościowy... to nie mój pomysł. Nostradamus używa wszędzie wyrazu wnętrzności/trzewia na określenie, które zwykle powinno brzmieć, wewnętrzny. Lecz w pewnym miejscu wspomina o pismach znalezionych w brzuchu zwierza i dziwnym spisku tam zadzierzgniętym... zostawiłam zatem przymiotnik tak, jak brzmi (po polsku też się dało to zrobić).
Ciekawa jest wzmianka o wieku 18 lat (age 18 ans)... Może ktoś ma propozycję?
Zauważę tylko, że o ile wyraz age dotyczy raczej długości lat/wieku czegoś/kogoś, to zdarzyło się MN w centuriach użyć tego wyrazu na określenie wieku-stulecia.
No, i stolica nowego Babilonu, hm, ciekawe. Może ma to się to do tajemniczego Babel z czterowiersza. Jeszcze nie znalazłam żadnego wyjaśnienia i czy drugiej wzmianki na ten temat, ale nie znam jeszcze wszystkich utworów. Więc nie jest powiedziane, że ich nie ma.
Kobiety, żony (po francusku to jeden wyraz, femme) kodują w sobie wyraz feme, fama, opinia publiczna i moje analizy różnych kontekstów mówią, że rzecz idzie o propagandę rządów, ale też sfery gospodarki, rodzinę, zabezpieczenie ludzi w sferze prywatnej itp., a nie politykę sensu stricte.
Tyle na razie, pod rozwagę.
Pozdrawiam, ES

-
2013/03/21 10:23:01
>Albowiem przykazanie Boga jest podstawową przyczyną naszych nieustannych grzechów i rozrywkowych przyjemności, i nadzieja [położona] w Nim samym uwolni nas od nich.

Tu bym poszukała kwestii najważniejszego przykazania z dekalogu, które KK opuścił, czyli owego punktu, któremu papież będzie chciał zrobić miejsce, lub go wypromować.

>Muchy w miodzie...

Świetny opis polityków i zarządzających zasobami bogatej Europy nam współczesnej...

>kobiety brzemienne będą donosiły we właściwą przystań

Zdanie powtarzane w bardzo wielu prognostykach i almanachach. Rzecz idzie o sposób poczęcia i narodzin dzieci... w ogóle temat do głębszej analizy, bo można się dopatrzyć ukrytych informacji o manipulacji genetycznej i różnych dziwnych rzeczach z tym związanych.

>zapiekłości toczenia krwi ze wszystkich żył przez wyciszonego Marsa

tu podejrzewam, że mowa jest raczej o jakichś konfliktach, wzburzeniach społecznych, a nie chorobie.

Pozdrawiam, ES
-
2013/03/21 13:56:16
Dzień dobry,

Wydaje mi się, że nie chodzi o jeden rok, inaczej jak mógłby by być długi?
"Rok będzie długi, koniec zaświadczy ten fakt, zaś czynne akty to, co się w nim wydarzy."
Podejrzewam, że w tym zdaniu może być jakaś gra słów, inaczej trudno odnaleźć "ten fakt", chyba żeby to była "pewna wielka okoliczność".
Co do "wieku 18 lat", to mam propozycję, podobną jak, zdaje się, że w Liście do Henryka, do 18 i 36 lat.
Oznaczać może, wg mnie, osiągnięcie dojrzałości do poznania / zmierzenia się z zadaniem. W wieku 18 lat człowiek przeżywa pewien przełom, ze względu na cykl Węzłów Księżycowych. Przebiegają połowę swojego obiegu i stają w opozycji do własnego położenia w horoskopie urodzinowym. Ponieważ mają symbolikę karmiczną, to jest czas, kiedy człowiek może po raz pierwszy dostrzec swoje życiowe zadanie.

Zastanawia mnie jeszcze dwuznaczna sytuacja Marsa w tekście. MN wspomina o jego wyciszeniu, co można by rozumieć jako czasy pokoju, jakie mamy (może nie wszyscy) obecnie. Wydaje się, że nawet podaje przyczynę tego wyciszenia - sekstyl od Saturna, czyli symbol rozwagi, budowania strukur i stagnacji ale też strachu.

"Oraz na skutek tego, że ogół powszechny jest bardziej w strachu, z powodu wojen i natężonych sporów, które rozsieją się i nastaną w swej sile i żywotności."

Może chodzi o strach przed wojną atomową, któremu zawdzięczaliśmy brak starć w czasach zimnej wojny?

"Zaś wszystko będzie postępowało prędzej przez kobiety, niż innym środkiem"
Skoro nie marsowymi (męskimi) środkami, to kobiecymi - wenusowymi: prawno - pokojowymi.

"od tej pory do 1566 roku"
- czyli do śmierci MN, zatem do jakiegoś końca.

"wszystko będzie się działo z samotnej woli Boga, który sam jest kierującym"
- to kojarzy, mi się z apokaliptycznym, czasem kiedy Szatan zostanie związany i Bóg może, kierować bez jego przeszkód. Jednak nie sądzę, żeby chodziło o czas końca świata.
Zastanawiające jest również, to, że zaczyna ten ustęp od apelu do Boga
"Boże ze Swej łaski, obyś zatroszczył się o to, gdyż Mars rażony z Saturna w trakcie sekstylowego aspektu..." tak jakby, to że jest spokój i że wszystko dzieje się z woli Boga, nie było najlepsze. Może mamy tutaj dwa różne słowa "Bóg", a może jest jakieś ukryte znaczenie słowa "demonstruje"?

"Albowiem najczcigodniejsze żony i godne matrony, będą w ogromnym skłóceniu o suwerenną władzę i o najwyższe dostojeństwo, a największe znajdą się w swych krańcowych niebezpieczeństwach z powodu zarządzania ich środkami żywnościowymi."

Być może, to nazbyt proste skojarzenie ale za to nieodparte, więc dzielę się nim: jakbym miał przed oczami Unię Europejską, wydającą połowę kasy na dotacje do rolnictwa, bez których mogłaby się swobodnie obejść ale dzięki, którym wszystkie biedne kraje, nie mają szans na eksport do niej.

pozdrawiam
JB
-
2013/03/21 16:02:28
Jacku, dzięki za pewną uwagę, która kazała mi zerknąć jeszcze raz w tekst i go przemyśleć na nowo. Nieco go zmieniłam, już to poprawiłam we wpisie. Pierwsze dwa zdania brzmią teraz tak:
>Z pomocą układu obecnego 1560 roku stwierdzam takie dziwne odmiany pogodowe, stanowe i [ważnych] osób, że gdyby nie Bóg, który jest sam kierownikiem owej bezmiernej machiny, mocno bym się obawiał, by Onego odpoczynek, który nam będzie dany przez Marsa zgoła nie wyciszonego, nie przyczynił większego i niewiarygodnego zakłopotania ludzkości. Albowiem gwiazdy zapowiadają nam nadejście wielu awantur, i to takich, jakie możliwe będą wydarzyć się w ciągu długiego czasu.

W czym rzecz? MN użył przed zwrotem ten odpoczynek znaku drukarskiego, q z dwiema przekreślającymi kreseczkami, który zwykle czytam jako que, którego, że, oby, niech, ale chyba ma pewne głębsze znaczenie, którego do tej pory nie odkryłam. Nie jestem filologiem, wiele rzeczy muszę sama odnajdywać, a gdy się nie daje, kombinować. Do tego ten odpoczynek, celuy repos, zawiera zaimek wskazujący ten, który na ogół jest używany wobec osób, ludzi, a nie rzeczy, zatem może być to wskazanie na odpoczynek Boga, nie ten odpoczynek (ce repos) Marsa. Jeśli to uwzględnić zdanie nabiera innego sensu, sam zobacz. I jest rzeczywiście logiczniejsze.

Przy okazji uwaga dla Grzegorza i być może innych, niecierpliwiących się, że tak sączę owe teksty, przy tak długim przecież nad nimi ślęczeniu. ich nie sposób przetłumaczyć łapu capu. Czasem rozwiązanie dla jakiegoś zwrotu można znaleźć w innym prognostyku! Do tego długie renesansowe zdania złożone (w tłumaczeniu często je łamię na kilka, aby w ogóle dały się przeczytać bez zatchnięcia się) powodują, że każde trzeba przemyśleć głęboko i na wiele sposobów. No, i czasem czyjeś oko lepiej i szybciej wyłapie jakiś brak logiki.
Dochodzą jeszcze inne przeszkody, w niektórych miejscach lub nawet całych partiach tekstu zdania biegną bez kropek i przecinków! Jak strumień świadomości, znak, że były pisane w natchnieniu, transie, w nich trzeba znaleźć miejsca na owe kropki, porozdzielać zdania od siebie, to bywa bardzo pracochłonne.

Jest to powód dla którego, dopóki nie zakonczę pracy nad wszystkimi dostępnymi po francusku tekstami nie dam całości ani do druku, ani do jakiegokolwiek zamieszczenia. Na tym blogu mam możliwość zaznaczyć zmiany, nowe wnioski, lub po prostu zmienić tekst na poprawniejszy, gdy dojdę do jakiegoś błędnego rozwiązania. Puszczony w takiej niedorobionej formie będzie już jednak krążył po ludziach i mylił ich.

Co do zdania z 18 latami, tez zmiana. Jest tam czasownik extendre, który w jęz. katalońskim oznacza zniszczyć, obalić, a we francuskim istnieje forma tendre - ciągnąć, napinać. Uznałam teraz, że logiczniej jest jednak dać znaczenie francuskie, prze-ciągnąć, do-ciągnąć. Być może ma to związek z łaciną.

Tak, tez oczywiście nasunął mi się ten wers z Listu o wieku 18 lat.
Ale też błysnęła mi myśl, że jeśli age uznać za wiek-stulecie, to mamy wskazówkę, że chodzi o jakiś 18 rok któregoś stulecia. Otóż almanach za 1555 rok zaczyna się bodajże w tym właśnie roku, bo wspomina o najeździe Tamerlana i ruinie chrześcijaństwa, co odpowiada rewolucji październikowej i czystce w cerkwi rosyjskiej.
I na tej zasadzie może też wskazywać na rok 2018...
Oczywiście hipoteza niczym nie poparta, poza pomysłem. Trzeba by znaleźć dla niej uzasadnienie w obliczeniach.

Pozdrawiam na razie, ES
-
2013/03/21 17:23:24
Już przy tak banalnej, wydawałoby się, czynności jak wbijanie gwoździa w ścianę, człowiek współcześnie funkcjonujący w otaczającym go środowisku, powinien cokolwiek wiedzieć np. o fizyce, materiałoznawstwie, medycynie:- pod jakim kątem uderzyć młotkiem, z jaką siłą uderzenia, czy ewentualne stłuczenie, skaleczenie potraktować wodą utlenioną, czy octem, itd., itp. Małpa o przy rozbijaniu kamieniem np. orzecha o wyżej wsponianych naukach może, a nawet z pewnością nie wie, wiedza ta nie jest jej potrzebna, osiąga efekt bez owej wiedzy, no ale funkcjonalność- przeżywalność małpy jest daleko mniejsza niż u homo sapiens. To taki nieco żartobliwy teaser ilustrujący istotę mojego wpisu, skutkujacy wnioskiem, iż większa wiedza na jakiś dany temat jest przydatna, a nawet więcej, im wiedza ta jest rozleglejsza, obejmująca, zdawałby się różne niekompatybilne ze sobą dziedziny wiedzy, tym skuteczniej można oczakiwać efektu synergi, kiedy to suma czynników skuteczniejsza będzie od poszczególnych pojedyńczych elementów. Jaki związek ma to z tematyką blogu? Otóż zajmując się tak wielce skąplikowaną i myślotrawiącą dziedziną jaką jest deszyfracja, niejako rozkodowywanie tego o co autorowi chodziło, to oprócz, najogólniej powiedziawszy, weny twórczej, intuicji, niezbędna jest także iście encyklopedyczna wiedza historyczna, a także umiejętność łączenia ze sobą faktów, jak i wyciągania wniosków z owych faktów.
Jak wiadomo, nic nie dzieje się bez przyczyny. Także i w Historii, jedne fakty, bezpośrednio lub pośrednio, wynikają z innych, należy wiele czynników brać pod uwagę. Np.: <dobrodziejstwo> komunizmu zawdzięczamy, czy też wynika on bezpośrednio- jest skutkiem kapitalistycznego systemu gospodarczego. Nie wnikając w to jaki system jest lepszy, nie wdając się w ich wartościowanie, można stwierdzić, iż obrona interesów robotniczych była w owym historycznym czasie wprost proporcjonalna- tym większa im większe było zniewolenie i wyzysk kapitalistycznych fabrykantów. Komunizm był, jest niejako antidotum, środkiem zaradczym przed merkantylnymi zapędami kapitalistów, <skądinąd zrozumiałymi, jeśli można to należy wycisnąć z tej przysłowiowej cytryny ile się da> żądnych maksymalnych zysków. Innym przykładem może być np. druga wojna światowa, której wybuch pośrednio zawdzięczamy ówczesnej tchórzliwej polityce <zachodnich> polityków. Itp., itd. Biorąc powyższe pod uwagę uwidacznia się problem węzłowy tego wpisu.
Otóż, jeśli poważnie by brać pod uwagę pomysł mówiący o ciągłości <nostradamusowych roczników> to przyczyn obecnych wydarzeń, którym przyporządkowałem przełom lat 1559/60, należy szukać właśnie w roku '59 jak i wcześniej. Idąc dalej, to wszystko to co się wydarzy, z czym w niedalekiej przyszłości będziemy mieli do czynienia, przyczyn, owych symptomów należy szukać w obecnych czasach. Nie trzeba wiele wysiłku, należy tylko użyć jakiegokolwiek środka przekazu: telewizja, radio, prasa, by wywieść z tego co nas czeka. Tyle i tylko tyle. <To tylko wstęp do dalszej szczegółowej analizy, ale to już temat inych wpisów.>
Jest takie teatralne powiedzenie, iż jeśli w jakiejś sztuce w pierwszym akcie zauważymy sztucer na ścianie, to z pewnością kiedyś w końcu on wystrzeli. I tak to się ma do obecnej sytuacji geopolitycznej. Wystarczy poświęcić nieco więcej uwagi aktualnym wydarzeniom, zaś przyczyn poszukiwać w sytuacji geopolitycznej opisywanej przez znakomitych politologów, komentatorów, czasów w których przyszło nam żyć np.: Samuel Hungtington z jego Zderzeniem cywilizacji, Francis Fukujama Koniec historii, do których nie było by przesadą dodać eseje Roberta Kagana Potęga i Raj czy Powrót historii, koniec marzeń. Nie zapominając przy tym i o innych bardziej, a nawet skrajnie lewicowych autorach, nie w tym rzecz.
-
2013/03/21 17:27:54
Wracając do nostradamusowych Wróżb, Almanachów, to można w nich wyszczególnić symptomy przyszłych wydarzeń, a także i aktualnych, które można doświadczyć zaznamiając się z pozycją: Znamiona zaćmienia, które nadejdzie 16 września 1559 roku, które to tłumaczenie zawdzięczamy właśnie Ewie. Link:- pytyja.blox.pl/2011/03/NieZmyslone-oznaki-Zacmienia.html
Poniżej przedstawiam swoją optykę spojrzenia na owe Znamiona Zaćmienia, potwierdzić ona powinna powyżej przedstawioną tezę.
Mam takie wrażenie, że Zaćmienie z roku 1559 dotyczy czasów bezpośrednio nam współczesnych., tak jak jest to zakodowane we Wróżbach na rok 1559.
<Nie wydarzy się to marsowo [tj. wojennie]...>
Moim zdaniem jeśli marsowo- wojennie, to ok, ale jowialistycznie to pokojowo, określenie kościół katolicki nie ma tu nic do rzeczy.
<A nie czując się dość....>
Cała sprawa rzeczywistego zaćmienia z dnia 16 września 1559 roku i samych obliczeń astronomicznych, w tym wypadku, <nie zagłębiając się w ocenę wszystkich obliczeń astronomicznych i ich symbolicznych zdarzeń>, jest tylko niezamierzonym, a może zamierzonym czynem, by astronomowie zajmując się obliczeniami nie dość skutecznie dostrzegli, uchwycili przyczółek do rozwiązania tajemnicy, a wszelkie daty jak te np. z Listu do Henryka, to tylko przysłowiowy labirynt dla <poszukiwaczy straconego czasu.
<Wywrze ono [tj. zaćmienie] swój bardzo długi wpływ w pierwszej kwadrze w regionach wagi, jednak szczególnie od miesiąca czerwca, aż do końca roku.>
Poszczególne znaki zodiaku <personifikują> ściśle określone państwa, terytoria. Jeśli Baranowi, co jest chyba niekwestionowane, przyporządkowuje się Niemcy, Lew to Wyspy Brytyjskie, to według mnie Wadze (równowaga, harmonia, unika konfliktów, wyrafinowany dyplomata), planeta Wenus (kolor zieleń), przypisać można całą problematykę związaną z pieniądzem, finansami, (symbolicznie Szwajcaria- brak wojen, depozytariusz światowych finansów w chwilach krachu, zagrożenia wojennego). Zwraca uwagę użyty przez MN okres od czerca aż do końca roku. Jest to informacja o wydarzeniach, których doświadczyliśmy kilka lat temu- światowy krach finansowy zainicjowany przez krach banku Leman Braders w Stanach Zjednoczonych, później w Europie i praktycznie na całym świecie. Tak więc nostradamusowe Znamiona Zaćmienia, są dla mnie informacją o najpierw światowym, a w konsekwencji późniejeuropejskim nieustannym już krachu, którego jesteśmy jeszcze świadkami <kulminacja 16 września 1559 roku>, i który w konsekwencji doprowadzi do niezwykle ciekawych wydarzeń w przyszłości. < a które przeciągać sie będzie wszystkimi swymi podłymi aspektaminieomal cały rok włącznie, aż do 1660- <Sygnifikacje Zacnienia część 2>
<A to z tej przyczyny...>
Jeśli Mars to Niemcy- wojowniczy charakter, to Jowisz (Strzelec), moim zdaniem koduje Francję- idzie naprzód, przekracza granice, optymizm, entuzjazm. Jak wiadomo Niemcy i Francja odgrywają pierwszoplanowe role w unijnej Europie.
<Tyle, że Mars stanie się przyczyną i Jowisz z jego pomocą wyniesiony....>
Mars rozumiany nie jako wojna, wojowniczy, ale jako Niemcy plus Jowisz- Francja.
<Bowiem przebadanie godziny...>
Jeńcy wojenni więzioni w Guantanamo, tak w skrucie.
<Wiele bedzie posyłane pismami misyjnymi....>
Afera Wikileaks, w skrucie.

To tylko początek, jest tego zbyt wiele, poza tym temat nie ten, ale użyłem tego przykładu nieprzypadkowo. Ano po to, by przykładem tym potwierdzić, niejako udowodnić, iż wydarzenia roku poprzedniego wiążą się, mają wpływ na wydarzenia roku następnego, a także by zasygnalizować problematykę z jaką spotykamy się, moim zdaniem, w roku 1560. By dokonać bardziej szczegółowej egzegezy tego, <który jest na tapecie> będzie jeszcze zapewne okazja, jednkowoż jest to sprawa przyszłości, dlatego też nie należy do tej problematyki podchodzić zbyt niefrasobliwie. Ewo, szacunek. Pozdrawiam.
-
2013/03/21 21:22:23
to może celowo tutaj trafilem. Jesli nostrdamus pisal tak jak ja pisze, czyli nie z glowy a z teg oco czuje to jego zdania powinny byc najerzone tymi samymi bledami co mi sa narzucane. Zasada 1 , brak poszanowania zasad interpunkcji i ortografi. Zdanie zlewa sie w potok czucia. Takie zdanie ma jednak glebszy przekaz. Na poczatku tego zdania jest poczucie, w srodku wyjasnienie powodu a w ostatniej konkluzja. Umysl szuka zasad, serce ich nie potrzebuje.
-
2013/03/22 14:22:26
seiw, MN nie miał dysleksji, nie zamieniał liter ze sobą, nie sadził byków ortograficznych i nie zjadał wyrazów, bo pisząc piórem takich błędów się nie czyni. Poza tym zasady ortografii w jego czasach były bardzo umowne i stawiało się różne znaki, tam gdzie się chciało. Już o powrót do takiego braku zasad, tj. wolności zapisu wnosiło kilku polskich twórców, najbardziej chyba indyczyła się Stanisława Przybyszewska.
Channeling pewnie masz na myśli. Pewnie te jego zapisy mozna by pod to podciągnąć. Choć styl jest nieco inny, pisanie ciurkiem, strumień świadomości, poczytać Stachurę np. i kogo tam, to jest już dawno wynalezione w literaturze. He, ale może MN był jednym z pierwszych, kto wie. ;-)
Co do tych fragmentów, he, najtrudniejsze są zazębiające się zdania, tj, końcowe wyrażenie staje się początkowym w następnym zdaniu, to zapewne służyło skróceniu pisania, rodzaj stenogramu. Musiał myśleć prędzej, niż ręka się poruszała. Gonił obraz. Dane drukarzowi bez korekty, poprawek, świadomie, jako poniekąd szyfrowany zapis. Zmuszający w każdym razie do wniknięcia w tekst, czytania ze zrozumieniem, długiej analizy, uruchomienia własnej wyobraźni - temu służyła Ptasia Mowa. Czytelnik musiał uruchomić obie półkule mózgu i wejść - jeśli miał podobne zdolności - w stan intucyjnego zrozumienia przekazu, płynącego jak gdyby "ponad" słowami.

Jeszcze dodam coś odnośnie wersów na temat almanachu wydanego w Genewie. Nic takiego się nie zachowało, nie wiadomo kiedy i gdzie mogło być wydane, choć MN wydał gdzieś w tym rejonie (nie pamiętam teraz, można sprawdzić w rozpisce jego utworów) horoskop któregoś księcia germańskiego.
Niemniej w dalszej części prognozy wspomina w dwóch zdaniach o znalezieniu kości Liwii Augusty w związku z zasłabnięciem tam Druzusa Nero i odnowieniu się zemsty Tyberiusza, gdzieś w Germanii. Być może ma to związek, jak i związek z czterowierszem mówiącym o nawiedzonym domu, gdzie dzięki drążącym snom będą odkopane kości i dom uzdrowiony.
Jak poszperać w historii, to Liwia była wielką intrygantką i trucicielką na dworze rzymskich cesarzy, i zapewne parała się magią, lub wynajmowała najgorszych magów jacy żyli w imperium. Druzus z kolei zmarł w dziwny sposób, gdyż najpierw miał wizję ogromnej kobiety, która przepowiedziała mu śmierć, co sprawiło, że zaprzestał podboju ziem Germanów i cofnął się znad Łaby.
Bo Germania to u MN wszystkie państwa i rejony niemieckojęzyczne, także Austria i Szwajcaria, dzielił je na górną/wysoką i dolną/niską Germanię. Jeśli miał na myśli same krainy niemieckie, pisał Almagne, Almania, to francuska nazwa Niemiec.

Tyle na razie, ES
-
2013/03/22 17:39:09
10 ważnych osób, [ważnych] piszę zawsze w nawiasie, bo to ode mnie, podkreślenie statusu, choć właściwie powinnam tłumaczyć persona, bo to byłoby dosłowniejsze. We francuskim wyraz personne oznacza osobę lub nikogo. MN używa tez czasem wyrazu osobistość, personage, dlatego zostaję przy ważnej osobie. Owa gra nikt-ktoś dostała się do psychiatrii, i do filmu (wybitny film Bergmana "Persona"), i zapewne i MN w nią gra. Niestety, nieprzetłumaczalne. Persona we francuskim to ktoś kto ma wizerunek, jest publiczny, widać go, słychać, można dotknąć, ale nie ma się wglądu w jego wnętrze, bo to jest nikt. Sama zewnętrzna szata, gesty, rola.
No, i 10 person będzie zamieszanych w przehandlowywanie kościelnych skarbów (jest o tym tu i ówdzie w innych almanachach), co zostanie wykryte i rozgłoszone, prawdopodobnie przez dominikanów. Tu kojarzy się szczególnie z 10 królami mającymi jedną myśl, z Apokalipsy.

Pozdrawiam, ES
-
2013/03/23 12:18:58
Dzień dobry,

Persona jest, także pojęciem psychologicznym, o bardzo bliskim zaprezentowanemu znaczeniu. Zanmienne pojęcie psychologiczne, choć nie w 100 % to "maska". Ogólnie mówiąc, jest "rolą", lub "rolami" które się odgrywa w życiu.
pl.wikipedia.org/wiki/Persona
Ma ona też swój symbol w astrologii. Jest nim Ascedent, jego symbolika, oznacza to, w jaki sposób jesteśmy postrzegani przez otoczenie i vice versa.

Zgadzam się z tym, że zwrot z "18" mógłby dotyczyć konkretnego roku. Jest takie zjawisko, że od kilku stuleci, wiek kończy się kulturowo około roku 15-ego z następnego stulecia. Można byłoby, na tej zasadzie słowo MN "rok" potraktować jako stulecie nie w sensie dosłownym ale jako okres cywilizacyjny.


-
2013/03/23 12:30:13
"Rok będzie długi, koniec zaświadczy ten fakt, zaś czynne akty to, co się w nim wydarzy. A pocznie największe zgiełki i wzburzenia w trakcie wnętrznościowych i obywatelskich sprzeczek, biorąc ich główne źródło z tychże. Bardzo koniecznie trzeba, by niniejszego roku nadeszła natenczas pewna wielka okoliczność, na mocy której nie będzie można przeciągnąć działania przyszłych przepowiedni aż do wieku 18 lat, gdy będzie dokonane albo osłabłe."

Można tutaj, spróbować doszukać się wskazówek na działania Plutona. Wiek XX upłynął pod jego wpływem. Totalitaryzmy, kryzysy finansowe i masowe wojny, jak również poczynania z energią atomową, to jego "sprawka". W tym ustępie nie ma, może wzmianki o wojnach, chociaż "zgiełki i wzburzenia" można byłoby pod nie podciągnąć. "największe" - oznaczałoby, zarówno "Wielką Wojnę", jak nazywano I wojnę światową, dopóki nie pojawia się druga jeszcze większa. Można byłoby, też doszukać się sensu użycia dziwacznego słowa "wnętrznościowych". Działania Plutona są bowiem "dogłębne", można powiedzieć też, że przenikające do wnętrza - wnętrzności. (Jak chociażby rozbicie atomu.) Demolują dogłębnie zastany stan aby go głęboko transformować.
W 2017, a więc przed 18-ym, Pluton wejdzie w opozycję do pozycji własnego odkrycia z 1930 r. Może to być owa "wielka okoliczność" Powinno to zaowocować, zmianą jego działania z destrukcyjnych na harmonijne - "nie będzie można przeciągnąć działania przyszłych przepowiedni".
Jednocześnie można by podejrzewać poetę z Salon, o błyskotliwą grę słów i sensów. Pluton zmieniając sposób działania, więc niejako dojrzewa. Osiąga wiek 18 lat. Wszystko to nastepuje wczesniej, ponieważ orbita Plutona jest mocno wyciągnięta (są na niej miejsca, gdzie jest bliżej Słońca i Ziemi, niż Neptun ). Okres pełnego przebiegu, trwa 248 lat, zatem opozycja powinna być po 124 latach, czyli po połowie. (1930+124 to dopiero 2054 rok.) Tymczasem Pluton akurat w tych momentach jest "szybszy" i dochodzi do aspektu opozycji przed czasem, czyli przed 18-ką. 18 -tka, sama w sobie, jednocześnie, to też wiek dojrzałości, właśnie z racji aspektu opozycyjnego jaki tworzą Węzły Księżycowe do swej pozycji z urodzin. Byłaby to, zatem następna wskazówka.
"obywatelskie sprzeczki" ukrywały by wtedy za sobą masowe ruchy totalitarnych parti komunistycznych i faszystowskich, które walczyły ze sobą (i nie tylko) w wielu europejskich krajach.
"Rok będzie długi" - bo obfity, w bardzo cięzkie doświadczenia. Pomimo, że w pewnym sensie skrócony przez "szybkość" Plutona, to z racji uciążliwości, dłuży się.
"koniec zaświadczy ten fakt" - można dostrzec go w eskalacji plutonicznych zjawisk, na zakończenie. Powtórka kryzysu, porównywanego rozmiarami do tego z chwili odkrycia planety, eskalacja terrioryzmu, sięganie przez Iran i Koreę po broń atomową.
"zaś czynne akty to, co się w nim wydarzy" - Ingresy Plutona do kolejnych znaków, pociągały za sobą wojny (obie światowe) i inne kryzysy w sferze symbolizowanej przez dany znak zodiaku, jak np. niespodziewany upadek imperium sowieckiego. Obecnie przechodzi przez gospodarczy znak Koziorożca, co łatwo stwierdzić oglądając, pierwsze z brzegu wiadomości, w których pojawia się kolejny upadek jakiegoś banku, państwa lub sektora gospodarki. "Czynny akt", w tym wypadku, to kryzys na giełdzie.

pozdrawiam
JB
-
2013/03/23 18:37:14
Jacku, kilka rzeczy się nawarstwiło.
1) Tekst znów nieco zmieniłam, jesli ktoś sobie ściąga, to niech poprawi. Wróciłam, za Twoją przyczyną do wydruku oryginału i okazało, że umknęło mi kilka wyrazów, i nawet całe ostatnie zdanie... hm. Pracuję wieczorami, przy sztucznym świetle, mam słaby wzrok od dzieciństwa i to są skutki. Jeszcze jeden przczyczynek do tego, aby się nie spieszyć, i wszystko jeszcze na koniec dokładnie sprawdzić z tekstem źródlowym.
Zostawiam więc wersję "tego odpoczynku przez Marsa"... inaczej gramatycznie jest spore naciągnięcie, a zresztą rzeczywiście pasuje to do naszych pokojowych czasów po zakończeniu II wojny w Europie. A jakieś tam bombardowania w Jugosławii, czy interwencje w Azji - to prawie uśpienie, prawda?
Przy okazji przepraszam, że tak kręcę. Tak w praktyce wygląda praca tłumacza. Nieraz przełożenie najwłaściwsze słowa, złożenia słów, myśli przychodzi znienacka, po wielu próbach, można powiedzieć w natchnieniu. No, i się trzeba bić z własnym pośpiechem, znużeniem, nieuwagą, roztargnieniem...

Przy okazji powiem, że ten omawianny teraz przez nas almanach na pewno nie zaczyna się w 18 roku. Tematykę II wojny poruszają dwa almanachy, moim zdaniem, 53 [lub 54] bodajże (kilka wersów Chavignego, ułożenie formy i sam tekst bardzo przypomina almanach z 55 roku), więcej MN raczej do tej sprawy nie wraca. To wygląda na to, że posuwa się do przodu o jakąś sekwencję lat i ogarnia tym samym dalej przyszłość. W almanachu za 61 rok (następnym) jest już krótka wzmianka o nadejściu ery Saturna w jednej chwili, która jest obliczana wg Tirthemiusa na 2240 rok, czy tak jakoś (nie mam zapisków pod ręką, można sprawdzić w "Proroctwach"), choć nie wiadomo na ile ją wycenia MN. Nawiasem mówiąc, ma to być jednakowe z powrotem do zrównoważonej, łagodnej pogody.

Obywatelskie sprzeczki, zgiełki, bunty i powstania występują też w innych almanachach "współczesnych" (rzeczy się jeszcze nie stały, ale już możemy być pewni, o co chodzi, bo to narasta w społeczeństwach). Chodzi o sprzeciw zwykłych obywateli wobec władzy, rządów, indolencji i zaniedbań "much w miodzie", "głupich medyków", doprowadzających do śmierci zdrowych ludzi (poprzez szczepienia, jak już wiemy) i wobec naporu klęsk żywiołowych, które stoją teraz za naszym progiem i nie wymigamy się od nich, jak i "lichwiarzy zdzierających ostatki z biednych sierot".

Wrzawy, zgiełki, hałasy to są nazwy związane z szumem medialnym, globalnymi skandalami. He, można znaleźć też opis działań zawiązanych poprzez internet (MN nazywa komputery "matematycznymi tabletami", a telewizję "fałszywą/złudną symulacją").

2) Podaję cytat z tekstu dotyczącego Jesieni 1560 roku z omawianego tutaj almanachu, odnośnie klątwy, opisanej w zaginionym almanachu wydanym w Genewie (ta niespodziewana wzmianka o nim i jego temacie we wstępnym opisie rocznym musi mieć jakąś przyczynę ukrytą, zapewne - moim zdaniem - mającą związek ze świętym królem, o czym parę razy wspominałam i można kilka podpowiedzi znaleć tu i ówdzie, oraz są napomknienia w samym utworze).
"Jesień:
Kości Liwii Augusty , za sprawą zasłabnięcia Druzusa Nero, zostaną znalezione w Germanii. Zemsta Tyberiusza odnowi się, ale żaden nie uzna się drugim podług litości."

3) Przy okazji na ten chyba temat czterowiersz:

XLI.
Les os des pieds & des mains enserrez,
Par bruit maison long temps inhabitee,
Seront par songes concauant deterrez,
Maison salubre & sans bruit habitee.

Q.7.41
Kości nóg & rąk ściśnięte/gniecione,
Z powodu wrzawy dom długi czas niezamieszkały,
Będą przez sny wydrążające odkopane,
Dom zdrowy/naoliwiony [lub: zbawiony/namaszczony] & bez hałasu zamieszkany.

4) co do przepowiedni z Ogólnego Układu 1560 roku na temat ograbienia KK, taki czterowiersz z Centurii:

9.72
Nadal będą święte świątynie kalane,
I rozgrabione przez Senat Tholozeński/Tuluzy:
Saturna dwa trzy cykle obiegłe.
W kwietniu, maju, ludzie z nowego zaczynu.

Ów nowy zaczyn - p. mój wpis o Nowych Niemczech.

Pozdrawiam na razie, ES

-
2013/03/24 17:48:30
Dzień dobry,

W ostatnim komentarzu, nie miałem pomysłu, że almanach zaczyna się od 18 roku. Odnoszę, wrażenie jakby MN opisywal przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, być może w celu zwrócenia uwagi na ciągłość jakiegoś procesu, czy sekwencji zdarzeń. Moim zdaniem wskazują na to wzmianki o wyciszeniu Marsa, czyli czasy pokoju, w których działają kobiety, czyli takie lub inne, instytucje i procesy, o żeńskiej (Wenus) naturze. Czytając całość, odnoszę, jednak wrażenie, że nie we wszystkich ustępach Mars jest "wyciszony". Świadczyć o tym mogą, kolejne napomnienia o tym. Stąd podejrzenie, że to różne czasy.

Fragment, który próbowałem interpretować, jako opis działania Plutona do 2018 roku, o ile byłby to pomysł celny, wydaje mi się, rodzajem wstępu, czyli sięgnieciem do przeszłości.
W następnym ustępie pojawia się zwrot: "od tej pory do 1566 roku", a także "wszystko będzie się działo z samotnej woli Boga, który sam jest kierującym.". Oba sformułowania wydają mi się, wskazywać na przyszłość, aż do końca świata. 1566 - data śmierci MN, którą znał i nawiązanie do apokaliptycznej zapowiedzi panowania na świecie Chrystusa.
Można by było, zrozumieć to jako wskazanie jakiegoś procesu, czy sekwencji zdarzeń, która sięga korzeniami w XX wiek i będzie rozwijała się przez całe dzieje. Kolejną potwierdzającą wskazówką, może być zdanie z końcowego fragmentu: "Stolica nowej Babilonii zostanie otoczona". To też nawiazuje do apokaliptycznej zapowiedzi.

Natura, tego procesu wydaje się, żeńska, na co wskazują liczne kobiece ustępy. Można powiedzieć, że ma charakter nie wojenny - powtórki o wyciszeniu Marsa. Z atrologicznego punktu widzenia, mógł by to być opis historii wnikania w świat oddziaływania nowo odkrytej planety Eris. Jest niewątpliwie, żeńska, sprzeczki to jej specjalność ale zapewne nie tylko, o czym astrolodzy jeszcze niewiele wiedzą. Jej poprzednikiem w dziejach było wnikanie w ludzkość energii Plutona. Działać będzie zaś po wsze czasy.

pozdrawiam
JB

-
2013/03/25 13:05:02
Dzień dobry,

O ile, przedstawiony, pomysł byłby trafny można pokusić się, o odczytanie z przepowiedni MN, jakie społeczne zmiany szykuje nam Eris. Na początku - przez połowę obiegu do osiągnięcia opozycji do własnej pozycji z chwili odkrycia, będą destrukcyjne. Planeta jest bardzo "powolna", więc okres ten, też będzie bardzo długi - ok 260 lat. (Nie mogę sprawdzić dokładnie, ponieważ jej efemerydy umieszczone w programie, który używam, nie sięgają tak daleko.)

"...mocno się obawiam, by ów odpoczynek, który nam będzie dany przez Marsa zgoła nie wyciszonego, nie przyczynił większego i niewiarygodnego zakłopotania ludzkości. Albowiem gwiazdy zapowiadają nam nadejście mnóstwa awantur, i to takich, jakie możliwe byłyby się wydarzyć w ciągu długiego czasu, gdyż początek roku pokieruje się krańcowymi wyziębieniami, mającymi coś z ostatnich dni poprzedniego roku"

Pluton, symboliczne, to wyższa oktawa Marsa. Nie zakończył on swojego działania, a więc "nie wyciszył", jednak zmienia charakter oddziaływań społecznych na harmonijne. W sferze nowych destrukcyjnych (na razie) pomysłów społecznych, przekazuje pałęczkę Eris - "mającymi coś z ostatnich dni poprzedniego roku".
"nadejście mnóstwa awantur" - to już mamy, zresztą to domena tej greckie bogini
"w ciągu długiego czasu" - też pasuje 260 lat, to ponad dwa razy dłużej, niż okres demolowania świata przez Plutona.

Potem mamy, zapowiedź zmian klimatycznych, które już obserwujemy i , zdaje się, że w jakimś związku z nimi, pojawienie się nowych chorób.

"Zaś wszystko będzie postępowało prędzej przez kobiety, niż innym środkiem." - Eris to symbolicznie wyższa oktawa Wenus, więc jej nowości będą "żeńskiej natury".

"Albowiem najczcigodniejsze żony i godne matrony, będą w ogromnym skłóceniu o suwerenną władzę i o najwyższe dostojeństwo, a największe znajdą się w swych krańcowych niebezpieczeństwach z powodu zarządzania ich środkami żywnościowymi. "
Organizacje "żeńskie" to zarówno UE, jak i demokracje poszczególnych państw. Pomimo, że trąbią o większej integracji i współpracy, to jednak egoistycznie (ponieważ przywódcom zależy, jedynie na głosach krajowych wyborców) walczą o swoje partykularne interesy i hegemonię. Jedno z tradycyjnych pól "żeńskich" to żywienie, i tutaj te organizacje są szczególnie aktywne, poprzez dopłaty do rolnictwa, prostowanie bananów, opatentowywanie wyrobów regionalnych i marek, itd.

"Żelazo, ogień, miecz, głód i zaraza. I będzie słabnąć wielu, nie tylko maluczkich, ale także co większych i znaczniejszych."
Może to doprowadzić do konfliktów i wojen a także głodu, chorób i oslabienia organizmów ludzi.

"A w trakcie miesięcy zachowywania owoców i kwiatów nocny mróz wiele z nich uszkodzi, nawet części bardziej nieznaczne i niższe od [poziomu] gruntu. Ówże mróz będzie wielce podejrzany i straszny."
Szczególnie, że do szalonych pomysłów polityczno - społecznych, dołożą się zmiany klimatu.

"...zaś kobiety brzemienne będą donosiły we właściwą przystań za sprawą uczoności jej [ważnych] osób i [znajomości] ich owoców, choć niektóre wskroś różnych miejsc znajdą się w niebezpieczeństwie nie umierając."
Oczywiście, jednymi z ważniejszych spraw "żeńskich" jest wydawanie potomstwa jak i opieka nad seniorami. Naukowcy, już dosyć mocno ineresują się i próbują ingerować w obie sfery. Zarówno przez różne badania prenatalne, genetykę, jak i przez podtrzymywanie przy życiu noworodków i starców śmiertelnie chorych. Można spodziewać się, że naukowe zakusy w kierunku "polepszania gatunku" i wydłużania życia nie ustaną, wręcz przeciwnie, to co mamy teraz, to zaledwie wstęp.

"Wszelako nigdy nie było takiego roku, żeby tyle wiadomości było raportowanych, jak będzie w niniejszym natenczas."
Za rozwojem nauki, podąża zainteresowanie mediów.

-
2013/03/25 13:59:31
Dalej, wydaje się, jakby MN podejmował wątek z innej strony albo wtrącał inny. Wydaje, mi się, raczej, że jednak to pierwsze Można tu rozumieć nadejście ulew i powodzi ale, mam wrażenie jakby Nostradamus wskazywał, że, jednak nie o to chodzi: "... rok ma być zgoła suchy i odpowiednio nieurodzajny..."
"... oraz pojawią się biegunki, więcej od innych chorób" - Tutaj, chyba wraca do spraw popsucia żywności i jego konsekwencji.

"W miejsca z 48 stopnia nadejdą wielkie deszcze i wielkie potopy, nadmierne zalania. I nastaną wzburzenia z powodu religii podobne i tak nadmierne, że nie mieszczące głównych piór, które wydrze się i wyciągnie ze skrzydeł co większych."

Może, jednak nie chodzi o faktyczne powodzie. Na 48 stopniu szerokości geograficznej leży Wiedeń, pomimo, że to dawna niecka morza, trudno się spodziewać, aby współcześnie morze zalało stamtąd. Powodzie od ulewnych deszczów mamy w sumie w Europie od lat kilkunastu jak nie w tym to w innym rejonie. Może to jakiś nurt religijny, pochodzący, gdzieś z górnej Germani podważający dotyczczasowe dogmaty, - spisane przez "główne pióra", powołujący się na przekazy anielskie - "ze skrzydeł co większych"?

"Albowiem przykazanie Boga jest podstawową przyczyną naszych nieustannych grzechów i rozrywkowych przyjemności"
"Nieustanne grzechy i rozrywkowe przyjemności", nie dotyczą, moim zdaniem, 1-go przykazania dekalogu hebrajskiego, (które było przyczyną wielkich sporów ale w czasach i na obszarze Bizancjum) a raczej szóstego KK. Libertynizm ma się dzisiaj dobrze i na pewno Eris zechce, dorzucić nowe pomysły w tą (pół na pół, a więc również "żeńską" sferę) Zresztą już to chybaczyni, całkiem śmiało: zmiany płci, poprzez fizyczne zabiegi, zmiany w obyczajowości, zamiany ról społecznych damskich i męskich .etc.

Zgadzam się, z tym, że ostatnie dwa fragmenty, wydają się opisywać, jakieś konkretne wydarzenie, związane z odkryciem, ukrywanej prawdy.

pozdrawiam
JB
-
2013/03/25 17:41:59
Jacku, wróciłam kilka dni temu do Prognozy za 1555 rok, jedynej, która zawiera opis wydarzeń już zaszłych, choć tylko częściowo. Wiosna jest w niej całkiem do rozgryzienia, lecz dalej ni w ząb, choć można trochę kombinować. Lato, jesień, zima zawierają mimochodem informacje powtarzające się w innych almanachach, za słabo jednak znam historię nowożytną zachodnich państw, aby się wypowiadać co do dalszych pór roku. W każdym razie nie jest to historia II wojny, ta znajduje się w opisie Wiosny, he, ale nie tylko, gdyż ociera się także o III wojnę, która jeszcze nie wybuchła (lub okres bezpośrednio ją poprzedzający). Dam tę wiosnę w następnym wpisie, aby można się było zorientować o co biega.
I po to, aby unaocznić czego szukać, jakiego rodzaju opisu rzeczywistości, w kolejnych tekstach, czego się spodziewać.
Okres analizowany w poszczególnych prognostykach wygląda na długi. Ale moim zdaniem nie dłuższy niż 120 lat/ lub niekiedy 240.
Dlatego podrzuciłam tez list do papieża, gdzie MN podpowiada podziały cykli wielkich koniunkcji. Niestety, po polsku nie ma nic interesującego na temat, wielkie koniunkcje, na które MN wciąż się powoływał, nie zostały przetłumaczone, nie znam angielskiego, więc stoję w kropce. Myślę, że tu można znaleźć klucz do podziałów i długości cykli, które MN nazywał wiosną, latem itd., a które mogą dotyczyć koniunkcji JiS w odpowiednich znakach zodiaku. pytyja.blox.pl/2012/09/List-Nostradamusa-do-papieza-Piusa-IV.html

A co do fragmentów, które analizujesz muszę zwrócić uwagę, że można znaleźć odpowiednie do nich zwroty w innych utworach, także w Sygnifikacji Zaćmienia, którą dałam na blogu.
I tak: O żonach i matronach jest tam werset następujący:
"I poślubione małżonki zostaną podbite żelazem i uciśnione do tego stopnia, że obrodzą dziwnym humorem."

A o piórach wyrywanych z ptaka, owszem, we fragmencie-odezwie do oszczerców, stoi tak:
"Z całym swym oszczerstwem i potwarzą będą one [tj. osły] wielce trykające [też: strzykające] i wydane na ogień za wzdęty brzuch i swą podłą naturę. Jej upartym względem i warunkiem jest ciągle przez pióro i dziób obgadywać, jednak ich zły język i gorsza złowróżbność spadnie na nich w ich wielkiej ruinie i pomieszaniu; lecz ten natenczas nie pada ich ofiarą. Oni mieszają się, by oskubać pięknopiórego ptaka, aby nałożyć jego pióra na siebie. Dlatego należy ich zostawić jako tych, którymi są, osłami. Nawet tego zwierzęcia, które temu się nie oddało, Mark. Cycero ojciec Rzymskiej elokwencji, z tyloma właściwymi zasadami filozofii nie ośmieliłby się sprzedać, aby nie przyznać owemu miana Filozofa. A owo tęgie zwierzę jest na tyle zuchwałe i tak wyzbyte pojęcia [też: ogłupiałe od rozumowania], by obwołać siebie Filozofem." pytyja.blox.pl/2011/05/Znaczenia-Zacmienia-czesc-16.html

Chodzi o piszących krytyków ludzkich zachowań, którym w pewnym momencie karta się odwróci, i to ich zaczną opisywać krytycznie i pokazywać publicznie ich skrywane grzechy (jeśli chodzi o kościelnych kaznodziei).
O mieszaniu się jest w almanachu za 60 rok, fragment o tym, że z woli Boga w KK została pomieszana pszenica, jęczmień i kąkol, aby wypróbować najlepszych. O koniu (a właściwie brudnym ośle) też można coś znaleźć. W ogóle jest ciekawie, jak się łączy puzzle, punkty, znając całość, ale wciąż kolejność się z tego nie wyłania, choć można dojść do różnych wniosków.

Pozdrawiam tymczasem, ES
-
2013/03/28 18:15:07
Witam. Przepraszam, że nie na temat, ale mam pytanie dot. Nostradamusa Młodszego. Czy istniał kiedykolwiek spór dot. autentyczności jego twórczości, a twórczości jego ojca. Czy zachodziły podejrzenia, że jest to ta sama osoba ?
-
2013/03/29 08:37:07
Spór, przekonania, dyskusje, tak. Nie wiem, czy sam Nostradamus wypowiadał się na ten temat, bo przecież pierwszy znany utwór Młodszego ukazał się jeszcze za jego życia, w 65 roku. Ale późniejsze wychodziły co roku już po jego śmierci, przez kilka dobrych lat, aż przestały, co uważa się za datę śmierci Młodszego. W tej chwili nie mam dojścia do swoich zapisków, więc datami nie operuję, tylko tym co pamiętam. Przetłumaczyłam jeden utwór Młodszego kiedyś i muszę powiedzieć, że to podróbka, po prostu inny styl pisania, choć bardzo wiele wzorowań się na sposobie pisania Mistrza jest. Odniosłam wrażenie, że Młodszy był jakimś uczonym klechą.
Pozdrawiam, ES
-
2013/04/04 16:50:38

Tyle w tej przepowiedni ukrytych treści, tych oczywistych, i tych mniej, iż niesposób tego jednym zdaniem opisać. Kwintesencją tego <roku>, jeśli już ktoś miałby na poważnie się temu okresowi przyglądać, jest ta łacińska sentencja, ona to ilustruje, opisuje, zapowiada sens owego czasu. Zaczerpnięta ona została przez MN z eposu Wergiliusza Eneida.
Jak to już u Nostradamusa bywa, pojmować go należy i wielopoziomowo- symbolicznie, a zarazem wielce naturalistycznie wręcz wykładniczo dokładnie. W pierwszym przypadku: należałoby, moim zdaniem, wziąć pod uwagę treść Eneidy-
<Akcja poematu obejmuje siedem lat od upadku Troi do osiedlenia się Eneasza w kraju rodzinnym jego przodka Dardanosa, czyli w Italii. Poemat dzieli się na dwie wyraźne części: ks. I-VI oraz VII-XII. Część pierwsza opisuje tułaczkę Eneasza po zburzeniu Troi, i tym samym przypomina Odyseję Homera. Część druga zaś zawierająca opis walk na terenie Italii jest bardziej zbliżona do Iliady. >
Link: pl.wikipedia.org/wiki/Eneida
Czyli kto z kim walczy, a więc jakie to kraje swoją charakterystyką symbolizują się współcześnie. Kto jest agresorem, kto obrońcą. Jakimi to określeniami MN w swoim symbolicznym Słowniczku koduje jakie kraje, państwa.
Linki do tłumaczenia rzeczonego fragmentu:
pl.wikipedia.org/wiki/Eneida księga X
www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=3331&s=1 nawigacja: str 286

Zaś inną kwestią wydaje się być sama sentencja sensu stricto:
Dzień swój każdy ma. Krótki czas naszych jest przeżyć,
Bez powrotu lecz sławę czynami rozszerzyć,
To rzecz cnoty.

Tak sobie myślę, że chociaż, według MN, ony czas nadejdzie, to jeszcze nie niebawem. Pozdrawiam.
-
2013/04/05 15:38:49
Dziękuję Grzegorzu za wkład pracy. ;-)
Tym niemniej sam cytat jest krótszy, niż podajesz go w tłumaczeniu.
Stat sua cuique dies, breve & irreparabile tempus omnibus est vitx.
Sam jeden wers, który brzmi:
"Dzień swój każdy ma. Krótki czas naszych jest przeżyć,
Bez powrotu..."

przy czym oryginalnie to brzmi: "Każdy ma swój dzień, krótko/zwięźle i bezpowrotnie czas wszystkim jest/należy przeżyć"...
jak mniemam.

Zmienię zatem przypadek dalszego zdania, bo tak przypuszczałam, że ma się ono do cytatu i trzeba to zrobić.

Pozdrawiam tymczasem, ES


-
2013/04/05 17:10:37

Nie żebym się czepiał, nie że jestem upierdliwy, ale by sprawiedliwości oddać co jej należne. Toż to Wergiliusz, a za nim i MN zapewne wołają, by sensu powiedzenia w połowie nie urywać, a za tym znaczenia jego nie skarlać. W ten sposób to i w powiedzeniu- mądrości ludowej Żeby kózka nie skakała..., urywając jej dalszy ciąg można nadać znaczenie bardzo odmienne od pierwowzoru. Ktoś mógłby pomyśleć, że kózki nie powinny podskakiwać, no bo powinny dostojnie chodzić, a jak wiadomo dalszy ciąg powiedzenia nadaje mu sens logiczny, jest dopełnieniem, iż jest to przestroga i jakie grożą konsekwencje niespokojnego zachowywania się. Można też powiedzieć Żeby kózka nie skakała to by nóżki.- Jeśli kózka będzie zachowywała się grzecznie to to będzie miała nóżki- czy takie tam inne głupoty. Samo tłumaczenie zaczerpnąłem z Polskiej Biblioteki Internetowej, kto dokonał tłumaczenia nie wnikałem- z pewnością ktoś bardziej kompetentny ode mnie. Sama sentencja ma się wprost do sensu Księgi X, nie jest to pojedyncze, oderwane zdanie, poza tym w wergiliuszowej wersji są tam kropki- kończące zdanie, myślnik.
Dlatego też, to iż MN użył tylko pierwszej części, a nie uwzględniał dopełnienia, to jest właśnie ten myk- labirynt, dla tych którzy MN traktują jego przepowiednie powierzchownie, zbyt dokładnie. Sens jego przepowiedni zawiera się właśnie w niedopowiedzeniach, niejako pomiędzy wierszami. Bo to Ewo, nie o samą suchą treść łacińskiego zdania chodzi, ale o symbolikę Eneidy- jej wydarzenia personifikują obecne wydarzenia. Nie jest to jednakowoż rzecz by toczyć spory. Pozdrawiam.
-
2013/04/05 17:44:26
Grzegorzu, poniekąd masz rację. Przerabiam różne sentencje łacińskie używane przez Nostradamusa, miał rozległe klasyczne wykształcenie, cytował nie tylko Wergilego, ale i Homera, jeśli chodzi o "ten temat". Dla wierności tłumaczonemu tekstowi jednak zostawiam ten fragment, którego użył (być może licząc na wykształcenie czytelnika, który sobie dopowie, albo i nie licząc). W tym fragmencie rzecz stoi, że ludzie znajdą się w trudnych i śmiertelnych sytuacjach, a ich życie stanie się krótkie, czas dnia zatem odejdzie bezpowrotnie. A zastąpi go żelazo (we francuskim ma sens również broni, w tym armatniej), miecz (symbol wojska i czasów wojennych), głód (kryzys finansowy i nieurodzaj) i zaraza, dziesiątkująca populację. Zginąć dla zachowania honoru/cnoty będą umieli nieliczni, tak samo zresztą jest i w czasie pokoju, żyć skromnie i cnotliwie też jest rzadkością. ;-) Dalszy ciąg cytatu można podać co najwyżej w przypisie dolnym, poza tekstem autora.
Co do używania symboliki z wojny trojańskiej, to rzeczywiście rzecz jest godna zastanowienia. Występuje bowiem nie tylko w centuriach ale i w almanachach. Przede wszystkim ważny jest symbol krwi Trojańskiej, którym MN nazywał dziedziców? spadkobierców? kogo? czego? właśnie może mieć to związek ze świętym królem, którego wskaże niebo, a jego genetyczny korzeń zostanie udowodniony przez odnaleziony grobowiec, no, monument, dosł. pomnik.
Nie wiem nic więcej, pozostawiam sobie czas, gdyż nie znam wszystkich utworów.
Być może uda mi się znaleźć jeszcze jakieś wskazówki.

Pozdrawiam, ES